Wyklęci, ale nie wymazani z kart historii

Wyklęci, ale nie wymazani z kart historii
Uczestnicy Salonu Poezji poświęconego Żołnierzom Wyklętym

Żołnierze Wyklęci – partyzanci polskiego państwa podziemnego którzy po okupacji niemieckiej postanowili nie składać broni i walczyć tym razem z okupacją sowiecką, z narzuconym nam reżimem komunistycznym i także z jego polskimi poplecznikami

Przez całe lata PRL-owskiej propagandy albo nie było o nich wolno mówić albo przedstawiano ich jako bandytów lub degeneratów. Ale propaganda ma to do siebie że im jest silniejsza z tym większym oporem się spotyka. Gdy w 2009 roku zespół De Press wydał płytę „Myśmy rebelianci” z utworami opowiadającymi o losach żołnierzy antykomunistycznego podziemia po II wojnie światowej, to ten album stał się chyba częścią większego zjawiska socjologicznego, bo takie postaci jak Witold Pilecki, „Inka”( Danuta Siedzikówna), „Rój”(Mieczysław Dziemieszkiewicz) czy „Zapora”(Hieronim Dekutowski) wydobyte w tym okresie z zapomnienia stały się wzorcami osobowościowymi dla wielu młodych ludzi. Jak to się stało, że zespół z nurtu punkowego zainteresował się Wyklętymi a wraz z nim setki odbiorców tej muzyki ? Być może to właśnie w młodszych pokoleniach więcej jest dziś tęsknoty do takiej odwagi jaką wykazywali ci niezginający karku i niepokorni ludzie.

W 2011 roku sejm przyjął ustawę o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w dniu 1 marca. W Myślenicach obchody tej uroczystości rozpoczęły się już we czwartek 28 lutego w sali lustrzanej Myślenickiego Ośrodka Kultury i Sportu. Czwartek, to w ofercie kulturalnej naszego miasta dzień na ogół zarezerwowany dla Myślenickiego Salonu Poezji i tak było i tym razem. Niezwykłość polegała jednak na doborze autorów których poezję zaprezentowano. Podobnie jak na wzmiankowanej płycie De Press byli to głównie autorzy nieznani. Wiersze interpretowali natomiast zarówno ci, dla których poezja jest życiową pasją jak i tacy, którzy na co dzień się nią nie zajmują. Wśród wykonawców obok aktorów związanych od zarania z myślenickim Teatrem „Za Mostem” Doroty Ruśkowskiej wystąpili również burmistrz Jarosław Szlachetka oraz przedstawiciele Myślenickiego Klubu „Gazety Polskiej”. Szczególnie wzruszającym momentem tego wieczoru był chyba występ Amelii Sadowskiej, która tym razem akompaniowała sobie również na gitarze. Ciekawym pomysłem scenograficznym był także fakt, że widzowie i wykonawcy siedzieli w jednym kręgu, a każdy wykonawca tuż po swojej interpretacji zapalał świeczkę.

Dzień później już na deskach sali widowiskowej MOKiSu utwory o podobnym charakterze dane nam było usłyszeć w wykonaniu śpiewanym i to przez ludzi wyjątkowo wokalnie utalentowanych. Te słowa szczególnie dotyczą Karoliny Leszko uczestniczki telewizyjnych programów muzycznych „The Voice of Poland” i „Must be the music”, ale i Kamilowi Kubasowi i Katarzynie Pracuch trudno coś zarzucić. W ich wykonaniu usłyszeliśmy m.in. muzyczną wersję utworu Zbigniewa Herberta „Wilki”, który jest chyba jednym z najpiękniejszych hołdów jakie złożono Wyklętym czy też „Biały krzyż” – legendarny utwór „Czerwonych gitar”, w którym taki hołd oddano w czasach kiedy o Wykletych mówić nie było wolno. Koncert 1 marca zilustrowany był ponadto 9 minutowym filmem w którym przedstawiono bohaterów podziemia antykomunistycznego z naszego regionu.

2 marca w MOKISie zorganizowano warsztaty sitodruku pn. Znaki Wyklętych podczas których można było wykonać samodzielnie nadruki na bawełnianych elementach odzieży symbole związane z polską niepodległością.

Sitodruk zwany fektem warsztatów były własnoręcznie przez uczestników wykonane nadruki na koszulkach.

 

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).