Wiceminister przedstawił reformę sądownictwa

Wiceminister przedstawił reformę sądownictwa
Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik Fot. Ryszard Sobkowicz

Michał Wójcik sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości spotkał się z myśleniczanami 21 lipca w Domu Katolickim im. ks. Józefa Bylicy. Prelekcja wiceministra jak i pytania z widowni dotyczyły projektu reformy sądownictwa w Polsce i okoliczności uchwalania trzech wiodących ustaw

Spotkanie rozpoczęło odśpiewanie hymnu państwowego oraz powitanie gościa. Całość prowadził i przedstawił wiceministra Michał Rutkowski - przewodniczący myślenickiego Klubu „Gazety Polskiej”. Gość podziękował za zaproszenie klubowi i posłowi Jarosławowi Szlachetce. Wspomniał o swoich związkach z ziemią myślenicką - rodzinnymi Biertowicacmi i Sanktuarium Matki Bożej Myślenickiej do którego często przyjeżdżał, także już w trakcie swoich studiów na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, pracy dyrektora naczelnego Izby Rzemieślniczej oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Katowicach, radnego Sejmiku Śląskiego, wreszcie posła na sejm, twórcy struktur „Solidarnej Polski”. Sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości został w kwietniu 2016 r.

Zarówno prelekcja wiceministra, jak pytania z widowni dotyczyły projektu reformy sądownictwa w Polsce i okoliczności uchwalania trzech wiodących ustaw. Mieszkańcy pytali o zasadność tak nasilonego ruchu przeciwników tych ustaw, o język jakim się posługują, o to gdzie został faktycznie napisany projekt ustawy - przez rząd, czy posłów oraz jakie będą standardy wyboru sędziów i czy ustawy przewidują funkcję sędziów pokoju.

Michał Wójcik omówił pokrótce wprowadzane zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Trzy procedowane ustawy to: reforma Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa i ustroju sądów powszechnych. Stwierdził, że jest to jedna z najtrudniejszych reform w ciągu 27 lat wolnej Polski, gdyż do tej pory nie było po PRL-u oczyszczenia wymiaru sprawiedliwości.

- Wciąż obowiązują w nim skostniałe struktury z czasów komunistycznych, wiele jest nieprawidłowości. Tym samym usankcjonowany jest nepotyzm i oligarchia rodem z dawniejszych czasów. Tymczasem sądownictwo to bardzo ważna dziedzina życia, w której decydują się losy wielu ludzi. Większość społeczeństwa - twierdził - jest zwolennikiem tych reform. - PiS, proponując te ustawy, realizuje kolejne obietnice z kampanii wyborczej. Ludzie poprali ten program wybierając PiS w wyborach. Po objęciu władzy przez nowy rząd okazało się, że w ministerstwie sprawiedliwości panuje duży chaos. Natomiast opozycja broni przede wszystkim korzyści obecnych kadr sądownictwa i układów, a nie obywateli - tłumaczył.

Według niego ludzie biorący udział w protestach mówią o zagrożeniu demokracji, tymczasem właśnie demokratyczna większość społeczeństwa uznała, że chce tych reform.

- Wiele osób myśli np., że minister sprawiedliwości będzie teraz jednocześnie prokuratorem i sędzią, a to prawdą nie jest. Protestujące osoby, z którymi rozmawiałem, w większości nie wiedzą, o co w tej reformie chodzi. Ja zapewniam obywateli: nie ma się czego bać. To jest dobre, to jest zgodne ze standardami unijnymi, wbrew temu co mówią Timmermans i Tusk - stwierdził wiceminister.

Wskazał na zasady obowiązujące w innych krajach i na to, że projekty ustaw mają podobne rozwiązania, np. w Niemczech, gdzie sędziów Sądu Najwyższego mianuje Minister Sprawiedliwości i nikt z tego powodu nie zarzuca im łamania zasad demokracji.

Michał Wójcik nie negował pracy wszystkich sędziów. Twierdził, że nowe prawo będzie im tylko pomocne. - Jest też wielu dobrych sędziów, którzy w obecnej sytuacji nie mają możliwości przebicia się i pracowania w wymiarze sprawiedliwości, a tam jest ich miejsce. Innym ważnym aspektem jest ciągłość działania Sądu Najwyższego i odpowiednio ustawiona kadencyjność - przekonywał.

Z planowanych działań uzdrawiających sądy wymienił m.in. zajęcie się sprawami dzieci oddawanych rozwiedzionym rodzicom, z których jeden mieszka za granicą, działalność sądów apelacyjnych, przewlekłość postępowań sądowych. Inny ważny problem, to sprawy alimentacyjne. Obecnie w Polsce zadłużenie alimentacyjne wynosi ok. 11 mld zł. Mówił też o idei przywrócenia funkcji asesora w sądach.

Ryszard Sobkowicz Ryszard Sobkowicz Autor artykułu

Nauczyciel i reporter, który ostatnie 25 lat poświęcił na relacjonowanie życia lokalnych społeczności - szczególnie funkcjonowania Ochotniczych Straży Pożarnych. (HISTORIA, WYDARZENIA, SAMORZĄD, KULTURA)