A to takie buty!

A to takie buty!
Mirosław Fita w swoim zakładzie

Są zawody, które obrosły legendą i które w legendzie mają swoje niekwestionowane miejsce. Zawody niezbyt spektakularne i medialne, a jednocześnie niezbędne. Bo kto z nas nie korzystał kiedyś z usług szewca?

Firma Handlowo Usługowa, Usługi Szewskie Mirosław Fita, to jedna z dwóch tego typu placówek działających w Myślenicach i jest kontynuacją tradycji rodzinnych, gdyż tata pana Mirosława, Marian Fita, również wykonywał ten zawód, jako mistrz szewski.

- Mój zakład , tu gdzie się znajdujemy, przy ulicy Ogrodowej, powstał w 2006, gdy wróciłem z zagranicy. Mój tata uczył mnie tego fachu i nazywa się to, szewstwo naprawkowe. Ale moja działalność wiąże się ze wszystkim tym, co zrobione jest ze skóry, wszystko to mogę naprawić, prawie wszystko - wprowadza nas w szewski świat Mirosław Fita.

Tata pana Mirosława, przez 27 lat wykonywał nowe obuwie, całe wykonanie produktu było pracą ręczną. Dziś pan Mirosław nie produkuje butów, a tylko je naprawia i powiedzmy w dużym uproszczeniu, również je modernizuje, w swojej pracy posługując się specjalnymi urządzeniami i preparatami. Jak już wcześniej wspomniałem, pan Mirosław, po powrocie z zagranicy chciał prowadzić własną działalność, dodatkowo marzył o pracy, która jednocześnie dawałaby kontakt z ludźmi - i właśnie usługi szewskie, okazały się tym czymś.

- Powiem szczerze, że od momentu, kiedy otworzyłem ten zakład, w moim słowniku nie ma słowa „nigdy”. Dlatego, że jak tato jeszcze żył i prowadził swoją działalność, często mi mówił, żebym uczył się tego fachu, a ja zawsze odpowiadałem, że nigdy tego robił nie będę. A stało się tak, że właśnie robię to, co robię. A głównym atutem tej pracy są moi klienci - kontynuuje Mirosław Fita.

Podczas różnych spotkań z przedsiębiorcami, w trakcie rozmów, wszyscy zgodnie podkreślali, że klient, a dokładnie stały klient to największy kapitał, nie inaczej jest w tym przypadku. Wydawaćby się mogło, że dzisiaj but jest czymś tak zwyczajnym i oczywistym, powszechnie dostępnym, że praktycznie nie przywiązujemy do niego większej wagi. Jednak jak twierdzi Mirosław Fita, wykonujący szewstwo naprawkowe z szesnastoletnim doświadczeniem, nic bardziej mylnego.

- Absolutnie jest to usługa niezbędna, oczywiście jak wszędzie, raz jest lepiej, raz jest gorzej, ale w moim zakładzie naprawia się praktycznie wszystko. Począwszy od pantofli za 10 zł, po buty, które kosztują kilka tysięcy euro. Tak, że przekrój klienta i materiału, z którym pracuję ma olbrzymią rozpiętość. Muszę też dodać, że klientów mam z całego świata, najdalszym krajem, gdzie poleciały buty, które naprawiałem była Australia.

Oczywiście, klienci z całej Europy, którzy w jakiś sposób związani są z Myślenicami i tutaj bywają, korzystają z usług pana Mirosława. Świadczy to o marce zakładu, której budowanie zapoczątkował ojciec, a kontynuuje syn. Pan Mirosław dodaje:

- Każdego klienta traktuję indywidualnie, ale każdego tak samo dobrze i z szacunkiem.

Nie jest zbytnią przesadą stwierdzenie, że but jest czymś bardzo indywidualnym, wręcz intymnym. Szczególnie widać to w przypadku klientów w średnim wieku, świadomych i tym, którym zależy na komforcie, bezpieczeństwie i zdrowiu, bo te rzeczy w przypadku obuwia, ściśle się ze sobą wiążą. Niestety nieco słabiej wygląda to w przypadku młodzieży.

- Nieraz zdarzają się sytuację, że mówię klientowi iż naprawa jest nieopłacalna, w odpowiedzi słyszę, proszę naprawić, bo pieniędzy na nogi nie założę. Absolutnie liczy się komfort chodzenia i ja staram się w maksymalny sposób go umożliwić. Nie tylko naprawiając buty, ale je na przykład rozciągając, rozszerzając i tym podobnie. Absolutnie są takie możliwości. Paradoksalnie potrafię lepiej naprawić buta, niż był on pierwotnie wyprodukowany, zmodernizować go - wyjaśnia Mirosław Fita. I dodaje: - Naprawa buta to robota bardzo precyzyjna, szczególnie jeśli chodzi o jego wnętrze, nie ma tutaj mowy o jakichś niedokładnościach. But musi być absolutnie wygodny, każda, nawet mała fałdka powoduje dyskomfort i praca jest do poprawki.

Mirosław Fita, bardzo lubi poznawać ludzi i jest człowiekiem bardzo otwartym, dlatego osobisty kontakt z klientem jest dla niego niezwykle ważny, a praca jaką wykonuje umożliwia mu to codziennie. Do pana Mirosława zaglądają również, między innymi, trener Waldemar Fornalik, mistrzowie kolarstwa Anna i Marek Rutkiewiczowie, dla których pan Mirosław przygotowywał buty na zawody, biznesmeni, politycy lokalni i nie tylko, a nawet aktorzy scen krakowskich.

Pan Mirosław w swoim zakładzie wykonuje również specjalistyczne naprawy butów ortopedycznych, a nawet ortez. Jeżeli jest tylko w stanie, nie waha się podjąć żadnej pracy, nie tylko związanej z obuwiem, ale również kaletniczej. W czasie mojej wizyty, na warsztacie trwa naprawa pasa mistrzowskiego MMA.

But i jego historia, to historia ludzkości. Zmieniał się, udoskonalał, raz był wygodny raz mniej, raz był ozdobny, drugi raz bardziej prosty, ale zawsze towarzyszył człowiekowi na jego drogach. Aby but mógł spełniać swoją rolę, ktoś musiał go wyprodukować, a później dbać o jego stan, tym kimś zarówno dawniej jak i teraz był i jest szewc, „Pan szewc”.

 

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Dziennikarz, w latach 2019 i 2020 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.