Afryka Zachodnia oczami Andrzeja Boryczki i oczami dzieci
Maroko, Gambia i Senegal. Efektem podróży po tych trzech krajach jest najnowsza wystawa fotografii Andrzeja Boryczki, jaką możemy oglądać w hallu Miejskiej Biblioteki Publicznej im. ks. Jana Kruczka.
Kurator wystawy, Jurek Fedirko podkreślił na wernisażu, który odbył się 12 marca, że cykl zatytułowany „Dzieci Afryki Zachodniej” to zdjęcia, a nie fotografie, ale to w żaden sposób nie deprecjonuje wartości samej ekspozycji.
Tak miało być. Bardziej niż o wartość artystyczną, chodzi w tej twórczości o przemyślenia socjologiczne czy nawet antropologiczne. O refleksje ze świata, który jest oddalony od naszej strefy geograficznej zaledwie o kilka godzin lotu samolotem, a wydaję się momentami jakby był oddalony o kilka epok historycznych.
Wystawa Andrzeja Boryczki to dokument. Dokument pobytu, podróży i współczucia. I dosyć dla Andrzeja nietypowa, bo skupia się on tym razem nie na sztuce czy zabytkach, ale na ludziach i to tych najmłodszych, w których spojrzeniu czy geście można zobaczyć cały świat. Materiał, z którego wyboru dokonał kurator wystawy liczył setki zdjęć i nie było je łatwo zrobić, ponieważ przybycie do Afryki Zachodniej człowieka o innym kolorze skóry, to ciągle nie lada wydarzenie i często sam jest większym obiektem zainteresowania, niżby sobie tego życzył. A dzieci? No cóż, te pod każdą szerokością geograficzną mają podobne marzenia, podobną wrażliwość i z podobną nadzieją patrzą w przyszłość. Wystawa, której organizatorem jest Stowarzyszenie Wspólnota Myślenice oraz Myślenickie Stowarzyszenie Cooltura potrwa do 6 kwietnia i nawet nie musimy zachęcać do jej obejrzenia, bo tym razem to wystawa ogląda nas.
