700-lecie Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny
„Z wdzięcznością w sercu, z nadzieją w przyszłość”
O wyjątkowym jubileuszu i jego duchowym znaczeniu, sile wspólnoty, obecności Maryi w codziennym życiu wiernych oraz o tym, jak świętowanie przenika się z codziennością wiary, rozmawiamy z proboszczem parafii ks. Zdzisławem Balonem.
To wyjątkowy rok dla wszystkich wierzących – lokalnie, bo obchodzimy 700-lecie Parafii p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i powszechnie, bo trwa Rok Jubileuszowy w Kościele; to także rok, w którym został wybrany Ojciec Święty – papież Leon XIV. Które z tych wydarzeń jest Księdzu Proboszczowi szczególnie bliskie i dlaczego?
Jubileusz 700 lat istnienia Parafii jest mi szczególnie bliski jako proboszczowi tej wspólnoty. Razem świętujemy fakt, że tu od siedmiu wieków trwa Kościół. Miałem szczęście przeżywać wybór Ojca Świętego Leona XIV będąc na pielgrzymce parafialnej we Włoszech. Gdy pojawił się biały dym nad Kaplicą Sykstyńską, byliśmy już na ziemi włoskiej. W hotelu słuchaliśmy przemówienia papieża. A najbardziej wyjątkowym momentem było pierwsze spotkanie Ojca Świętego z wiernymi w niedzielę, podczas modlitwy Regina Coeli, w którym uczestniczyliśmy. To sprawiło, że poczuliśmy się i rzeczywiście byliśmy w sercu Kościoła. Trwa Rok Święty, a nasz kościół dostąpił szczególnej łaski bycia jednym z siedemnastu Kościołów Jubileuszowych Archidiecezji Krakowskiej. To wielkie wydarzenie dla mnie, gdy każdego dnia, sprawując Eucharystię w Sanktuarium, mogę uzyskać odpust zupełny i ofiarować go za siebie lub zmarłych, a jednocześnie przyglądam się ludziom, którzy przychodzą tutaj otwarci na łaskę odpustu. Zatem te wszystkie trzy rzeczywistości splatają się i powodują, że człowiek ma pewność bycia w Kościele, który żyje i za który jest odpowiedzialny.
Trudno podsumować 700 lat istnienia Parafii, ale co w jej historii - całej, ale i ostatnich lat – wydaje się Księdzu Proboszczowi szczególnie istotne?
Rzeczywiście trudno o takie podsumowanie. To z jednej strony siedem wieków historii wspólnoty, która tutaj się gromadziła, a z drugiej strony to też siedem wieków historii poszczególnych ludzi, tworzących dzieje Parafii. Zwrócę jednak uwagę na kilka momentów, które szczególnie do mnie przemawiają. Pierwszy to ten, gdy budynek kościoła zostaje niszczony, np. przez pożar, a ludzie mobilizują się i go odbudowują. A jeśli odbudowują, starają się o nowy kościół, to znaczy, że czują, jak to miejsce jest im potrzebne. I ten upór budowania kolejnych świątyń na przestrzeni 700 lat świadczy o głębokiej wierze ludzi, którzy tutaj żyli. Drugi aspekt jest związany z tym, co Myślenice mają najcenniejszego – jak śpiewamy w jednej z najstarszych pieśni – Obrazem Pani Myślenickiej. Sam moment przybycia Obrazu do Myślenic i to, co się później wokół Niego dzieje, ma charakter nadprzyrodzony. Maryja wybiera miejsca, w których chce w sposób szczególny działać. Niewątpliwie takim wybranym miejscem są Myślenice. Kolejne pokolenia dopisują kartę historii bycia przy Matce Bożej, przy Jej Obrazie, otwierania się na to, co Ona każdego dnia tutaj chce nam przekazać. Trzeci fakt, na który zwracam uwagę, też jest związany z Obrazem. Doświadczyłem tego zaraz po przybyciu do Myślenic, gdy przygotowywaliśmy i przeżywaliśmy Jubileusz 50-lecia Koronacji. Sięgaliśmy do wydarzeń z 24 sierpnia 1969, gdy kard. K. Wojtyła nałożył korony na Obraz Pani Myślenickiej. To nie było jednak tylko wspominanie, ale doświadczenie żywej obecności Matki Bożej. Myślę, że ten Jubileusz otworzył wielu ludziom oczy na fakt, że Ona tutaj rzeczywiście jest i działa. Cieszę się z widocznego owocu tego Jubileuszu, a mianowicie, że coraz więcej ludzi przybywa do Sanktuarium. Nierzadko są to osoby, które wcześniej nie słyszały o Myślenicach, ale dowiedzieli się o Sanktuarium i przyjeżdżają tutaj. Kard. Wojtyła, gdy koronował Obraz, mówił do Matki Bożej: życzę Ci, aby wszyscy, którzy będą jechać w stronę gór, zatrzymali się, przyszli do Ciebie i posłuchali tego, co masz im do powiedzenia. Mam nadzieję, że Jubileusz 700-lecia Parafii też wyda konkretne owoce wśród parafian, ale i okolicznych wiernych. Przecież z naszej Parafii wyodrębniło się sześć kolejnych: w Stróży, Bysinie, Borzęcie, na Zarabiu, na Osiedlu i w Polance.
Jak świętowany będzie ten Jubileusz?
Świętowanie Jubileuszu już trwa! Rozpoczęliśmy je 12 stycznia Mszą Św. sprawowaną przez Ks. Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Wręczył on także siedmiu rodzinom krzyże, rozpoczynając tym samym peregrynację. Chciałem, żeby w Roku Jubileuszu Parafii krzyż odwiedził rodziny. Bo krzyż stawia się tam, gdzie głosi się Ewangelię. Ludzie najpierw gromadzą się wokół krzyża, potem buduje się Kościół. Bardzo chciałbym, aby ten krzyż, który odwiedza rodziny, stał się znakiem, wokół którego tworzy się Kościół – ten domowy, rodzinny, bo z niego potem składa się Kościół parafialny. Jest to więc szansa na odnowienie wspólnoty małżeńskiej, rodzinnej i tym samym parafialnej. Chcemy też przypomnieć pewne fakty z historii. Te siedem wieków próbujemy ująć w 12 kilkuminutowych filmach, które w każdą ostatnią niedzielę miesiąca można obejrzeć w kościele po Mszy Św., na stronie internetowej Parafii i na Facebooku. Pokazujemy w ten sposób korzenie, z których wyrastamy, jak tworzyła się Parafia, czym żyli tutaj ludzie. Myślę, że temu też będzie służyć gra miejska, czyli próba odwiedzenia miejsc ważnych dla historii Parafii. Tę grę rozpoczniemy 8 czerwca, zakończymy 7 września. Zorganizowaliśmy też dwa konkursy, plastyczny i fotograficzny. Pielgrzymujemy również do miejsc związanych z Parafią. Byliśmy już w Szczyrzycu, w opactwie cysterskim. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że to właśnie cystersi zakładali naszą Parafię. A w przedostatnią sobotę maja zorganizowaliśmy pieszą pielgrzymkę do Kalwarii Zebrzydowskiej. Szło w niej prawej 170 osób. W Kalwarii dołączyły jeszcze dzieci pierwszokomunijne z rodzinami. Wypełniliśmy całą Bazylikę! A Kalwaria jest nam bliska, bo przecież Matka Boża na Obrazie Myślenickim i Kalwaryjskim ma bardzo podobne rysy… Centralnym punktem Jubileuszu jest to, co się dokona 8 czerwca. Wtedy Ks. Arcybiskup będzie sprawował dziękczynną Mszę Św., poświęci i odsłoni tablicę pamiątkową na zewnętrznej ścianie Kaplicy Matki Bożej. Później będziemy świętować na myślenickim Rynku. Rok Święty jest rokiem nadziei, a nadzieja to również budowanie wspólnoty i szukanie w niej radości. Przewidzieliśmy wspólny posiłek, który przygotują dla nas koła gospodyń i gospodarzy wiejskich. W programie także występy – będzie koncert zespołu Małe TGD, chóru „Hura” i zespołu jazzowego QL Dixie Band. A przy tym atrakcje dla dzieci. Będzie też możliwość zapoznania się ze sprawami ważnymi dla Kościoła – zaprosiliśmy wolontariuszy ze stoiskami misyjnymi, z wyrobami z drzewa oliwnego, których zakup wspiera chrześcijan mieszkających w Ziemi Świętej. Klerycy z krakowskiego seminarium przygotują stoisko powołaniowe. Zaprosiliśmy też wydawnictwa katolickie, będzie można kupić dobrą książkę. Świętowanie trwa przez cały rok. Kolejny ważny jego punkt to odpust ku czci św. Jakuba na Stradomiu, gdzie stał pierwszy kościół parafialny. Głównym celebransem będzie opat ze wspomnianego już klasztoru w Szczyrzycu. Chcemy też szczególnie w tym roku przypomnieć i modlić się za zmarłych odwiedzając wszystkie cmentarze na terenie Parafii, by sprawować tam Eucharystię. Przedłużeniem czerwcowej uroczystości będzie wrześniowy, trwający siedem dni, odpust ku czci Narodzenia NMP.
Jakie przesłanie chciałby Ksiądz Proboszcz przekazać parafianom z okazji tej rocznicy?
Pierwsze, co chcę przekazać, to żebyśmy potrafili mądrze spojrzeć wstecz i dostrzec z jakich korzeni wyrastamy, podziękować za wiarę minionych pokoleń. Bo to dzięki ich wierze, ich świadectwu, my dzisiaj jesteśmy w Kościele. Drugie – to od nas zależy dziś i jutro wspólnoty parafialnej; zależy, jak ten Kościół odbieramy i jak bierzemy za niego odpowiedzialność w różnych wymiarach, na ile troszczymy się, aby ten Kościół był żywy. Zatem nie tylko mądre spojrzenie wstecz, ale też do przodu, bo za 100, 200 lat to inni będą oceniać to, co my zostawiliśmy, przekazaliśmy. A jeśli potrafimy przekazać wiarę, zwłaszcza młodym ludziom, to możemy być spokojni o przyszłość Kościoła na myślenickiej ziemi. I jeszcze jedno – pamiętajmy, że w znaku Obrazu mamy tutaj Matkę, która tuli Jezusa. My, tak jak On, możemy tulić się do Niej. To tak ważne, gdy człowiek wie, że ma Matkę i wie, że może do Niej przyjść – ze wszystkim.
- … to od nas zależy dziś i jutro wspólnoty parafialnej; zależy, jak ten Kościół odbieramy i jak bierzemy za niego odpowiedzialność w różnych wymiarach, na ile troszczymy się, aby ten Kościół był żywy
- To z jednej strony siedem wieków historii wspólnoty, która tutaj się gromadziła, a z drugiej strony to też siedem wieków historii poszczególnych ludzi, tworzących dzieje Parafii
Marta Duszyk/D.S.
