Co się wydarzyło przed Dniem Wszystkich Świętych?

Co się wydarzyło przed Dniem Wszystkich Świętych?
Ryszard Tadeusiewicz Naukowiec AGH, absolwent myślenickiego LO

Dzisiejsza Gazeta wychodzi po Dniu Wszystkich Świętych. Dniu pamięci o tych wszystkich, których już z nami nie ma. Dzień ten zwykliśmy obchodzić w nastroju smutku, zadumy, powagi. Stopniowanie emocji zależy od tego, ile łagodzącego żałobę czasu upłynęło od utraty tych, których wspominamy. W każdym razie Święto Zmarłych nie kojarzy się nam z żartami.

Nam nie, ale Amerykanom tak. Na szczęście nie sam dzień owego Święta, tylko dzień poprzedzający. Wszyscy wiemy, jak wyglądają żarty w tym dniu. Być może ta zabawa w przeddzień pomaga im przetrwać chwile smutku w czasie odwiedzin na cmentarzach? Może to jest jakoś potrzebne dla równowagi psychicznej? Ja jednak straciłem Mamę mając 16 lat, a będąc jedynakiem, z ojcem nieobecnym w domu od rana do wieczora, straciłem cały świat, więc w czasach młodości nie przyszło mi do głowy, żeby wydrążyć dynię, wyciąć w niej otwory, wstawić świeczkę i straszyć tym przechodniów. Może dlatego Halloween wydaje się do dziś czymś niestosownym?

Chcę opowiedzieć o pewnym żarcie związanym z Halloween daleko i dawno temu, który miał doniosłe skutki, z którego możemy wyciągnąć pewne wnioski tu i teraz.

Otóż 30.10.1938 roku o godzinie 20:00 radio CBS zaprezentowało słuchowisko Orsona Wellesa, w którym relacjonowano przebieg rzekomego lądowania w USA (początkowo na farmie Grover’...

Artykuł dostępny tylko dla abonentów - pozostało 60%

Kup cyfrowe wydanie

Uzyskaj dostęp do wszystkich treści strony www
Pobierz całą treśc gazety w formacie PDF
Czytaj gazetę wcześniej niż w kiosku

W prenumeracie od 1,45 zł