Trzy pytania do… Andrzeja Grzybka - radnego Rady Miejskiej w Myślenicach

Trzy pytania do… Andrzeja Grzybka - radnego Rady Miejskiej w Myślenicach

Dlaczego zdecydował się Pan kandydować do Rady Miejskiej?

Chciałbym, aby życie mieszkańców Krzyszkowic stawało się coraz lepsze i bezpieczniejsze, dlatego zdecydowałem się kandydować do rady miejskiej. Od wielu lat działam w Ochotniczej Straży Pożarnej w Krzyszkowicach, od kilku jestem jej prezesem i w tym czasie udało się zrealizować bardzo dużo zadań ważnych dla naszej jednostki.

Jestem też przewodniczącym rady parafialnej oraz członkiem rady sołeckiej. Działając społecznie zauważyłem, że przy dobrej współpracy i dużym zaangażowaniu można wiele zrobić.

Jak się Panu pracuje w roli radnego i jak ocenia Pan ostatnią sesję?

- Praca w radzie wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby nie radni z klubu Macieja Ostrowskiego, którzy nie mogą pogodzić się z tym, że przegrali wybory. Spierają się nawet o takie rzeczy gdzie mają siedzieć. Zajmują miejsca przed burmistrzem i utrudniają mu pracę na sesji. Wyrywają mikrofon pani skarbnik, żeby móc coś powiedzieć. To nienormalne!

W poprzedniej kadencji radni klubu PiS siedzieli tam gdzie wyznaczył im miejsce ówczesny burmistrz. Niestety przez takie zachowanie nie ma płynności w pracy, obrady niepotrzebnie przedłużają się, a mieszkańcy irytują się oglądając sesje. Natomiast bardzo dobrze oceniam współpracę z burmistrzem, który życzliwie podchodzi do zgłaszanych problemów, a co najważniejsze można z nim rzeczowo porozmawiać. Niestety zadłużenie gminy pozostawione przez poprzednika na razie nie pozwala na zbyt wiele.

Co chciałby Pan zrobić dla mieszkańców swojej gminy

Jako radny chciałbym zadbać o poprawę stanu dróg, budowę chodników, oświetlenia ulicznego szczególnie na terenie Krzyszkowice skąd pochodzę. Chciałbym też zadbać o remont strażnicy. Zależy mi szczególnie na wykonaniu termomodernizacji budynku strażnicy. Może uda się nam też pozyskać nowy samochód ratowniczo-gaśniczy. Jednak najważniejszą sprawą dla mnie i mieszkańców Krzyszkowic jest poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniu drogi powiatowej z zakopianką.

Zarówno burmistrzowi Szlachetce jak i radnemu powiatowemu Robertowi Pitali bardzo zależy na tej sprawie, dlatego myślę że wspólnie uda nam się doprowadzić do budowy bezkolizyjnego skrzyżowania w tym miejscu. Przykładem takiego skutecznego działania Jarosława Szlachetki jest choćby zamontowanie lamp oświetlenia ulicznego w Krzyszkowicach. To co nieudało się zrobić byłemu burmistrzowi Ostrowskiemu przez kilka lat obecnemu burmistrzowi Szlachetce zajęło zaledwie kilka tygodni. Oczywiście to wyłącznie kwestia tego co dla kogo jest najważniejsze.

Dla burmistrza Szlachetki oraz radnych Prawa i Sprawiedliwości najważniejsze są te zwykłe bolączki, które utrudniają codzienne życie zwykłych ludzi. Nie budowa wielkich gmachów z tablicami pamiątkowymi jak Muzeum Niepodległości, dla nas najważniejsza jest realizacja może mało spektakularnych, ale bardzo potrzebnych zadań, które zapewniają bezpieczeństwo i wygodę mieszkańców naszej gminy.

Maria Gaczyńska