Wątpliwa sława dla Myślenic

Wątpliwa sława dla Myślenic

Myślenice znów zrobiły się sławne. Ogólnopolski dziennik Rzeczypospolita w artykule pt. „Przepłacona działka, kupiona przez gminną spółkę od Banasia. Jest śledztwo” donosi o śledztwie, jakie prowadzi CBA w sprawie działki, którą Marian Banaś sprzedał w 2016 roku Myślenickiej Agencji Rozwoju Gospodarczego (MARG). Sprawa ta niestety po raz kolejny ukazuje nieprawidłowe kulisy funkcjonowania spółki za czasów Macieja Ostrowskiego.

Przedmiotowa działka została zakupiona przez MARG za kwotę prawie 650 tys. złotych. Już sam fakt zakupu działki przez spółkę był sprawą wyjątkową. W tamtym czasie MARG nie zajmował się skupem nieruchomości pod cele mieszkaniowe. Mało tego spółka nie posiadała własnych środków na ten zakup.

Nowy prezes MARG Witold Rozwadowski tuż po objęciu stanowiska w 2019 roku zlecił wycenę nieruchomości zakupionych od M. Banasia. Okazało się, że operat szacunkowy opracowany przez rzeczoznawcę opiewa na kwotę 437 tys. zł czyli o ponad 211 tys. zł mniej niż to, co zapłacono prawie trzy lata wcześniej.

W wypowiedzi dla dziennika były burmistrz stwierdził: „To bardzo wartościowe grunty pod mieszkalnictwo. To najbardziej atrakcyjna część Myślenic”. Tak, Zarabie to rzeczywiście jedno z bardziej atrakcyjnych miejsc na mapie Myślenic. Jednak charakter tej działki, która znajduje się na stromym zboczu i nie posiada żadnego dostępu do drogi publicznej, wyklucza w dniu dzisiejszym możliwość otrzymania pozwolenia na budowę. Na dodatek nieruchomość znajduje się w terenie osuwiskowym. Wynikają z tego bardzo duże wątpliwości, czy nawet za taką kwotę można byłoby ją sprzedać. Fakt graniczenia z trzech stron działki z lasem wprowadza także istotne ograniczenia w możliwościach jej zabudowy, przez co jest ona jeszcze mniej atrakcyjna dla potencjalnych inwestorów. Rozeznanie w tej sprawie poczynione przez MARG pokazuje, że nie ma na dzień dzisiejszy zainteresowania tego typu nieruchomościami. Kłóci się to zdecydowanie ze słowami byłego burmistrza, który w wypowiedzi prasowej stwierdził, że spółka na tej transakcji zarobiła. Spółka nie tylko nie zarobiła, ale zdecydowanie straciła i to bardzo duże pieniądze. Zważywszy, że MARG jest spółką gminną straciła pieniądze wszystkich mieszkańców.

Należy przypomnieć, że działka ta jeszcze w 2012 roku była terenem rolnym i leśnym. Zostało to zmienione podczas uchwalania nowego miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego w 2012 roku. Część działki została odlesiona i na całej jej długości zmieniono przeznaczenie gruntu na cele budowlane. Odwołajmy się do tego, co w tej kwestii powiedział dla Rzeczpospolitej były burmistrz cyt.: „Maciej Ostrowski pamięta kwestię odlesienia działki Banasia, która leży w dzielnicy Zarabie. – To nie była sytuacja wyjątkowa, zrobiona dla Mariana Banasia. Po prostu w 2012 r. tworzyliśmy w gminie plan zagospodarowania przestrzennego dla tej części gminy i zmieniliśmy przeznaczenie części gruntów. Wszystko odbyło się zgodnie z procedurami, w przejrzysty sposób – wyjaśnia Ostrowski. Ale i w tej sprawie CBA ma wątpliwości.”

Wielu mieszkańców naszej gminy chciałoby, aby ich działki tak „po prostu” stawały się budowlane. Ograniczenia stawiają jednak przepisy. Obowiązujące studium dopuszcza 30 metrowy zakres rozszerzenia gruntów budowlanych przy opracowywaniu planów miejscowych. Nie wywołuje to wtedy niezgodności z ustaleniami studium. W tym konkretnym przypadku działka, o której jest teraz głośno, została potraktowana bardzo wyjątkowo. Teren budowlany został rozszerzony względem studium niemal o 90 metrów, czyli prawie trzy razy więcej, niż pozwalają na to przepisy. Żadna inna działka budowlana tak głęboko nie sięga w teren leśny na pograniczu Zarabia i terenów góry Uklejna. Bardzo trudno jest również uzyskać odlesienie działki.

Burmistrz Jarosław Szlachetka poproszony o komentarz w tej sprawie powiedział:

- Gdy w lutym zapadł śmiesznie niski wyrok grzywny za kradzież ponad 200 000 złotych dla byłego prezesa MARG komentowałem, że to wierzchołek góry lodowej. Mówię o tych sprawach, bo winni muszą zostać rozliczeni. Przedmiotowa sprawa, która została zauważona i opisana przez ogólnopolski dziennik jest kolejnym dowodem na to, że moja negatywna ocena działalności jest w pełni uzasadniona. Szkoda mi tylko naszego miasta, które dzięki tym ludziom i ich działaniom doświadcza dzisiaj bardzo wątpliwej sławy.

Opisana przez Rzeczpospolitą sprawa zakupu działki na wniosek CBA znajduje się już w prokuraturze. Jaki będzie jej finał? Będziemy informować o tym naszych czytelników.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Prezes myślenickiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Od września 2019 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.