Życie każdego człowieka ma taką samą wartość

Życie każdego człowieka ma taką samą wartość
Fot. Jakub Stoszek

Swoimi spostrzeżeniami na temat życia ludzi w Kenii i Ugandzie dzieli się myśleniczanin, który spędził tam dwa tygodnie pracując nad produkcją filmu dokumentalnego traktującego o siatce szkół technicznych Don Bosco Tech.

„Edukują wszystkich - bez względu na ich pochodzenie lub przeszłość. Wśród uczniów spotkać można dzieci o różnym bagażu doświadczeń od tych dorastających we względnym spokoju, przez należących wcześniej do ulicznych gangów, wojskowych oddziałów, na uchodźcach z innych krajów kończąc.

Wszystkich łączy jedno - próbują żyć normalnie i wciąż próbują na nowo. Tego się od nich nauczyłem - bez względu na okoliczności warto próbować czegoś nowego. Zawsze”

- pisze Jakub Stoszek

 

Możliwość wyjazdu do wschodniej Afryki pojawiła się dzięki zakonnikom. Sam nie wiem czy wysłali nas tam krakowscy Salezjanie, czy ściągnęli z Kenii, ale razem z moim znajomym operatorem Michałem Królem mieliśmy okazję odwiedzić Kenię, Ugandę, a kiedy ja wracałem na Międzynarodowe Małopolskie Spotkania z Foklorem w Myślenicach - Michał dodatkowo odwiedził Tanzanię. Naszym celem było wyprodukowanie filmu traktującego o DB Tech Africa (Don Bosco Tech), czyli siatce szkół technicznych, których w 35 krajach Afryki jest około 100.

W trakcie pracy mieliśmy okazję podejrzeć system edukacyjny w Kenii i Ugandzie, dlatego na moich zdjęciach widać studentów i uczniów w trakcie ich codziennej pracy i nauki. Czym edukacja różni się od tej w Polsce? Na pierwszy rzut oka trudno dostrzec wielkie różnice, poza oczywistymi problemami z jakimi zmagają się mieszkańcy tej części świata. Przede wszystkim mam na myśli finanse, a raczej ich brak, ale też pogodę czy dostęp do różnych dóbr. Oczywiście szkoły DB Tech wspierają także potrzebujących młodych ludzi i tak np. w Sierra Leone w takiej szkole uczą się nastolatkowie należący wcześniej do ulicznych gangów, czy wojskowych oddziałów.

Jedna z takich placówek, którą mieliśmy okazję odwiedzić znajduje się w największym obozie uchodźców na świecie w Kakumie, w północnej Kenii. Założona w 1992 roku i zasiedlona przez 185 tys. uchodźców z krajów takich jak: Somalia, Sudan Południowy, Etiopia, Kongo czy Burundi. To ogromny teren w którym ludzie próbują ułożyć sobie życie. Powstają tu kościoły, meczety, sklepy i szkoły. Warunki nie są łatwe; ograniczony dostęp do czystej wody, lejący się z nieba skwar. Najbardziej szkoda dorastających tu dzieci. Te nieświadome sytuacji bawią się z uśmiechem… jak to dzieci. Jednak z wiekiem nabierają świadomości i z upływem czasu uśmiech z twarzy znika. Fotografując ich z bliska dało się wyczuć bijący od nich smutek, a może tęsknotę… do dzisiaj zastanawiam się za czym. Dwunastoletnia dziewczynka na widok aparatu wysuniętego z samochodu padła na ziemię. Bardzo mnie to dotknęło. To tylko jeden z przykładów mówiących o tym jaki ciężar w tym miejscu każdego dnia muszą nosić nawet najmłodsi.

Zdjęcia przedstawiają fragment świata, który mieszkańcy naszego regionu rzadko mogą zobaczyć. Nie jest na co dzień dostępny dla turystów, ale obrazuje tzw. „normalne życie” jakie w Kenii i Ugandzie prowadzą młodzi ludzie. Choć na fotografiach widać zaledwie znikomy wycinek tego życia. W trakcie naszej pracy przed kamerą przeprowadziliśmy ponad 50 wywiadów, a drugie tyle poza obiektywem. Mógłbym napisać sporo, ale powiem tylko, że warto otwierać oczy na świat, bo życie człowieka nie toczy się tylko w Polsce, a wszędzie jest tak samo ważne.

Zdjęcia wykonywałem analogowym aparatem. Dlaczego klisza? Rzadko fotografowałem na taśmie, a zdecydowanie kolory i ziarnistość niektórych filmów, to coś co urzeka mnie wizualnie i pozwala oddać sposób w jaki postrzegam Afrykę z bliska. W dodatku klisza zmusza do myślenia, a każde zdjęcie ma o wiele większą wagę niż te robione cyfrowo. Chciałem też sprawdzić siebie i postawiłem na jakość i przemyślane kadry. Czy mi się udało? Chyba nie do końca, choć może nie mi to oceniać. Patrząc na zdjęcia dzisiaj już wiem, że aparat powinienem przykładać do oka znacznie częściej - no, ale... warto było spróbować. Cieszę się, że mogę pokazać promil tego co zobaczyłem i przeżyłem. Warto próbować czegoś nowego, zawsze.

 

Jakub Stoszek - urodzony w Myślenicach, absolwent Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie - dzisiaj operator filmowy. Dokument z jego zdjęciami pt. „Mów mi Rico” pokazywany był na festiwalach w ponad 10 krajach. Ponadto zrealizował kilka reportaży w tym jeden emitowany na antenie TVP1 „Lourdes. Kamil kręci film”. W kwietniu 2018 w Libanie, tworzył filmy dla UNICEFU w syryjskich obozach uchodźców.