Co z wakacjami?

Co z wakacjami?

Pandemia, lokdown, zachorowania, szczepienia - te słowa w przeciągu ostatniego roku nie schodzą z pierwszych stron serwisów informacyjnych i stanowią główny temat naszych rozmów. W sytuacji napięcia i stresu, bardzo ważnym czynnikiem łagodzącym jest wypoczynek i pewnego rodzaju ucieczka, chociażby chwilowa, od trudnej rzeczywistości. Jak odpoczynek, to urlop, wakacje i wyjazd. Jak to wygląda w tym trudnym czasie?

Jakie są szanse na wakacyjny wyjazd i czy w ogóle gdzieś jeździmy w czasie pandemii – o to zapytaliśmy Przemysława Drozdka z myślenickiej firmy Foto Travel, dobrze znanej od wielu lat na naszym turystycznym rynku.

Mówiąc w dużym uproszczeniu, do myślenickiego biura podróży koronawirus początkowo dotarł tak jak do większości z nas, czyli przez doniesienia prasowe. - Oczywiście śledziliśmy doniesienia prasowe, po których zaczęły się obawy klientów. Szczególnie tych, którzy dokonali tak zwanych wczesnych rezerwacji, które z roku na rok stawały się coraz popularniejsze. Pytania klientów, co będzie, jak będzie, i oczywiście jak wyglądały będą sprawy finansowe, po wpłatach zaliczek. My jako agenci już w kwietniu i maju 2020r. zaczęliśmy liczyć straty. Organizatorzy zaczęli odwoływać imprezy - wspomina Przemysław Drozdek z Foto Travel w Myślenicach.

Początkowy chaos i zamieszanie na rynku turystycznym dał się we znaki wszystkim, począwszy od organizatorów, poprzez agentów, a oczywiście na turystach skończywszy. Po pierwszym szoku: - Pojawiła się akcja, żeby jednak imprez nie odwoływać, a klientom zostały zaproponowane vouchery. Polegały one na tym, że klient za wpłaconą zaliczkę nie otrzymywał zwrotu, a właśnie voucher, do wykorzystania w późniejszym terminie, zwykle był on ważny rok, a w niektórych biurach dwa lata - relacjonuje pan Przemysław. Wprowadzony voucher dawał klientowi pewna gwarancję i poniekąd miał chronić też agenta przed większą stratą, gdyż możliwy był do wykorzystania tylko w biurze, gdzie wcześniej zostały wykupione wczasy. Jak wspomina mój rozmówca, w chwili obecnej widać efekt tych działań, gdyż klient wraca.

Nadchodziły wakacje 2020r., zaczęło się stopniowe luzowanie restrykcji, jednak obawy potencjalnych wczasowiczów pozostały. - Był na przykład maj, a klient miał wczasy, dajmy na to, na sierpień, czy wrzesień, czyli na okres, gdzie mogło być teoretycznie odmrożenie, ale klient miał obawy, szczególny niepokój budziła sprawa kwarantanny i dodatkowej nieobecności w pracy - wyjaśnia pan Przemysław.

Oczywiście obawy były, ale ruch turystycznie całkiem nie zamarł, a najbardziej spragnieni wypoczynku wyjechali na wczasy. Jak w każdej z dotychczas przedstawianych branż, również w branży turystycznej, koronawirus zmienił sposób zakupów.

- Oczywiście wczasy w wakacje były, jednak były one kupowane z dnia na dzień. Turyści czekali, kiedy dany kraj określił jasne przepisy wjazdowe. Decydowały głównie takie czynniki jak brak obowiązkowych testów i kwarantanny. Zdarzały się przypadki, że ktoś, kto wcześniej zrezygnował z wyjazdu, ponownie wyjazd wykupywał - wspomina pan Przemysław.

Ofert wypoczynkowych było sporo, choć nie tak wiele, jak by się spodziewano. Klient każdorazowo pytał o testy, z obawy o pozytywny wynik na lotnisku i odmowę przyjęcia.

Obawy te nie pozostały bez odzewu ze strony biur podróży: - W tej chwili mamy już sporo produktów ubezpieczeniowych, które chronią nas przed takimi sytuacjami. Biura dają więcej zabezpieczeń ze swojej strony. W wielu przypadkach, z uwagi na covid, klient nawet w dniu wylotu może zrezygnować z wypoczynku lub bezpłatnie przełożyć termin, wykupując wcześniej odpowiednie ubezpieczenie - wyjaśnia agent Foto Travel. Należy dodać, że dodatkowe ubezpieczenia nie wpłynęły znacząco na cenę wakacji. Wiele biur do swojej oferty wprowadziło też darmowe testy covidowe przed wylotem, jako dodatkowa zachętę. Tak na przykład było na kierunku do Egiptu.

Co ciekawe, pandemia nie zmieniła kierunków i upodobań naszych turystów, jedynie bardziej zamożniejsi, w zimie wybrali Zanzibar i Dominikanę z uwagi na tamtejszą, dość liberalną politykę cowidową.

Pandemia sprawiła, że wielu klientów, którzy do tej pory preferowali wyłącznie turystykę zagraniczną, zaczęło spoglądać w kierunku Polski. Oferta wielu biur podróży znacznie wzrosła właśnie o propozycje wczasów krajowych. Jak ocenia Przemysław Drozdek, był i jest to produkt dodatkowy i chwilowy. Jednak według mojego rozmówcy, w tym roku Polska na pewno będzie w szerokiej ofercie. Wyjazdy krajowe szczególnie cieszą się powodzeniem w opcji z dojazdem własnym.

Niestety mimo pozornie nieźle wyglądającej sytuacji, straty branży turystycznej są ogromne.

- Straty porównując z poprzednimi latami sięgają nawet 80%, porównując na przykład rok 2019 i 2020. Niestety jest tak w całej branży - mówi Przemysław Drozdek.

W związku z tak dotkliwymi stratami, nieodzowna okazała się pomoc ze strony państwa, z której skorzystała również firma Foto Travel. Pomoc ta pomogła przetrwać najtrudniejsze momenty i pozwoliła działać dalej. Firma skorzystała ze świadczenia postojowego ZUS i możliwości zwolnienia ze składek, dofinansowania do kosztów funkcjonowania prowadzonej działalności oraz mikro pożyczki.

Branża turystyczna, można powiedzieć, walczy o przetrwanie i wytoczyła przeciw koronawirusowi swoje działa w postaci dodatkowych pakietów ubezpieczeniowych, promocji, nowych kierunków i wzbogacenie oferty. Czy to pomoże i co będzie w wakacje? Tego niestety nie wie nikt, gdyż sytuacja jest bardzo dynamiczna. - Na pewno jest bardzo duży głód wyjazdu, jednak przepisy w tej chwili są bardzo płynne. Znamienny jest tutaj przykład Turcji, która ogłosiła, że wpuści wszystkich, a 13 kwietnia, ogłosiła, że do końca maja wprowadza znów bardzo restrykcyjne ograniczenia. Przez takie komunikaty, klient staje się ostrożniejszy, również jeśli chodzi o inne kierunki - uważa agent Foto Travel.

Klient jest ostrożny i sonduje rynek, taka sytuacja, według fachowców z branży turystycznej, potrwa zapewne do końca maja lub nawet do połowy czerwca. Sytuacja zmieni się, kiedy kraje, głównie europejskie, wprowadzą jednolite i jasne protokoły sanitarne, wtedy powinno to uspokoić rynek i klientów.

Branża turystyczna jako jedna z pierwszych odczuła skutki pandemii i niestety te wakacje też chyba nie będą należały do najłatwiejszych, zarówno dla nas wczasowiczów, jak i dla organizatorów naszego wypoczynku. Mamy jednak nadzieję, że uda się jakoś wypocząć, a wakacje będą udane i przede wszystkim zdrowe.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Dziennikarz, w latach 2019 i 2020 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.