Zmarnowały szansę

10 kwietnia 2008 Wydanie 13/2008
Zmarnowały szansę
Dalin Myślenice-UMKS Łańcut 2-3 marca, fot. Kazimierz Marszałek

Nikt nie spodziewał się, że po dwóch efektownych zwycięstwach na wyjeździe dalinianki nie wykorzystają znakomitej szansy wygrania choćby jednego pojedynku i zapewnienia sobie już w Myślenicach walki o awans do serii IB.

Dalin – UMKS Łańcut
0:3 (25:27, 23:25, 26:28)
1:3 (25:23, 22:25, 20:25, 19:25)

Stan rywalizacji 2:2

Jeszcze raz niestety boleśnie dla naszych zawodniczek sprawdziło się stare jak świat porzekadło, że kobieta zmienną jest. Już w pierwszym secie pierwszego meczu przy stanie 22:21 biało – zielone zepsuły 3 zagrywki i przegrały na przewagi. Podobnie było w drugiej partii, kiedy prowadziły 9:6, 14:8 i pozwoliły rywalkom osiągnąć remis 20:20 i pomimo skutecznych ataków Świerczyńskiej i Szlachetki uległy w końcówce. Trzecia partia to była potężna walka punkt za punkt, ale nadal myśleniczanki nie mogły znaleźć skutecznej recepty na ataki silnej fizycznie w zespole przyjezdnych Rauch, która punktowała bez litości. Cały czas utrzymywał się stan równowagi 16:16, 19:19, 23:23, 25:25 i ponownie przyjezdne większym cwaniactwem w grze przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę.

W drugim pojedynku wydawało się, zwłaszcza po wygranym pierwszym secie (tym razem Dalin był lepszy w końcówce), że zmęczona podróżą drużyna gości „spuchnie”. Niestety, myśleniczanki pomimo ambitnej postawy uległy dość wyraźnie nawiązując jedynie momentami walkę zwłaszcza do połowy setów, zrywały się do walki, ale nie były w stanie nadrobić dużych strat punktowych przegrywając w drugim secie 18:22, w trzecim 17:22 i w ostatnim 15:22. Decydujący mecz w tej fazie play-off zostanie rozegrany w Łańcucie.

Trener Jerzy Bicz: Trudno doprawdy wytłumaczyć nam porażkę naszych podopiecznych. Na wyjeździe zagraliśmy bez obciążenia psychicznego, jak się okazało najlepsze mecze i sami byliśmy mile zaskoczeni tymi zwycięstwami. Wiara, że przełożymy te wygrane na naszym parkiecie okazała się niestety zgubna.

Główną przyczyną porażek był fakt, że nie mieliśmy kończącego ataku, to był decydujący moment, nie dawaliśmy sobie rady w ataku z kontry. Rywalki zagrały niezwykle ofiarnie w obronie, skutecznie w ataku (przede wszystkim Rauch), daliniankom brakło również należytej koncentracji i jak to w sporcie bywa, kiedy się bardzo chce, to po prostu obraca się to na niekorzyść. Te pojedynki przypominały mecze w Łańcucie, szkoda, że na niekorzyść Dalinu. Widać było, że nasze zawodniczki zatraciły swój styl, choć chciały jak najlepiej.      

Skład: Anna Wojtan, Świerczyńska, Krasińska, Szlachetka, Filipek, Żaba, Pietrzyk (libero) oraz Woźniczka i Agnieszka Wojtan

Stanisław Cichoń