Beskid znowu napsuł krwi Dalinowi

Beskid znowu napsuł krwi Dalinowi

Kibica Dalinu nie trzeba przekonywać, że mecze z zespołem z Andrychowa to duże wyzwanie. Gdyby wymienić zespoły, które myśleniczanom wybitnie nie leżą, to Beskid byłby chyba na pierwszym miejscu.

W ostatnich 6, 7 sezonach Dalin przegrywał, albo tracił punkty i to nawet na własnym boisku również wtedy, gdy do końca liczył się w walce o III ligę, a Beskid bronił się przed spadkiem

. Tej wiosny celem Dalinu jest tylko utrzymanie i w rundzie rewanżowej podopieczni Krzysztofa Hajduka przegrali tylko z Wiślanami Jaśkowice, zaś mało brakło, żeby wygrali nawet z Wieczystą. Ale Beskid to Beskid. Może i rzadziej od Dalinu był przy piłce, ale był zdecydowanie konkretniejszy. Oddał więcej strzałów (20:16), zdecydowanie więcej celnych strzałów (9:3) i przede wszystkim bardzo szybko, bo już po pierwszej połowie „zamknął mecz” wygrywając 3:0. Dla Andrychowian to arcycenne zwycięstwo, oznacza już pewne pozostanie w stawce zespołów IV ligowych na przyszły sezon.

Gdyby wygrał Dalin podobnie napisalibyśmy tak o myśleniczanach. Na trzy kolejki przed końcem Dalin ma 7 punktów zapasu nad strefą spadkową. Kolejny mecz już w sobotę 11 czerwca z Unią Oświęcim (godzina 17) i kolejna okazja do przypieczętowania utrzymania w IV Lidze. Problem w tym, że Unia chce tego samego, a ma tylko trzy punkty zapasu nad niebezpieczną strefą. Będzie bardzo ciekawie.

Beskid Andrychów - Dalin Myślenice 3:0 (3:0)

1:0 Nagi 33 2:0 Ceglarz 41 3:0 Ceglarz 45

Szuba - Przetocki (63 Tokarz),Stawarczyk, Kowalski, Biel- Górecki (46 Sobala), Kałat (46 T. Ostafin), Wojtan (46 Cienkosz), Jędrzejowski, Reczulski - B. Ostafin (70 Rusek).

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).