Wieczór z historią na Nocy Muzeów

Wieczór z historią
na Nocy Muzeów
Dr Piotr Sadowski w Bredzie – slajd z prezentacji Fot. Fot. R. Podmokły

Z pięciu części składała się myślenicka Noc Muzeów 17 maja w Muzeum Niepodległości. Impreza, która rozpoczęła się już o 18.00, trwała niemal do północy, a jej wspólnym mianownikiem była historia.

Tych, którzy przybyli tego wieczoru do Muzeum Niepodległości witał multiinstrumentalista Andrzej Horabik, a pierwszym punktem programu był wykład dr Łukasza Malinowskiego na temat wikingów. I był to wykład nietypowy, bo dotyczył w większym stopniu zabaw, obyczajów i życia codziennego wikingów w średniowieczu. Następne natomiast historyczne prelekcje dotyczyły już historii naszego regionu, która przedstawiona została w trzech różnych aspektach.

Nasze Zamczysko

Na wykładzie dr. Łukasza Malinowskiego „Zamek w Myślenicach i jego funkcjonowanie w średniowiecznej Polsce” poznaliśmy tło historyczne powstawania zamku, zasady architektoniczne, według których był budowany czy też zadania, jakie miał on spełniać na naszych ziemiach. Łukasz Malinowski przedstawił nam również rozmaite koncepcje historyczne dotyczące tego, jak w istocie wyglądało Zamczysko. Cylindryczna wieża o średnicy 10,2 m z murami szerokimi na prawie 4 m i wnętrzem o około 2,5 m średnicy to podstawowe dane architektoniczne, jakie możemy uznać za punkt wyjścia dla tych koncepcji. Budowa oparta na zasadzie tzw. plastra miodu i wejście na wysokości 8-12 m przypominała podobne konstrukcje z Iłży, Opola, Będzina, Prudnika czy też Rytra. Zamek spełniał funkcje administracyjne – siedziby możnowładcy, komory celnej. Miał również zapewniać bezpieczeństwo na szlakach handlowych. Nie do końca jest jasne, czy miał również spełniać funkcję więzienia, natomiast z dużą pewnością możemy stwierdzić, że w połowie XV wieku Zamczysko z różnych względów zaczęło tracić na znaczeniu strategicznym, czy to na skutek splądrowania przez wojska husyckie, wysadzenie przez minę prochową, czy też po zajęciu Myślenic przez zbuntowane wojska domagające się zaległego żołdu za wojnę z Prusami.

W drodze do niepodległości

Myśleniczan i Myślenic w drodze do niepodległości dotyczył wykład Marka Stoszka, który był trzecim punktem programu. W trakcie wykładu odbyliśmy podróż przez historię od 1768 roku czyli od konfederacji barskiej. Związek wojskowy, który zainaugurował wówczas walkę o niepodległość w swoich szeregach miał również mieszkańców ziemi myślenickiej. Brali udział w rejonach twierdzy lanckorońskiej, zaś polegli w tych zmaganiach żołnierze pogrzebani są m.in. pod kapliczką na ulicy Średniawskiego i w okolicach dawnego placu targowego Spółdzielni Mieszkaniowej „Zorza”. Nie mogło w tym wykładzie zabraknąć rzecz jasna w przybliżeniu pięciu kanonicznych postaci dla historii ruchu niepodległościowego na terenie Myślenic: burmistrza Myślenic w latach 1874-1878 Andrzeja Marka, długoletniego rajcy miejskiego z końca XIX wieku Emila Schunke, Piotra Pitali – zastępcy burmistrza w latach 1894-1903 oraz inicjatora TG „Sokół”, Edwarda Kleberta – burmistrza Myślenic w okresie przed I wojną światową, założyciela „Sokoła” oraz Jana Schally’ego, który oprócz sprawowania funkcji burmistrzem Myślenic przez dwie kadencje w XIX wieku, przyczynił się również do budowy szkoły miejskiej w Myślenicach. Niebagatelny był również udział mieszkańców naszego regionu w trakcie I wojny światowej, szczególnie na froncie włoskim, a ślady po nich możemy wciąż znaleźć na terenie dzisiejszej Słowenii w rejonie miejscowości Kobarid. Historia walki o niepodległość w naszym rejonie nie byłaby, pełna gdybyśmy nie wspomnieli również o „cudzie nad Rabą”, czyli o tym jak wojska rosyjskie zostały zmuszone do odwrotu w trakcie I wojny światowej. Trudno również pominąć takie postaci, jak Jan Dunin-Brzeziński, Andrzej Średniawski czy Rajmund Bergel, bo dla Myślenic są właściwie ikonami. Wykład Marka Stoszka musiał naturalnie także zawrzeć punkty o wydarzeniach tak dramatycznych, jak dwie Czarne Niedziele z 1940 oraz 1944 roku, a na koniec dowiedzieliśmy się również o dwóch osobach – które nie są może tak znane jak wyżej wymienieni, a przecież ich życiorysy są niezwykłe – Józefie Bielu i Henryku Węgrzynie, dwóch pilotach, którzy wzięli udział w bitwie o Anglię.

Szlak bojowy generała Maczka

Tematyka II wojny światowej dominowała również w trzecim tego wieczoru wykładzie historycznym dr. Piotra Sadowskiego. Dotyczył on szlaku bojowego Pierwszej Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka – postaci szczególnie nam bliskiej, gdyż w trakcie kampanii wrześniowej w 1939 roku odpowiadał on za obronę Myślenic. Wykład Piotra Sadowskiego był efektem jego podróży śladem szlaku bojowego Dywizji Pancernej od Arromanches-les-Bains, poprzez takie miejscowości jak: Cauvicourt, Le Croix, Soignolles, Jort, Azincourt, Ypres, Breda, Bourtange aż po Wilhelmshaven. Zapoznaliśmy się z przebiegiem działań bojowych tej formacji wojskowej niemal dzień po dniu, co pozwoliło nam zrozumieć, jak ważną rolę odegrała w II wojnie światowej. Zilustrowany wieloma fotografiami wykład był jednocześnie zachętą do tego typu turystyki połączonej z poznawaniem historii, bo ślady po walkach żołnierzy gen. Maczka we Francji, Belgii i Holandii odnajdujemy niemal na każdym kroku.

Mów mi Rico

Na zakończenie tego wieczoru historia najświeższa, chociaż jej bohater ma już ponad 80 lat. „Mów mi Rico” to tytuł filmowej miniaturki, której autorami są Szymon Piegza (reżyser) i autor zdjęć Jakub Stoszek. Sześciominutowy dokument przedstawia sylwetkę Ryszarda Kacysza – według PZPN najstarszego aktywnego piłkarza w Polsce. Niewielki wzrostem, ale olbrzymi duchem Rico, jak każe na siebie mówić, jest bramkarzem, który grał w niezliczonej ilości klubów z Krakowa i okolic. Chociaż na karku ma już dziewiąty krzyżyk, to całym sobą udowadnia, że wiek to tylko liczba.

Na deser

Nie można również zapomnieć o imprezach towarzyszących Nocy Muzeów, jak choćby Izba gier – Gry i zabawy z Myślenickim Klubem Fantastyki, a także o cateringu, w którym na szczególne słowa uznania zasługiwał smalec, wiejski chleb i kiszone ogórki.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).