Władysław Rak - leśnik, który napisał wiersz o Krzczonówce

Kultura 21 sierpnia 2018 Wydanie 29/2018
Władysław Rak - leśnik, który napisał wiersz o Krzczonówce

Wiersz pozwala zrozumieć jakie niekorzystne zmiany ekologiczne nastąpiły w rzece na skutek jej zanieczyszczenia i przenawożenia, które spowodowały wyeliminowanie wielu gatunków ryb, drobnych organizmów, a także zaglonienie kamieni

Pomimo tych zmian rzeka nadal zachowała walory przyrodnicze i krajobrazowe. Aby przywrócić rzece równowagę ekologiczną konieczna jest szybka budowa kanalizacji oraz edukacja ekologiczna społeczeństwa.

 

W dalekiej przeszłości rzeka wodę z topniejących lodowców odbierała
i mozolnie swoją piękną dolinę kształtowała.
Przebieg jej nurtu wskazuje,
że przy północnych stokach gór lepiej się czuje.
Przytulanie się do gór spowodowało,
że po jej prawej stronie wiele pięknych urwisk skalnych powstawało.
Jakby z rozmysłem swoje koryto rzeźbiła,
tak aby lewa strona doliny szeroka była.
Ludzie taki kształt doliny wykorzystali
i po lewej stronie rzeki drogę i osiedla pobudowali.
Nieuregulowana rzeka często szalała
i w czasie powodzi poła, kładki i mostki zabierała,
więc ludzie postanowili i górny odcinek rzeki ujarzmili,
co kawałek betonowe progi pobudowali,
a na skarpach olbrzymie głazy poukładali.
Rzeka na tym odcinku pierwotny urok straciła,
ale dla ludzi stała się bardziej przyjazna i miła.
Niestety ludzie nie zawsze jej uroki doceniają
i niekiedy ją zanieczyszczają i zaśmiecają.
Zatruta rzeka choruje
i niektóre gatunki ryb eliminuje.
Głowacze, ślize, brzany, jelce, lipienie, a także żaby i raki zaniknęły,
bo zanieczyszczenia rzeki dalsze życie im uniemożliwiły.
Z przenawożenia wody zielone glony bujnie się rozwijają
i kamienie w rzece nimi obrastają.
Obślizgłe, zielone kamienie do kąpieli zniechęcają
i różnych stworzeniom rozwój utrudniają.
Na szczęście przyroda sama o rzekę zadbała
i po regulacji gołe kamieńce roślinnością zamaskowała.
Olszyny i wierzby dominują,
a pośród nich także inne gatunki roślin dobrze się czują.
Na wiosnę barwne łany kwiatów olszyny rozświetlają
i zachwyt wśród ludzi wzbudzają.
Różnorodność gatunków i kolorów imponuje,
gdy człowiek obserwuje
białe zawilce, szczawiki i lepiężniki,
żółte pierwiosnki i podbiały,
złoto-żółte kaczeńce i ziarnopłony,
fioletowe fiołki, żywce i miodunki,
ciemno-różowe wawrzynki.
Gdy wzdłuż rzeki spacerujesz
w szum rzeki i śpiew ptaków się wsłuchujesz,
boską przyrodę obserwujesz to odprężenie i ulgę czujesz
i marzysz aby kanalizacja powstawała
i równowagę ekologiczną, w rzece się odbudowała.

Władysław Rak - leśnik