Autobusowa historia ze szczęśliwym zakończeniem

Autobusowa historia ze szczęśliwym zakończeniem
Właściciel firmy Małopolska PKS Tomasz Stanek z zastępcą burmistrza Mateuszem Sudrem i kierowcą autobusu

Przemieszczanie się, transport, komunikacja, od początków istnienia ludzkości stanowiły mechanizm napędowy rozwoju gospodarki i społeczeństwa. Nie inaczej było i w przypadku Myślenic, które od wczesnego średniowiecza leżały na ważnym szlaku komunikacyjnym, a transport stanowił istotny element rozwoju miasta i okolic.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że już w starożytności, przez Myślenice i dzisiejszą ziemię myślenicką wiódł jeden ze szlaków Via Regia, wytyczony jeszcze przez legiony rzymskie. Via Regia była drogą ponadregionalną sprzyjającą rozwojowi stosunków i kontaktów państw europejskich. Droga służąca początkowo jako trakt wojskowy, stawała się z czasem coraz ważniejszym traktem handlowym, co przyspieszało rozwój miast, również kulturowy, leżących na jej trasie. Kolejnym, bardzo ważnym traktem handlowo komunikacyjnym, który wiódł przez nasze miasto był Trakt Cesarski, który przebiegał przez Myślenice od roku 1785, prowadził on między innymi przez myślenicki Rynek, wtedy to wybito tak zwaną ulicę wylotową - obecnie jest to ulica Mikołaja Reja.

W latach 20.ubiegłego stulecia, Myślenice stanowiły popularny cel dla turystów z Krakowa i Górnego Śląska, posiadały statut letniska. Jednym z głównych jego atutów była dostępność komunikacyjna, co podkreślały liczne przewodniki z tego okresu: „Myślenice, miasto powiatowe, nad rzeką Rabą, uzdrowisko wśród lasów szpilkowych na linii Kraków – Zakopane. Mieszkania dla letników-stałe połączenie z Krakowem (4 mile) i innymi uzdrowiskami”. Komunikacja, połączenia samochodowe, regularne linie autobusowe, zawsze były atutem Myślenic. Sprzyjały samemu miastu, które oprócz funkcji letniska, stanowiło swoiste centrum regionu, zarówno jako punkt tranzytowy jak i docelowy dla okolicznych mieszkańców ziemi myślenickiej, którzy oprócz handlu na myślenickim targu otrzymywali w mieście regularne zatrudnienie.

Sercem każdego miasta jest rynek, podobnie było i w Myślenicach, a można nawet powiedzieć, że szczególnie. Właśnie na myślenickim Rynku, do połowy lat 80. XX w. znajdował się jeden z najważniejszych punktów miasta, mianowicie dworzec autobusowy. Tutaj krzyżowały się najważniejsze szlaki tranzytowe regionu, tutaj mieszkańcy rozpoczynali swoje bliższe i dalsze podróże. Rynek cały tydzień przez okrągły rok wypełniony był ludźmi, którzy przyjeżdżali bądź wyjeżdżali z głównego placu miasta. Komunikacja samochodowa, a konkretnie PKS napędzał życie miasta. W okresie letnim, jak sama nazwa wskazuje, letników woziła tak zwana „Zielona Linia”: specjalnie na okres urlopowy uruchomiona linia Kraków - Zarabie. Przez pewien czas równolegle z autobusami funkcjonowały tak zwane „M”. Osobowe samochody Nysa woziły pasażerów do Krakowa oraz do ościennych miejscowości.

W drugiej połowie lat 80. ubiegłego wieku Rynek zmodernizowano, a dworzec autobusowy przeniesiono do nowoczesnego na owe czasy obiektu przy ulicy Słonecznej. Mimo że autobusy opuściły rynek, myślenicki PKS dalej rósł w siłę, a coraz to nowe połączenia stanowiły okno na świat. Oprócz lokalnych, powstało wiele połączeń, jak je nazywano, „przelotowych” do najdalszych zakątków naszego kraju.

Nikt w Myślenicach i okolicy nie wyobrażał sobie życia bez autobusu, aż do roku 1993, a konkretnie do 28 sierpnia. W tym to właśnie dniu Dziennik Polski napisał: „Licencja zwrócona - PKS już nie pojedzie. Do Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Myślenicach wpłynął wniosek o wygaszenie licencji jaką posiadał PKS. O zakończeniu działalności przewozowej w oparciu o wydane zezwolenia poinformował wydział syndyk masy upadłości. Tym samym PKS Myślenice nie może już wykonywać żadnych kursów, choć faktycznie nie robił tego od 10 sierpnia, kiedy to wszystkie zostały zawieszone”.

Na początku nikt w to nie wierzył, ale z biegiem rozwoju sytuacji dla wszystkich był to szok - Myślenice bez komunikacji samochodowej. Przez moment pojawiła się jeszcze nadzieja i próba zapobieżenia katastrofie przez połączenie myślenickiego PKS oraz PKS Nowy Targ z MPK Łódź i utworzenia wspólnej grupy przewozowej, jednak koncepcja ta upadła w niejasnych okolicznościach i jak informowała wówczas Gazeta Krakowska zakończyła się zatrzymaniem przez CBA szefów łódzkiej spółki.

Po tym fakcie, na rynku przewozowym pojawiły się busy, które zmonopolizowały rynek przewozowy. Na początku busy, w różnym stanie technicznym, jeździły jak chciały, kiedy chciały i którędy chciały. Z biegiem czasu zostało to ucywilizowane, pojawiły się rozkłady jazdy i regularne połączenia. Pasażerowie przywykli do busów, podróż nimi, w niektórych przypadkach odbiega od powszechnie przyjętych standardów, ale jeździć niestety trzeba. Szkoła, praca, zakupy to główne kierunki pasażerów busa.

Zmienia się świat, zmieniają się standardy, priorytety i wymagania pasażerów. Myśleniczanie znów zatęsknili za autobusem, dużym, bezpiecznym, którym mogliby podróżować komfortowo i bezpiecznie. Wieloletnie starania władz i instytucji nie przynosiły pożądanych efektów, Myśleniczanie narzekali, ale skazani na busy, stłoczeni, jeździli dalej.

30 marca 2021 r. okazało się, że determinacja i efektywne działanie przyniosły rezultaty. Zabiegi obecnych władz gminy, ku niedowierzaniu jednych i ogromnej radości drugich, czyli podróżujących, doprowadziły do przywrócenia po latach komunikacji autobusowej na linii Kraków - Myślenice. „Nie spodziewałam się, że doczekam takich czasów i takich miłych kierowców” powiedziała nam jedna z pierwszych pasażerek reaktywowanego połączenia.

Satysfakcji nie kryje również wiceburmistrz Mateusz Suder : - W odpowiedzi na oczekiwania naszych mieszkańców, już z początkiem 2020 roku podjęliśmy zdecydowane starania o uruchomienie regularnej linii autobusowej Myślenice-Kraków. Zaczęło się od rozmów z lokalnymi przewoźnikami, którzy niestety niezbyt entuzjastycznie podeszli do kwestii zmian posiadanego taboru samochodowego (busów). Następnie rozpoczęliśmy rozmowy z Miastem i Gminą Kraków celem doprowadzenia linii aglomeracyjnej do naszej gminy oraz z Urzędem Marszałkowskim w celu uruchomienia linii między powiatami. W międzyczasie zaczęli się do nas zgłaszać prywatni przewoźnicy, zdecydowani zadysponować swoje autokary na trasie z Myślenic do Krakowa, gdyż dotarły do nich informacje odnośnie potrzeby przywrócenia autobusów.

Jako nowe władze wykorzystaliśmy wszelkie możliwości, aby przywrócić na mapę naszej gminy komunikację autobusową. Efektem tych działań, poszukiwań i rozmów jest dzisiaj dobrze funkcjonująca, regularna linia autobusowa obsługiwana przez Małopolska PKS. Oferta przewozowa skierowana do pasażerów jest bardzo bogata, gdyż zgodnie z naszymi warunkami przewoźnik zadysponował nowoczesne i bezpieczne pojazdy z klimatyzacją, lukiem bagażowym, normą emisji spalin EURO 6, a nawet z gniazdkami USB przy fotelach. Do tego bardzo dużą ilość kursów w tygodniu jak i w weekendy oraz kursy w godzinach nocnych. Wkrótce pojawią się również autobusy niskopodłogowe.

Dodatkowo, po ustaleniach z Marszałkiem oczekujemy jeszcze na cztery dodatkowe kursy od poniedziałku do niedzieli na trasie do Krakowa. Będzie to odrębna linia, na którą dofinansowanie pod koniec minionego roku przekazał Wojewoda Małopolski.

Uchylając rąbka tajemnicy powiem, że staramy się również o to, aby kilka kursów biegło przez Zarabie oraz przez ulicę Jana Sobieskiego. O tym będziemy Państwa oczywiście informować z wyprzedzeniem.

Jak mówi burmistrz Jarosław Szlachetka: - Oprócz rozmów z Marszałkiem Województwa Małopolskiego podjęliśmy jeszcze odrębną inicjatywę wspomnianą wyżej przez mojego zastępcę, a mianowicie mające na celu uruchomienie linii aglomeracyjnej MPK, która miała obejmować dojazd z Myślenic do Borku Fałęckiego i być obsługiwania przez Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie. Końcowe ustalenia pomiędzy nami, a prezydentem Jackiem Majchrowskim zapadły już na początku października 2020 r. Ustaliliśmy ilość przystanków, kursów i udział finansowy gminy Myślenice, omówione zostało podjęcie stosownych uchwał przez myślenickich i krakowskich radnych. Zabezpieczyliśmy nawet w gminnym budżecie kwotę aż 600 tysięcy złotych na partycypację w kosztach utrzymania tej linii. Jednak tę dobrze przebiegającą inicjatywę wstrzymał starosta myślenicki, rozpoczynając bez jakiegokolwiek porozumienia, odrębne i mocno spóźnione rozmowy z prezydentem Miasta Krakowa. W wyniku tego Prezydent Majchrowski sprawę będącą już na finiszu niestety odroczył, przekazując ją do władz wojewódzkich, gdzie trwały już nasze wcześniejsze rozmowy. Do dzisiaj o jakichkolwiek postępach władz powiatu nic niestety nie słychać. Pomimo tego szczerze kibicujemy staroście myślenickiemu, aby sprawę doprowadził do szczęśliwego finału, gdyż linia aglomeracyjna mogła by być uzupełnieniem połączeń komunikacyjnych realizowanych dotychczas przez gminę Myślenice.

Nowoczesny, komfortowy i bardzo bezpieczny, proekologiczny autobus firmy Małopolska PKS, rozpoczyna swoje kursy już o 4.15 z Myślenic i o godzinie 4.00 z Krakowa z cogodzinna regularnością. Ostatnie kursy odbywają się o 23.15 do Krakowa i o 23 do Myślenic, zapewniając przez cały dzień możliwość komfortowego przejazdu na całej linii. Połączenie, po analizie, dostosowane zostało do potrzeb i oczekiwań podróżujących. Oprócz klasycznych autobusów, na trasę wyruszą również „niskopodłogowce” , ułatwiające podróż osobom niepełnosprawnym, lub mamom z dziećmi, do autobusu będzie również można zabrać rower. Autobus zapewni maksymalny komfort i bezpieczeństwo podróżującym.

Jak komentuje Tomasz Stanek:

- Zmieniają się czasy, zmienia się standard życia, dobrze, że rozumieją to również włodarze miasta, dzięki staraniu których, po latach na najbardziej newralgiczna trasę Myślenice - Kraków wraca duży, komfortowy, a co najważniejsze bezpieczny autobus, wyczekiwany przez wszystkich, którzy codziennie zmuszeni są pokonać tę trasę.

Radości nie kryją podróżujący: „Proszę pana nareszcie, ja na początku nie wierzyłam jak mi córka mówiła, kto to widział żeby takie miasto jak Myślenice nie miały cywilizowanego połączenia. Bardzo się cieszę i będę korzystać” – mówi pani Halina z Myślenic.

„Panie redaktorze, zachód - jak to się mówi. Jedzie się jak w samolocie, gratuluję władzom pomysłu i determinacji. Teraz jazda do Krakowa to prawdziwa przyjemność, bo w busach to sam pan wie, jak jest czasami, zwłaszcza w lecie”- dodaje pan Zbigniew z Polanki.

Niewątpliwie powrót regularnej linii autobusowej, to kolejny rozdział w historii Myślenic, rozdział na otwarcie, którego oczekiwaliśmy wszyscy i wszyscy na tym skorzystamy. Nie jest niczym odkrywczym, co zresztą pisałem na początku, że połączenie i dogodny dojazd, to okno na świat i stymulator rozwoju miasta, miejmy nadzieję, że nowa linia przyjmie się i będzie nam służyć na co dzień.

Rozkłady jazdy autobusu dostępne są na każdym przystanku na trasie Myślenice - Kraków, oraz na profilu facebookowym spółki Małopolska PKS. Teraz tylko od pasażerów zależy, czy wybiorą jak dotychczas transport busem, czy też komfortowe autokary, których od lat oczekiwali.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Dziennikarz, w latach 2019 i 2020 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.