Wszędzie zostawiamy góry śmieci

Wszędzie zostawiamy góry śmieci
Butelki, opakowania po przekąskach, a nawet stare ubrania i buty to pozostałości po każdym weekendzie, jakie można znaleźć w okolicznych lasach, terenach wokół Raby i wszędzie tam, gdzie spędzamy wolny czas.

Butelki, opakowania po przekąskach, a nawet stare ubrania i buty to pozostałości po każdym weekendzie, jakie można znaleźć w okolicznych lasach, terenach wokół Raby i wszędzie tam, gdzie spędzamy wolny czas. Na wiosnę ten problem jest szczególnie widoczny, a śmieci z każdym rokiem przybywa. - To nasza wspólna przestrzeń - zadbajmy o nią razem! - apelują strażacy i społecznicy

Słoneczna pogoda i cieplejsze wieczory sprzyjają rodzinnym spacerom, wspólnym wyprawom czy ogniskom. W plener zabieramy ze sobą coraz więcej rzeczy, od grillów rozpoczynając przez napoje, jedzenie, koce, piłki, butelki, puszki - na rozbudowanych zestawach biwakowych kończąc. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby w parze z dobrą zabawą i mile spędzonym czasem, szła odpowiedzialność i porządek. Mało kto z nas pamięta o tym, że las i tereny przy zbiornikach wodnych to nasza wspólna przestrzeń i nikt za nas jej nie posprząta. W efekcie z każdym tygodniem śmieci w tych miejscach przybywa.Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej temat ten poruszył radny Maciej Górka.

- Chciałbym zaapelować do wszystkich mieszkańców, a także do radnych, sołtysów i mediów, aby napiętnować ten problem. Chodzi mi o bałagan jaki pozostaje w miejscach, gdzie wolny czas spędzają mieszkańcy naszego regionu. To często miejsca publiczne, które po każdym weekendzie wyglądają gorzej. Trzeba ludziom uświadomić, że każdy powinien dbać o porządek wokół siebie, tak jak wszyscy dbają o własny ogródek – mówił. 

Zaledwie trzy godziny później garnitur zamienił na spodnie robocze i czerwoną koszulkę, zakasał rękawy i razem z druhami OSP Górne Przedmieście pracował przy sprzątaniu kompleksów leśnych Dalinu oraz Plebańskiej Góry wraz z Polaną św. Mikołaja. Ta ostatnia przypominała wysypisko śmieci. - Wszędzie można było znaleźć butelki, opakowania po przekąskach, a nawet… ubrania i buty! – relacjonowali strażacy.

Sprzątanie samej polany zajęło im ponad trzy godziny, po których zwieźli z lasu 15 worków odpadów. Jak podkreślają; śmieci przybywa z każdym rokiem. Rzucamy je wszędzie, a o ile ulice i chodniki są regularnie sprzątane, to tereny leśne i okolice rzek już nie. To my wchodząc do lasu odpowiadamy za porządek.

- Wystarczy, że każdy zabrałby ze sobą rzeczy, które przyniósł. Niejednokrotnie wracając z pieszych wędrówek znosimy z lasu reklamówki i worki pełne śmieci, które zostawili tam turyści - podkreśla Jan Batko, przewodnik i członek oddziału Polskiego Towarzystwa Turystczno-Krajoznawczego  „Lubomir” w Myślenicach.

Strażacy zwracają uwagę, że nie chodzi tu wyłącznie o kwestie estetyczne, ale również o zagrożenie jakie niosą ze sobą m.in. porzucone w lasach i na nieużytkach butelki. - Ogień może powstać nawet od jednej wyrzuconej butelki, zwłaszcza w okresie wysokich temperatur i upałów. Takie odpady stanowią niezwykłe zagrożenie - zwraca uwagę Marian Rokosz, rzecznik prasowy PSP Myślenice.

W mieście też śmiecimy

Jak się okazuje wiosna obnaża nie tylko zaśmiecone lasy, ale i miasto. Od kilku dni straż miejska przypomina właścicielom o obowiązkach związanych z utrzymaniem czystości. Funkcjonariusze zwracają uwagę na stan czystości dróg, chodników, kontrolują oświetlenie, doglądają ubytków w infrastrukturze parkowej i na placach zabaw. Kontrolują także właścicieli psów i to w jaki sposób sprzątają po swoich czworonogach.

- Przypominamy, że właściciel nieruchomości, współwłaściciel, zarządca oraz inny podmiot, który nią włada ma obowiązek uprzątania zanieczyszczeń z jej powierzchni. W szczególności z chodników, przystanków, parkingów, po zimowym utrzymaniu - podkreśla Tomasz Burkat, komendant straży miejskiej.

Do prac porządkowych delegowane są również osoby odrabiające prace społeczno-użyteczne, które orzekł sąd. - Są dysponowani do likwidacji dzikich wysypisk śmieci, sprzątania przydrożnych rowów lub innych miejsc, które wymagają uporządkowania i poprawy estetyki - zapewnia Marcin Słomka, naczelnik Wydziału Mienia.

W regionie nie jest lepiej

Jak się okazuje nie tylko okolice Myślenic mieszkańcy i turyści zamieniają w wysypisko. Podobnie sytuacja wygląda w gminie Dobczyce. Niedawno „Przyjaciele Raby” sekcja PZW Dobczyce po raz dwunasty zorganizowała akcję sprzątania brzegów rzeki. Mimo, że śmieci było mniej niż przed rokiem, to wypełniły kilkanaście worków. Po zakończonej akcji przy brzegach postawiono tablice informacyjno - edukacyjne, które mają trafić do świadomości przebywających tam osób.

Tydzień później podobna akcja odbyła się w Kornatce. Z inicjatywy jednej z mieszkanek i pomocą dzieci udało się posprzątać rowy i wąwozy w okolicach boiska sportowego oraz jedną z dróg prowadzącą do zalewu. W minioną niedzielę obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Ziemi.

W Lubniu Stowarzyszenie „Lubień Pomocny” wraz z gminą zorganizowało akcję „Chwila dla Lubnia”. Udało się zaktywizować 50 osób, które wysprzątały okolice zapory nad rzeką Lubieńką, cmentarz i teren wokół kościoła, a następnie drogę prowadzącą do Orlika i budynku szkoły podstawowej. Podobna akcja odbyła się w Głogoczowie za sprawą Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Głogoczowa. Jak podkreślają organizatorzy… najwięcej było butelek po alkoholu. 

Małgorzata Drożdż, Piotr Jagniewski

Zaśmiecanie terenów należących do gminy można zgłaszać bezpośrednio do Wydziału Mienia tel. 12 639 23 35 lub 12 639 23 37, natomiast tereny należące do powiatu do Zarządu Dróg Powiatowych pod tel. 12 272 17 33 lub bez względu na zarządcę danego ternu do straży miejskiej - tel. 12 639 23 23 lub 609 600 003.

 

Piotr Jagniewski Piotr Jagniewski Autor artykułu

Reporter, redaktor, fotograf. Lubi dobrze opowiedziane historie i ludzi z pasją, którzy potrafią się nimi dzielić. Od 2014 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. (REPORTAŻ, WYWIAD, WYDARZENIA, LUDZIE, SAMORZĄD)