Festiwal lata

Z inicjatywy burmistrza Myślenic Andrzeja Marka

Z inicjatywy burmistrza Myślenic Andrzeja Marka

Komitet Budowy Szkoły: burmistrz, Jan Schally, Józef Hudaszek, Klemens Kutrzeba, Jędrzej Nowicki i Jędrzej Kudas.

My Burmistrz, Asesorowie i Radni Miasta Myślenic wszem wobec i potomnym naszym wiadomym czynimy, że budynek ten miejski założony został na mocy uchwały naszej z dnia 21 września 1873 i że przeznaczyliśmy takowy głównie na pomieszczenie tutejszej szkoły głównej czteroklasowej, jeszcze w roku 1873. Na dniu 13 maja zaprowadzonej i otwartej, a po rozebraniu w roku 1841 dawnego budynku szkolnego „pod kościołem” dziś jeszcze w domu miejskim pod L.K. 53 w Rynku umieszczonej.

Ma być także wiadomo od nas wszystkich ku wiecznej pamięci, że Jaśnie Oświecona Księżna Augusta Montleart, dziedziczka dóbr okolicznych, przyłożyła się głównie do tej budowy, przeznaczywszy miastu na ten cel w darze dziesięć tysięcy guldenów austriackich, czyli 40.000 zł polskich, za to od nas i od przyszłych pokoleń naszych wdzięczność jej niechaj będzie”(1).

Tak właśnie zaczyna się historia chyba najbardziej znanej szkoły w naszym regionie, dziś kiedy wszystko wskazuje na to, że znów będzie „jedynką”, warto przypomnieć jej historię oraz osóby które przyczyniły się do jej powstania. W Komitecie Budowy Szkoły widzimy same zacne myślenickie postacie, które dla rozwoju naszego miasta i jego instytucji odegrały istotną rolę. Jednak na plan pierwszy wybija się postać burmistrza Andrzeja Marka, dziś nazwalibyśmy go człowiekiem renesansu.

Powstaniec styczniowy, doktor prawa i adwokat, założyciel Towarzystwa Straży Ogniowej Ochotniczej w Myślenicach i pierwszy jej naczelnik. Również za jego kadencji znacznemu postępowi uległ rozwój miasta, Rynek zyskał kamienne chodniki, powstały planty i wspomniany budynek szkoły, a Myślenice otrzymały połączenie telegraficzne z Krakowem. Andrzej Marek w Myślenicach znalazł schronienie po upadku powstania styczniowego, swoim zaangażowaniem i pracą przeszedł do historii swojej małej ojczyzny.

Druga postać, to niezwykła osoba, czytając jej niesamowity życiorys można odnieść wrażenie, że to postać jak gdyby z baśni. Jej współcześni mówili, że jest najbardziej zagadkową damą XIX.-wiecznej Europy, lub chłopską księżną. Augusta Montleart dziedziczka z pobliskich Krzyszkowic. Mimo, że XIX wiek nie jest może, aż tak odległą historią Augusta Montleart swoimi działaniami, światopoglądem i przekonaniami wybiegała daleko.

Urodzona w 1813 r., choć nie jest to pewna data, po przybyciu do Galicji osiadła w swych dobrach, które obejmowały oprócz dworu w Krzyszkowicach gdzie na stałe zamieszkała, Zawadę oraz tak zwany klucz myślenicki, który później przekazała księżnej Lubomirskiej. Księżna prowadziła życie nadzwyczaj proste i surowe, tak, że uważano ją po prostu za dziwaczkę, co nie uchodziło damie szlachetnie urodzonej.

Po przybyciu na nasze ziemie, oddała się całkowicie prowadzeniu gospodarstwa, które zajmowało znaczną powierzchnię i niezliczonym wprost, a dziś już legendarnym uczynkom miłości bliźniego. Właśnie te działania zjednały jej przydomek „ chłopska księżna”. Otaczała ona niespotykaną, jak na owe czasy, opieką swoich poddanych. Pomagała w różnych życiowych sytuacjach, kładła bardzo duży nacisk na edukację chłopskich dzieci. Właśnie dzięki jej wizjonerstwu i niezwykłej hojności oraz zaangażowaniu ówczesnych władz Myślenic, z burmistrzem Andrzejem Markiem na czele, powstała Szkoła Miejska, dziś znana jako „Jedynka” . Ale o jej historii za tydzień.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Prezes myślenickiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu.