Ara to piękny ptak

Ara to piękny ptak

Ara to piękny egzotyczny ptak cechujący się nieprzeciętną inteligencją. Ara to również znak rozpoznawczy firmy handlowo-usługowej, która działa jako sklep zoologiczny oraz salon pielęgnacji zwierząt.

Ara swoje usługi na myślenickim rynku oferuje od 2007 roku, właścicielką firmy jest Renata Murzyn, którą w pracy wspomaga mąż Jerzy oraz dzieci.

Sklep zoologiczny to tak naprawdę sklep dla naszych pupili, my jesteśmy jedynie jak gdyby pośrednikami. W sklepie, jak mówi pani Renata: - Asortyment jest bardzo bogaty, choć oczywiście nie ma wszystkiego, ponieważ branża rozwija się bardzo dynamicznie i wachlarz produktów jest ogromny, ale firma stara się na bieżąco wychodzić na przeciw oczekiwaniom klientów.

Niestety jak w przypadku większości branż, również i u nas sporą konkurencją jest internet. Istotnie, internet coraz mocniej dyktuje warunki tradycyjnemu handlowi, jednak są branże, jak chociażby zoologiczna, gdzie kontakt ze sprzedawcą i udzielane przez niego rady są wręcz bezcenne. Dotyczy to oczywiście asortymentu, karmy, zabawek i innych akcesoriów dla naszych zwierzęcych przyjaciół, ale również bezpośrednio ich samych, ponieważ w sklepie możemy kupić również zwierzątko. - Mamy rybki, papugi, gryzonie. Ja osobiście nie odważyłabym się kupić zwierzątka przez internet i cała masa klientów jednak woli ten kontakt ze sprzedawcą. Na przykład klientowi, który zakłada akwarium, trzeba poświęcić dłuższą chwilę i wiele mu wytłumaczyć. Podobna sytuacja jest z innymi, żywymi zwierzętami - mówi pani Renata Murzyn. Jeśli chodzi o zwierzęta i ich potrzeby, rola sprzedawcy jest nie do przecenienia, dlatego technika nie jest w stanie wyeliminować zupełnie człowieka i jego fachowej wiedzy.

Trudny cowidowy czas nie oszczędził również branży zoologicznej, pojawiły sie trudności z pozyskaniem towarów, ale przede wszystkim z dostępnością zwierząt do sprzedaży.

- Klient najczęściej kupując zwierzątko, chce je mieć jak najmłodsze i jak najmniejsze. Hodowcy w ostatnim czasie często wycofywali się z rozmnażania zwierząt, z obawy przed lockdownem i niemożnością sprzedaży zwierząt. Na początku nie można było na przykład kupić chomików, świnek morskich czy króliczków, bo ich nie było u hodowców, przełożyło się to również na znaczny wzrost cen. Nasz sklep w czasie lockdownu czynny był tylko w wybranych godzinach, lub na telefon, co też znacznie utrudniało sytuację- wspomina właścicielka F.H.U Ara. Podobnie jak inni przedsiębiorcy, również i Ara skorzystała z pomocy państwa, co pozwoliło na złagodzenie skutków pandemii.

Oczywiście sklep to asortyment, ale sklep to również, a raczej przede wszystkim sprzedawca, jego wiedza i pasja do tego co robi. Taka właśnie jest pani Renata, która podkreśla, że ta praca jest jej pasją, a druga sprawa to miłość do zwierząt. - Generalnie ja nie lubię kupowania zwierząt na prezent. Lubię, aby to było przemyślane i często ludziom tutaj tłumaczę, że zwierzę dla dziecka musi być stosowne do wieku i warunków, bo to rodzic za chwilę będzie się tym zwierzątkiem zajmował. Nie są to zakupy na tydzień czy dwa, często się zdarza, że klientom po prostu odradzam. Zakup zwierzęcia to bardzo poważna decyzja - wyjaśnia Renata Murzyn, trudno o lepsze świadectwo fachowości sprzedawcy i jego pasji. Jest to istotne zwłaszcza teraz, gdy w czasach pandemii uświadamiamy sobie, że brakuje nam zwierzęcego towarzysza, a zakupem często sterują emocje.

Aby sklep mógł funkcjonować na odpowiednim poziomie właścicielka cały czas poszerza swoją wiedzę na temat zwierząt i asortymentu, który dla nich oferuje.

- Ja lubię swoją pracę, zarówno tę sklepową jak i salonową - z uśmiechem dodaje pani Renata.

Jak już wspomniałem na początku, „Ara” to nie tylko sklep, drugą działalnością pani Renaty jest salon pielęgnacji zwierząt. - Teraz to po angielsku nazywa się groomer, to salon pielęgnacji nie tylko dla psów, ale ogólnie dla zwierząt. Zdarza się, że do salonu przychodzą koty, zdarza się, że świnki morskie na przycięcie pazurków, czy królik. Czasem piesek w domu stwarza wielkie problemy pielęgnacyjne, a w salonie jest miły i grzeczny, różni są klienci - opowiada właścicielka salonu.

Jak w każdej dziedzinie decyduje odpowiednie podejście do klienta, a ten często bywa bardzo wymagający. - Zawsze jakiś margines trzeba zachować, właściciel często mówi, że pies jest agresywny, że się boi i wtedy sprawa jest jasna. Niestety czasem klienci ukrywają pewne rzeczy więc wtedy trzeba jakoś sobie radzić, zdarza się jednak, że pies nie da się ostrzyc, bywa i tak - uzupełnia Renata Murzyn.

Jak twierdzi pani Renata - Polacy lubią zwierzęta, bardziej jest to podział na właścicieli psów i kotów i są to naprawdę wielkie miłości, ja to tutaj doskonale widzę. Warto dodać i ja to zawsze mówię, że ludzie często kierując się modą, szukają rasowych bardzo drogich, na przykład psów, a jest taka masa naprawdę fajnych, cudownych psiaków do adopcji. Gdybym teraz miała wybierać absolutnie wzięłabym psa do adopcji.

Nie trzeba chyba nic więcej dodawać, gdyż fachowość, pasja i zaangażowanie pani Renaty Murzyn właścicielki Firmy Handlowo-Usługowej „Ara” jest najlepszym podsumowaniem mojej wizyty w tym niezwykle sympatycznym sklepie zoologicznym.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Dziennikarz, w latach 2019 i 2020 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.