Święto  Niepodległosci

Verba docent, exempla trahunt

14 listopada 2008 Wydanie 42/2008
Verba docent, exempla trahunt
Pomnik żołnierzy Armii Czerwonej, fot. Piotr Jagniewski

Słowa uczą, przykłady kształcą - łacińska sentencja najlepiej oddaje sens przyświecający Patriotycznym Zaduszkom organizowanym blisko od 10 lat przez myślenickiego przewodnika, historyka i największego znawcę wszelakich miejsc pamięci związanych z Ziemią Myślenicką i jej historią Jana Stawarza.

Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny to czas pogodnej zadumy i refleksji nad ludzkim życiem i jego powiązaniami ze światem tych, co odeszli. W nowoczesnej cywilizacji coraz mniej mamy czasu do nieśpiesznych rozważań, do zastanawiania się nad tym, że istniejemy dzięki następstwu pokoleń, że to zmarli duchowo wzbogacają nasze życie, bo sięgamy po ich dorobek naukowy i twórczy. Wśród pilnych i najpilniejszych trosk zanika gdzieś więź pomiędzy zmarłymi i żywymi, pomiędzy czasami dawnymi i obecnymi. Stąd pomysł prelekcji w ramach „Patriotycznych zaduszek” na cmentarzu na Stradomiu i jego okolicach oraz dotyczących historii i zabytków naszego miasta.

Każde święto ma swoje barwy. Dzień Zaduszny płonie tysiącami zniczy, ma kolor złocistych chryzantem, szeleści liśćmi zasypującymi alejki cmentarzy. Czas zadumy, dobry czas, abyśmy pomyśleli również nie tylko o własnych zmarłych przodkach, ale też o naszych wspólnych „dziadkach” spoczywających na cmentarzach. Cmentarze czasem nazywa się archiwami – są zbiorem informacji o lokalnych społecznościach, o ich najwybitniejszych przedstawicielach i wydarzeniach. Kiedy Polska przestała istnieć, szczególnego znaczenia nabrał kult zmarłych – zasłużonych przedstawicieli narodu. Ich groby nabrały znaczenia patriotycznego. Miejsca spoczynku i pamięć o tych ludziach była świadectwem o czasach chwały, a życiorysy zmarłych literatów, naukowców, działaczy społecznych, powstańców – „dobrze zasłużonych” - miały służyć jako przykład i wzór do naśladowania.

Na przełomie września i października młodzież z czterech myślenickich szkół: LO im. T. Kościuszki, Gimnazjum 1, ZSTE oraz ZS im. A. Średniawski – łącznie 719 osób poznawało historię nie tylko naszego cmentarza i kościółka pod wezwaniem Św. Jakuba, ale przede wszystkim barwie opowiedziane historie ludzkiego życia, tych zasłużonych i tych mniej znanych. Ta szczególna troska o groby zmarłych – świadczy o ciągłości pamięci narodowej i narodowej wspólnoty. Była wielką lekcją historii. Kamienie i płyty cmentarne, opierające się rozszalałym dziejom, przemawiając i dziś znów dają świadectwo.

Bene merentium – dobrze zasłużeni. Chowani na małych i wielkich cmentarzach, mają specjalne aleje i wspaniałe pomniki, a czasem tylko chwiejny, spróchniały krzyż. Polacy mają pięć słynnych nekropolii (z czego dwie poza krajem): warszawskie Powązki, krakowskie Rakowice, zakopiański Pęksowy Brzyzek, wileńską Rossę i lwowski Łyczaków. Myślenice mają coś więcej… niepowtarzalną inicjatywę Patriotycznych Zaduszek, dzięki której nasi mali i więksi bohaterowie mogę dumnie powiedzieć: Non omnis moria – nie wszystek umrę. Bo pamięć o nich, wspaniałe historie, miejsca i daty szczególne dla naszego miasta i kraju przetrwają i zaowocują w sercach myślenickiej młodzieży, która biorąc udział w tej pięknej inicjatywie zdała egzamin z patriotycznego wychowania. Dzięki nim i takim ludziom jak Jan Stawarz podnosimy nieczytelne, przeżarte rdzą krzyże i pytamy o imiona tych wszystkich o których trzeba pamiętać… z natężoną uwagą słuchamy ich głosu… by ocalić ich od zapomnienia.


fot. Piotr Jagniewski