Zmiany w sądownictwie nie ominęły Myślenic

Zmiany w sądownictwie nie ominęły Myślenic

Po Śląsku zmiany na stanowiskach w sądownictwie dotarły do Małopolski. W ubiegłym tygodniu minister sprawiedliwości poinformował o odwołaniu prezesów krakowskiego Sądu Okręgowego oraz trzech podległych mu sądów rejonowych. W Sądzie Rejonowym w Myślenicach z funkcji prezesa odwołano Marcina Hałgasa, a ze stanowiska wiceprezesa Krzysztofa Trojana

W ubiegłym tygodniu w poniedziałek 27 listopada minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro potwierdził informacje o odwołaniu prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, szefów sądów rejonowych dla Podgórza i Nowej Huty oraz prezesa sądu w Myślenicach. Odwołania mają związek z reformą sądownictwa, w ramach której minister otrzymał możliwość odwoływania prezesów sądów bez podania przyczyny.

W oficjalnym komunikacie Sądu Rejonowego w Krakowie napisano, że „(…) z dniem 26 listopada 2017 r. - w oparciu o przepis art. 17 ust. 1 Ustawy z dnia 12 lipca 2017 r. o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych - zostali odwołani: Beata Morawiec z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie; Katarzyna Wierzbicka i Beata Kurdziel - obie z funkcji wiceprezesa SO w Krakowie; Anna Sikora-Ciba z funkcji prezesa Sądu Rejonowego dla Krakowa - Nowej Huty; Cezary Czech-Śmiałkowski z funkcji prezesa SR dla Krakowa - Podgórza oraz Marcin Hałgas z funkcji prezesa SR w Myślenicach oraz Krzysztof Trojan z funkcji wiceprezesa SR w Myślenicach”.

W uzasadnieniu decyzji na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości napisano, że „w ocenie ministra prezes Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Beata Morawiec, jako ówczesny zwierzchnik służbowy dyrektora, nie sprawowała odpowiedniego nadzoru nad działalnością administracyjną Sądu Okręgowego w Krakowie. Decyzja, powodowana troską o dochowanie najwyższych standardów w tym sądzie, wynika także z niskiej efektywności Sądu Okręgowego w Krakowie i podległych mu sądów rejonowych” - do którego zalicza się Sąd Rejonowy w Myślenicach.

- Jeżeli minister Ziobro podjął tak daleko idące decyzje w sprawie kierownictwa naszego sądu, to w moim przekonaniu musiały istnieć ku temu poważne przesłanki. Nowe przepisy, które dają taką możliwości mają spowodować, aby wymiar sprawiedliwości rzeczywiście służył obywatelowi i żeby nie było sytuacji, w której był wymiarem niesprawiedliwości. Do mojego biura poselskiego wielokrotnie zgłaszały się osoby skarżące się m.in. na zachowania sędziów, przewlekłość prowadzonych postępowań, czy wykazujące brak niezawisłego orzekania w myślenickim sądzie - sprawę komentuje poseł Jarosław Szlachetka.

Odmiennego zdania jest mecenas Piotr Boczarski, myślenicki adwokat z kilkunastoletnim stażem. - Były prezes jest człowiekiem wysokiej kultury i wiedzy prawniczej o czym świadczy również tytuł naukowy i jego praca jako wykładowcy. W swojej karierze przeżyłem już kilku i z całą odpowiedzialnością mogę potwierdzić, że sędzia Hałgas utrzymywał w pracy zawodowej właściwe standardy i co godne podkreślenia odpowiedni dystans do praktykujących prawników. Jest osobą o widocznych umiejętnościach organizacyjnych. Jego sprawy są procedowane sprawnie, a uzasadnienia stoją na merytorycznie wysokim poziomie. Prezes Hałgas był także wielokrotnie członkiem Okręgowej Komisji Wyborczej w Krakowie. Przy ocenach pracy sędziego wyrażanych przez strony należy pamiętać o tym, że w sprawach cywilnych jedna z dwóch stron proces przegrywa. Zatem zawsze będzie 50% osób niezadowolonych z sądowego rozstrzygnięcia - podkreśla adwokat.

W obronie prezesów

Jako pierwsza w obronie zwolnionych myślenickich sędziów stanęła Grupa Lokalna Komitetu Obrony Demokracji (KOD). W oświadczeniu przesłanym do mediów piszą m.in.: „Sposób, w jaki odwoływani są prezesi sądów rejonowych - w tym prezes Sądu Rejonowego w Myślenicach - urąga konstytucyjnym zasadom demokratycznego państwa prawa, transparentności życia publicznego, kulturze i dobremu obyczajowi. (…) Kompetencję odwoływania prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych bez podania jakiejkolwiek przyczyny dały ministrowi sprawiedliwości zmiany w Prawie o ustroju sądów powszechnych. Spośród trzech lipcowych ustaw o sądach jest to jedyna ustawa, która mimo wyraźnej woli społeczeństwa - w tym społeczności myślenickiej, która kilkanaście razy protestowała pod sądem - nie została zawetowana przez prezydenta Andrzeja Dudę”. Myślenicki oddział KOD w czwartek 30 listopada zorganizował na płycie Rynku protest przeciwko reformie sądownictwa.

W podobnym tonie swoje stanowisko przedstawił Zarząd Stowarzyszenia Sędziów „Themis” - drugiego co do wielkości stowarzyszenia zawodowego sędziów w Polsce: „Odwołanie prezesów sądów krakowskich jest kolejnym przykładem działania, które stanowi zaprzeczenie standardów demokratycznego państwa prawa. Odwołanie to nastąpiło bez podania przyczyn, a jedynym uzasadnieniem jest medialne oświadczenie zamieszczone na stronie ministerstwa. (…)” - czytamy w stanowisku stowarzyszenia.

Ustawa daje taką możliwość

Możliwość odwoływania prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych bez podania jakiejkolwiek przyczyny dały ministrowi sprawiedliwości zmiany w Prawie o ustroju sądów powszechnych, które weszły w życie 12 sierpnia. Nowelizacja „dla wzmocnienia nadzoru zewnętrznego sprawowanego przez ministra” odstąpiła od modelu powoływania prezesów sądów apelacyjnych i okręgowych po uzyskaniu opinii zgromadzeń ogólnych sędziów. Przepis przejściowy ustawy przewiduje, że prezesi i wiceprezesi sądów „mogą zostać odwołani przez ministra sprawiedliwości, w okresie nie dłuższym niż 6 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy” - bez zachowania wymogów w niej określonych. Przez pół roku ma też istnieć możliwość dokonania przez prezesów „przeglądu stanowisk funkcyjnych” w sądach, czyli m.in. przewodniczących wydziałów.

Do czasu powołania nowego prezesa, sądem w Myślenicach będzie kierował najstarszy stażem przewodniczący wydziału, którym obecnie jest sędzia Dorota Machura-Chrzanowska.

Piotr Ślusarczyk Piotr Ślusarczyk Autor artykułu

Sekretarz redakcji. Niezbędny w funkcjonowaniu tygodnika. Od lat związany z tytułem równie mocno jak z samymi Myślenicami. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczynał od poezji publikując w ramach Grupy Literackiej "Tilia" (HISTORIA, KULTURA, SPORT)