CENTRÓM DOWODZENJA MIKOŁAJOWEGO N i e b o Ólica Gwiazdzizto 6

CENTRÓM DOWODZENJA
MIKOŁAJOWEGO
N i e b o 
Ólica Gwiazdzizto 6

Meldóje rze w dnjach 5/6 gródnja 2020 rokó tag jag rzeźcie mi przykazali wykonołem fszysdkie wyznaczone mi zadanja specyjalne.

Robote rzem zaczoł zafczasó, prawje o 35. godzinje wedle czasó niebjańzkiego, a skończyłem nat ranem czasó ziemzkiego. Godziny jurznje pamientom, ale te dwje pierwsze natliczbowe to mi tam zapiźcie w kajecie rzebym nje był znowu stratny.

A na pszyszłoźć to mi wyryhtójcie jakom mape i dojcie nam jakie łotpowiednje narzyndzia pracy, bo pszecie nie mom zamjaró na ztare lata potykać się po nocy, po łobcyh kontach i ślepia wyczeszczadź rzeby trafić gdzie trzeba. Mósi być plan, musi być latarka i inne rzecy. Jag się łotym mówiło to rzeźcie byli mondżejsi. No i na moim wyszło…

Cy wy sdajecie sobje sprawę ile jesd w taki hałópie pokojuw i salonuf?... Ile czasó poczeba rzeby to wszyzdko łoblecieć i podłożyć ludziom to, co im się nalerzy?... To tag się wydaje, rze to niby nidz, a to kópe roboty! Ile to cłowiek się ómordóje i nadrzwigo…

Wy se tam na guże siedzicie, jag ó Pana Boga za piecem, f cieple i myślicie o gwiozdah. No… W najlebszym razie to se óstawicie jakom lónete i se łoglondacie, co my tó robimy. A tó cłowiek charóje rze ledwie źipje, i to za marne piynjondze.

Miała bydź nat ranem regenerka… I co? Niedowjeźli… A tó cłowiek o głodzie i sóhym pyzkó musi się nagonić po tyh wertepach, s póstymbżóchem i nikogo to nje łobchodzi. No, a jag by tó cłowiek zemdloł i tag se lerzoł do rana… I co?... Lódzie pszyhodzom do roboty, a tó Mikołoj wykopyrtnienty leży na kamiynny posacce, s bladom gembom, s pustym rzołontkiem na wjeżchó… Ale byłyby jaja… No hyba wielkanodzne…

Do szpitala nje wezmom, bo to nje ta parafjo i nje ten ryjon, i njewjadomo kto to jesd i zkond… Muwiłem przed wyjazdem rze każdy winien miedź łotpowiednjom legitymacyje, albo dowód, co byłoby napisane, jag się nazywo, i s który niebjańzkiej kfatery pohodzi. Dobże, rze mom tó znajomom babe, to się mnom zajyła, potfótrowała, a nawed rześma się trohe zabawili i tyle…

Meldóje, rze robote wykonałem należycie, tag jag się to robi, bes śfiadkóf i bes łosub toważyszoncyh. Wszyzdkie ślady po sobje zatarłem tag, rze nigt się nje dowje kto i co, kiedy i za ile…

Aha!... Bo był zapomnioł!... Na pszyszły rok to mi ószyjcie jakom nowom kapote i porzondnom torbe, bo wcale nje jezdem taki pefny, cy mi po drodze co nje wypadło. A późni będziecie mi mówić, rze mom braki i manko… Jag wruce to i o łotym pogadamy, a na razie meldóje, rze kłade się spać, bo mi się cli i jezdem ómordowany. Na tym zprawozdanje zakończyłem.

MIKOŁAJ

Nómer: M 33445566

Kfatyra: ZP 6

Myślenice nat ranem chyba o szuztej

Jan Koczwara Jan Koczwara Autor artykułu

Pasjonat, kolekcjoner i baczny dokumentalista lokalnych - i nie tylko - wydarzeń społecznych, kulturalnych oraz artystycznych. Człowiek o fenomenalnym dorobku naukowym i artystycznym pełen skromności i kultury osobistej.