Urodzony 17 lipca… w oplu

Urodzony 17 lipca… w oplu
Szczęśliwa mama Aleksandra z małym Leonem i jego babcią Elżbietą Jakubiak-Święch w chwilę po porodzie w oplu Fot. A. Święch

Aleksandra i Adam Święchowie 17 lipca jechali swoim dwuletnim oplem do porodu w szpitalu Narutowicza w Krakowie. Towarzyszyła im mama – Elżbieta Jakubiak-Święch. Na wysokości Kleparza rozpoczęła się błyskawiczna akcja porodowa. I tak oto mały Leon – siłami natury, w znakomitej kondycji – urodził się, zanim dotarli do szpitala. Poród odebrała babcia.

- Na początku wszyscy się trochę denerwowaliśmy, ale szybko musieliśmy się pozbierać i działać. Nie martwiłam się. Wiedziałam, że jestem w dobrych rękach, a zanim się obejrzeliśmy, dziecko już było na świecie – całe i zdrowe. Nie wiem kiedy mąż zdążył zatrzymać karetkę, potem przyjechała druga. Dzidziuś pojechał do szpitala karetką, ja wolałam naszym samochodem, pod opieką ratownika medycznego. W szpitalu potwierdzono, że wszystko jest w porządku. Bardzo szybko wróciliśmy do domu – mówi szczęśliwa mama.

A w domu czekał już na nich starszy syn – 4,5 letni Kuba. Szczęśliwa rodzina chętnie dzieli się wrażeniami, a nie mniej szczęśliwa firma Opel już obmyśla bonus dla „swojego” noworodka.

Okazuje się, że opel nadaje się do porodu równie dobrze, jak nie przymierzając basen wodny.