Waleczne serca z Dalinu

Waleczne serca z Dalinu
Fot. Fot. R. Podmokły

Gdyby chcieć ostanie perypetie Dalinu zobrazować jakimś słynnym filmem, to jedynem tytułem jaki wchodziłby w rachubę byłby chyba „Apollo 13”. Dalin ostatnio czego się nie dotknął, to wiązało się to z jakąś katastrofą albo co najmniej awarią.

Trzy porażki w ostatnich czterech meczach, które zepchnęły go z pozycji lidera oraz plaga kontuzji i kartek wykluczających kilku ważnych zawodników, były tego najdobitniejszym przykładem. „Mamy problem” to hasło, z którym myślenicznie mogli się już oswoić. Na dodatek postawa piłkarzy w poprzednich kolejkach mogła sugerować, że nie wszyscy ciągną wózek w tym samym kierunku.

Początek meczu zdawał się być kontynuacją tej złej passy, bo trzeba mieć takiego pecha, jak ostatnio myśleniczanie, żeby już w 3 minucie dostać czerwoną kartkę, gdy Marek Szuba musiał ratować sytuację wyjściem poza pole. Ale pech w zasadzie dotknął ich już przed spotkaniem, gdy swoje kontuzje trenerowi Maciejowi Antkiewiczowi zgłosili zawodnicy podstawowej jedenastki – Łukasz Kowalski i Dawid Kałat. Kiedy w 27. minucie za zagranie ręką Przemysława Senderskiego sędzia podyktował rzut karny, a Dominik Filipowski „jedenastkę” wykorzystał, zdawało się nam kibicom, że można już „zgasić światło” i iść do domu. Ale wtedy wydarzyło się coś, czego chyba już nikt nie oczekiwał. Dalin pokazał charakter. W dziesiątkę zaczął grać z takim nerwem, poświęceniem i zaangażowaniem, że sprawiał wrażenie, jakby był liczebniejszy od Węgrzcanki. 15 minut przed przerwą to był koncert, na jaki czekaliśmy od kilku tygodni. A zakończył go Michał Górecki, wykorzystując podanie od

swojego brata Jakuba. Chwilę po przerwie znakomitą akcję Mateusza Ciesielskiego sfinalizował piękną główką najniższy na boisku Adrian Grzybek. W szeregach Dalinowców właściwie ni...

Artykuł dostępny tylko dla abonentów - pozostało 43%

Kup cyfrowe wydanie

Uzyskaj dostęp do wszystkich treści strony www
Pobierz całą treśc gazety w formacie PDF
Czytaj gazetę wcześniej niż w kiosku

W prenumeracie od 1,45 zł
Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).