Zalew otwiera się na turystów

Zalew otwiera się na turystów
Statek Kraków odbywa już rejsy edukacyjne po zalewie dobczyckim Fot. R. Podmokły

Niejednokrotnie zadawaliśmy sobie to pytanie – kiedy zbiornik w Dobczycach przestanie być jedynie strategicznym obiektem wodnym, który można oglądać tylko z daleka i z zewnątrz, a stanie się dostępną dla turystów atrakcją. Można chyba powiedzieć, że wydarza się to już na naszych oczach. Po raz pierwszy w trakcie Dni Dobczyc, a na dobre od 10 sierpnia, ruszyły bezpłatne rejsy edukacyjne o charakterze ekologicznym po zbiorniku Dobczyckim.

To kolejna edycja działań edukacyjnych prowadzonych przez Wodociągi Miasta Krakowa we współpracy z Gminą Dobczyce i Państwowym Gospodarstwem Wodnym ,,Wody Polskie” – Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Krakowie. Interaktywne lekcje, przybliżające ekosystem zbiornika, to bardzo interesujący rejs, w którym walory turystyczne łączą się z edukacyjnymi. Do końca września w co drugi weekend planowane jest przewiezienie i dokształcenie w taki sposób 600 pasażerów dziennie w trakcie 12 rejsów. Jednorazowo bowiem statek „Kraków” może zabrać 50 pasażerów. Trwający około 45 minut rejs to z jednej strony okazja do podziwiania zbiornika dobczyckiego od wewnątrz, bo trasa pomyślana została w taki sposób, aby zobaczyć nieznane dotychczas ujęcia wieżowe, zaporę czołową i elektrownię wodną.

Uczestnicy rejsu będą się mogli również sporo dowiedzieć na temat morfometrii, zjawiska eutrofizacji i gospodarki rybackiej, prowadzonej na terenie zbiornika dobczyckiego (ale bez obaw, wiedza podawana jest w takiej formie i tak przystępnie, że nie będą się nudzić również najmłodsi uczestnicy tej podróży). Poznamy historię zbiornika dobczyckiego, ze szczególnym uwzględnieniem jego znaczenia dla zaopatrzenia w wodę aglomeracji krakowskiej. Będzie nam również dane podziwiać naturalną faunę i florę przyrodniczego otoczenia tego akwenu, na co dzień niezagospodarowanego rekreacyjnie i w pewnym sensie niedostępnego. Z pokładu „Krakowa” zobaczymy również zupełnie nową perspektywę dobczyckiego zamku oraz starego miasta.

- Cieszę się, że po trzech latach od spotkania, w którym brał udział wojewoda małopolski, władze samorządowe gmin, przedstawiciele spółki Miejskie Zakłady Wodociągów i Kanalizacji, ówczesnego Zakładu Gospodarki Wodnej (dziś Wód Polskich) – ruszyły rejsy edukacyjne po zalewie dobczyckim. Mam nadzieję, że rejsy te będą się odbywały regularnie, co z pewnością wzbogaci ofertę turystyczną zbiornika, a jednocześnie będzie służyło edukacji mieszkańców, zwłaszcza dzieci i młodzieży z naszej gminy, jak racjonalnie korzystać z wód zbiornika. To pierwszy krok w sprawach, o których rozwialiśmy trzy lata temu. Mam tym większą satysfakcję, że jeszcze jako poseł byłem inicjatorem tego spotkania. Cieszę się, że i Wody Polskie, i władze MZWiK wyrażają wolę, by ten zbiornik był też wykorzystany edukacyjnie i rekreacyjnie. Mam też nadzieję, że to pierwszy krok, ale nie ostatni w tej sprawie – powiedział burmistrz Jarosław Szlachetka.

„Kraków” jest statkiem nieemitującym szkodliwych spalin do wody, o funkcjach ratownictwa ekologicznego. Rejs po dobczyckim jeziorze jest bezpłatny, aczkolwiek – jak powiedział zastępca dyrektora Zakładu Uzdatniania Wody w Balicach Tadeusz Bochnia – w przyszłości planowane jest zbieranie cegiełek od uczestników rejsu, które będą przeznaczone na cele ochrony środowiska.

Czy rejsy po zalewie dobczyckim mogą być pierwszym krokiem do uczynienia go kurortem turystycznym z kąpieliskami, żaglówkami i innymi atrakcjami? Raczej nie. Zbiornik, którego plany powstawały już w 1970 roku jako antidotum na często wylewającą Rabę, stanowi źródło wody pitnej dla położonego niedaleko Krakowa (ok. 55% całkowitego zużycia wody pochodzi właśnie stamtąd) i ze względów sanitarnych używanie go w celach rekreacyjnych jest niemożliwe. Oddany do eksploatacji w 1986 roku, wraz ze stworzoną nieopodal elektrownią wodną, nie tylko chronił okolicę przed zalaniem oraz stanowił rezerwuar wody pitnej, ale stał się również źródłem energii elektrycznej. Powracający od 2012 roku temat efektywniejszego wykorzystania terenu zbiornika dotyczy jednak głównie otoczenia zbiornika, a nie jego samego. Główny nacisk kładziono na rozwój tras spacerowych, rowerowych czy też budowę punktów i wież widokowych. Tym projektom sprzyjała spora liczba zabytków umiejscowionych w Dobczycach, które wiele zyskałyby na połączeniu ich szlakiem prowadzącym do zapory. Nie brakuje jednak osób, które ze zbiornika korzystają w celach wypoczynkowo-turystycznych, mimo wysokich kar finansowych. Ci, którzy z uroków dobczyckiego jeziora chcą korzystać legalnie, odpowiedzieli na ten turystyczno-edukacyjny projekt bardzo entuzjastycznie, o czym świadczy fakt, jak wielu chętnych musiało obejść się smakiem w trakcie pierwszego weekendu rejsowego.

 

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).