W moim życiu zmieniało się wszystko, a miłość do kuli pozostała

W moim życiu zmieniało się wszystko, a miłość do kuli pozostała

Alicja Święch jest wychowanką Myślenickiego Klubu Petanque i od 10 lat przynosi tej drużynie chlubę na polskiej i międzynarodowej arenie, przywożąc worek medali i pucharów z zawodów w naszym kraju, a również z zagranicy

Wymienienie jej wszystkich trofeów zajęłoby osobną szpaltę więc ograniczymy się tylko do obecnego sezonu: mistrzyni Polski kobiet, wicemistrzyni Polski kobiet w strzale precyzyjnym, zdobywczyni Pucharu Polski w kat. miksty razem z Kamilem Ladaczkiem z klubu Sokół Wrocław, reprezentantka Polski na EuroCup w Szwajcarii i na Mistrzostwach Świata w Chinach. Alicja Święch postanowiła przybliżyć nam kulisy tego rzadko pokazywanego, ale coraz popularniejszego sportu.

Dlaczego warto grać w petanque?

To wciągająca dyscyplina sportu, w której liczy się nie tylko technika rzutu, czy sprawność manualna, ale jest w nim również trochę taktyki i myślenia. Poza tym wbrew pozorom petanque to jednak głównie sport zespołowy i uczy współdziałania w zespole.

Od razu złapałaś petanque’owego bakcyla?

Na początku jakoś niespecjalnie mnie to porwało. Próbowała mnie w to wciągnąć moja babcia Teresa Święch - była jednym z prekursorów tej dyscypliny w Myślenicach, kiedy byłam kilkuletnim dzieckiem, ale tak naprawdę zainteresowałam się kulami w wieku 16 lat, kiedy sekcję petanque w Gimnazjum nr 2 zaczął rozpropagowywać Grzegorz Kurowski. Tak się w to wciągnęłam - w grę i w treningi, że potrafiłam całe wakacje spędzać na boisku na Zarabiu, a w zasadzie na „bulodromie” i trenować.

Gdybyś miała petanque porównać do jakiegoś innego sportu, częściej pokazywanego w telewizji, to co by to było?

Petanque to taki curling. Podstawowa różnica oprócz tego, że curling odbywa się na lodowisku, a petanque na piaszczystym lub żwirowym podłożu. Dodatkowo różnica jest taka, że w curlingu tym centralnym punktem, w który celuje się kamienie jest okrąg namalowany na lodowisku, natomiast w naszej dyscyplinie tym centralnym punktem jest tzw. świnka czyli drewniana kulka którą rzuca się na samym początku partii. Pewnie nie wszyscy o tym wiedzą, ale w trakcie partii można trafiając w świnkę zmieniać celowo jej położenie, tak aby ustawiła się bliżej naszych kul. Bo o to najprościej rzecz ujmując chodzi - żeby nasze kule wylądowały bliżej koszonka - prosiaczka, niż kule przeciwnika.

W jakich krajach petanque jest najpopularniejsze?

Głównie w zachodniej Europie czyli Francja, Niemcy, Włochy, Szwajcaria, kraje Beneluxu, ale również północna Afryka czyli m.in. Tunezja, ale również Madagaskar, Senegal, Kanada, a niezwykłą popularnością petanque cieszy się również w Tajlandii. Oczywiście najczęściej boule kojarzone jest z Francją i słusznie, bo tam to jest więcej niż sport, można powiedzieć, że to już zjawisko kulturowe. Grają prawie wszyscy, a jeśli nie grają to przynajmniej znają reguły. Niektóre rozgrywki w tamtym kraju gromadzą na starcie tylu zawodników, że aby rozegrać je w jakichś możliwych do przyjęcia ramach czasowych muszą być rozgrywane wyłącznie systemem pucharowym, bo inaczej trwałyby po prostu za długo.

Wspomniałaś, że petanque to dyscyplina zespołowa?

W przeciwieństwie do innych dyscyplin, w których najbardziej prestiżowe są mecze singlowe, solą petanque są rywalizacje tripletów. Rozgrywka jest dłuższa, bierze w niej udział więcej kul i jest najzwyczajniej ciekawsza również taktycznie dla gracza i dla oglądającego.

Spróbuj przybliżyć zawiłości taktyczne komuś kto nie zna tej gry.

W petanque zwykły rzut kulą można podzielić już na dwa rodzaje zagrań. Pierwszy rodzaj rzutu polega na tym, aby ustawić swoją kulę jak najbliżej świnki i nazywa się to puentowaniem. Drugi typ rzutu, to strzał i próba trafienia w kulę przeciwnika tak, aby to nasza bula była bliżej świnki. W zależności od tego komu powierzamy w trzyosobowym zespole jaką funkcję, jeden jest od wybijania kul przeciwnika, drugi zawodnik jest od punktowania (puentowania), trzeci zaś musi łączyć obydwie funkcje. Mówi się nawet o podziale na pozycje - na „jedynkę”, „dwójkę” i „trójkę” gdzie „dwójka”, to ten najwszechstronniejszy zawodnik. Nie są to pozycje tak ściśle określone w protokole jak np. w siatkówce, ale dotyczą takiej wewnętrznej i nieformalnej strategii zespołowej.

W Polsce jest około 30 klubów petanque. Co trzeba zrobić żeby stać się zawodnikiem, pojechać na Mistrzostwa Polski i odnosić takie sukcesy jakie są teraz twoim udziałem?

Żeby dostać licencję zawodnika nie potrzeba wielkich inwestycji, bo można je kupić za kilkadziesiąt złotych. Każdy posiadacz licencji może również wziąć udział w Mistrzostwach Polski (singli, dubletów i tripletów), a powołanie do reprezentacji kraju na Mistrzostwa Świata albo Europy to wybór selekcjonera/trenera kadry, który bacznie obserwuje zawodników podczas całego sezonu gry. Inna zasada była przy rozgrywkach The World Games Wrocław 2017, gdyż tam były turnieje eliminacyjne i zwycięskie drużyny miały szansę wystąpić na tej imprezie.

Jak wspominasz Mistrzostwa Świata kobiet w Chinach?

Jako niezwykłą przygodę i okazję do poznania kraju, który mnie zafascynował od pierwszej chwili. Sama rozgrywka sportowa pozostawiła trochę do życzenia, bo może nasze 20 miejsce w 43-zespołowej stawce, to nie jest wynik, na który liczyliśmy, ale cała otoczka, możliwość zobaczenia 34-milionowego Szanghaju - miasta tak przyjaznego dla turystów, z tak sympatycznymi mieszkańcami i tyloma ciekawymi miejscami, warte było tych lat treningu i poświecenia wolnego czasu.

Ale w twoim glosie nie słyszę żadnych oznak znudzenia tym sportem?

W petanque jest coś niesamowitego, co powoduje, że ciągle mnie ten sport fascynuje, a uprawiam go już 10 lat. W moim życiu w ciągu tej dekady zmieniało się już wszystko - szkoły, miejsca pracy i zamieszkania, a miłość do kuli pozostała. Gdyby ktoś zaoferował mi przejście na profesjonalizm i nawet 8 godzin trenowania dziennie, wyjeżdżania na zawody, poznawania ludzi i zwiedzania świata, to skorzystałabym z takiej oferty bez chwili wahania.

Jaki jest przedział wiekowy graczy w petanque?

Nie ma ograniczeń wiekowych. Grać może każdy. Jednakże zauważyłam, że na zawodach najczęściej spotykamy ludzi z przedziału między 25-45 lat, ale zdarzają się i dużo starsi - powyżej 55 lat (tzw. weterani), bo doświadczenie również jest bardzo istotne.

Trzeba mieć jakieś specyficzne zdolności manualne?

Wszystko jest do wytrenowania chociaż często na pierwszy rzut oka widać kto ma talent do tej dyscypliny, a już na pewno łatwo rozpoznać od razu kogoś kto miał z nią kontakt. Trenować można nie tylko na „bulodromie”, ale bardzo pomocna jest również metoda treningu polegająca na wizualizacji i trening przed lustrem.

Petanque to drogi sport?

Tak jak każda dziedzina sportu ma on swoją droższą i tańszą wersję. Można kupić komplet 3 kul za 70 złotych, a można za nawet 1000 zł, bo każdy zawodnik ma sprzęt spersonalizowany pod swoje upodobania. Możemy wybierać bule w różnych rozmiarach jak i w wagach. Najmniejsze kule mają około 71 mm średnicy, a największe 80 mm. Jeżeli chodzi o wagę, to są one od 650-800 gramów. Pozwala to na dopasowanie sprzętu do siebie.

Jak widzisz swoją sportową przyszłość?

Chciałabym wystąpić jeszcze na niejednych mistrzostwach globu i Europy i dotrzeć w rozgrywkach o europejskie puchary z zespołem Myślenickiego Klubu Petanque jeszcze dalej, niż to się udało w tym roku. Zajęliśmy 4. miejsce w rozgrywkach grupowych, a dwa zespoły awansowały do fazy pucharowej w Niemczech. Nadmienię, że zespoły, które wyszły z naszej grupy pochodziły z Monaco i Włoch i zajęły kolejno 2 i 3 miejsce w finałowym turnieju. W tym roku w związku z zawodami sportowymi udało mi się odwiedzić m.in. Genewę i Szanghaj, a przyszłoroczne Mistrzostwa Europy odbywają się w południowej części Francji, a dokładniej w Palavas i tam właśnie chciałabym powalczyć o jak najlepszy wynik.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).