Wokół kultury – życzenia na 2020 rok

Kultura 14 stycznia 2020 Wydanie 2/2020
Wokół kultury – życzenia na 2020 rok

Raport z badań zrealizowanych w ramach projektu: „Kultura. Moje ulubione miejsce” Myślenice 2019 s. 23 stwierdza: Badani uznali, że w mieście brakuje platformy informacji o działaniach w obszarze kultury. Niewystarczająca jest promocja wydarzeń kulturalnych. Podpisuje się obiema rękami pod tym stwierdzeniem, nie dotyczy ono jednak tylko MOKiS. Ofertę kulturalną mamy dość bogatą, w miarę zróżnicowaną, adresowaną do różnych grup wiekowych.

W dobie Internetu teoretycznie każdy zainteresowany powinien dotrzeć do informacji. Najbardziej ekonomiczny byłby wspólny dla wszystkich placówek tygodniowy kalendarz umieszczony na stronie miasta i gminy, taka informacja dodatkowo zapobiegałaby nakładaniu się imprez. Sprawę jednak utrudnia wykluczenie cyfrowe sporej grupy seniorów, o czym świadczy dobitnie przede wszystkim brak własnych stron ich organizacji! Osobiście nie jest mi to obojętne, czemu daję głośny wyraz, bo mój adres mailowy, a nawet telefon stacjonarny zbyt długo służył kontaktom z UTW, dodam, że otrzymywałam nie tylko życzenia i zaproszenia.

Kontakt z siecią bardzo wielu ogranicza do swoich portali społecznościowych, nie zaglądają na strony instytucji kulturalnych czy grup artystycznych, nie mówiąc o gminie, powiecie.

Jest wiele sposobów komunikowania się - poczynając od tablic ogłoszeniowych, gablot, słupów na plakaty itp. Klub Seniora wpadł na doskonały pomysł, aby program ogłaszać w aptekach, gdyż placówki te odwiedzają seniorzy. Ogłaszanie z ambon działa sprawnie, przykład: frekwencja na filmie „Nieplanowane”. Dawno temu przed budynkiem MOKiS układano z dużych liter nazwę imprezy dnia. Tzw. stali bywalcy dostają od placówek imienne zaproszenia. To elegancka i miła forma lecz kosztowna, zwłaszcza gdy wysyła się je tradycyjną pocztą.

Zwrot używany w raporcie: partycypacyjne włączenie we współtworzenie oferty kulturalnej napawa nadzieją, że program „Kultura. Moje ulubione miejsce” powstał po to, aby zapalić zielone światełko dla animatorów nie będących pracownikami etatowymi.

Przejęcie po transformacji ustrojowej, że wszystko załatwi rynek szczególnie w kulturze spowodowało ogromne spustoszenie. Ćwiczona w PRL bierność odbiorców została w RP jeszcze utrwalona. Rynek z reklamą skazuje wszystko, co nie przynosi szybkiego i dużego dochodu na wegetację. Tak jest przede wszystkim z literaturą piękną. Dlatego cieszy bardzo noblowskie ożywienie.

Wracajmy jednak do Myślenic, wyraźnie widać, że potrzeba nam atmosfery (powierzchni nie brakuje!) salonu towarzyskiego. Ludzie „chcą bywać” aby móc wymienić opinie, spotkać lubiane jak i mniej lubiane osoby, pooglądać nie tylko to co jest prezentowane ale także siebie wzajemnie! Kochamy uroczysty, odświętny tłok na zauważalnej i komentowanej imprezie, a to moim zdaniem bardzo dobry snobizm.

W Nowym 2020 Roku życzę nam wszystkim jeszcze więcej takich imprez.

Antonina Sebesta