Czy wszyscy jesteśmy Góralami?

Czy wszyscy jesteśmy Góralami?

Oddział Górali Myślenickich Związku Podhalan w Polsce im. św. Jana Pawła II, który znajduje się w najnowszym wydaniu “Księgi Górali Polskich” od początku swojego istnienia bada pochodzenie etniczne okolicznej ludności. Członkowie oddziału są przekonani, że naszą gminę zamieszkiwali Górale, a konkretnie Kliszczacy, którzy niczym nie różnili się od ludności Pcimia, Stróży czy Trzebuni.

Miejscowości na południe od Myślenic takie jak: Pcim, Trzebunia czy Tenczyn od lat od lat badają swoje dziedzictwo kulturowe i są dumne z przynależności do Kliszczaków. Jednak same granice występowania tej grupy etnograficznej pozostają sporne. Wincenty Pol opisywał, że zamieszkuje ona następujące miejscowości: Trzebunia, Stróża, Pcim, Więciórka, Więcierza, Zawadka, Bogdanówka, Tokarnia, Krzczonów, Skomielna Czarna, Lubień, Łętownia, Krzeczów i Tenczyn.

Z kolei Urszula Janicka-Krzywda na początku XX wieku przekonywała, że Kliszczacy mieszkają między miejscowościami Myślenice – Sucha Beskidzka – Rabka, a Ludwik Zajszner w książce “Podróże po Beskidach, czyli opisanie części gór Karpackich, zawartych pomiędzy źródłami Wisły i Sanu” pisał tak:

“Myślenice usytuowane są między Beskidem Średnim a Wyspowym, gdzie lud zamieszkały jest przez tak zwanych Górali Myślenickich, którzy trudnili się ciężką i nieurodzajną skibą, dlatego również zajmowali się pasterstwem, w dużej większości bydła, baranów, kóz i owiec, z których wyrabiano produkty spożywcze, jak i odzienie”. Do takiego poglądu jest również znacznie bliżej Bartłomiejowi Czepielowi prezesowi oddziału.

- Kiedy pojedziemy do Muzeum Etnograficznego w Krakowie i poprosimy informacje, o naszym rejonie, to dostaniemy pudełko materiałów. Są tam Górale Żywieccy, Górale Babiogórscy i są również Górale Myśleniccy. W skład tych materiałów wchodzą informacje na temat ludności zamieszkującej: Pcim, Myślenice, Borzętę i wszystkie okoliczne wsie. Co więcej, materiały przedstawiające mieszkańców tych wiosek są podpisane, nie tylko, jako Górale, ale również Kliszczacy - powiedział nam Bartłomiej Czepiel.

W książce pod tytułem “Polska Obrazy i Opisy”, której współautorką była Maria Konopnicka, obok zdjęcia Górala z Makowa i Górala ze Szczawnicy możemy zobaczyć między innymi Góralki z Myślenic w charakterystycznych strojach.

- Jeden pan z Krzeczowa, z którym miałem okazję rozmawiać, opowiadał mi, że gdy jego ojciec z dziadkiem jeździli na jarmark do Myślenic, to mówili, że ludzi tu nosili białe bukowe portki z czarnym lampasem. Mam również zdjęcie z 1936 roku, z dożynek na myślenickim rynku. Widać na nim, że kobiety noszą gorsety góralskie, a mężczyźni podhalańskie portki. To jest dowód na to, że tutaj ubierano się po góralsku - dodał.

Prezes Oddziału Górali Myślenickich posiada ogromną historyczną kolekcję zdjęć. Znajdują się w niej liczne dowody na to, że strój mieszkańców Tenczyna czy Krzeczowa nie różnił się wcale od tego, co w tym samym czasie nosiło się w Jaworniku, Bysinie i Trzemeśni.

- Są liczne opisy, że Kliszczanki nosiły serdaki z obszyciem z czarnego baranka. To się zgadza z naszymi zdjęciami, ponieważ w Myślenicach, Osieczanach czy Stróży kobiety miały właśnie takie charakterystyczne obszycia, czego dowiadujemy się z opisów znalezionych w Muzeum Etnograficznym w Rabce-Zdroju - podkreślał Bartłomiej Czepiel.

W licznych zbiorach Bartłomieja Czepiela odnaleźć można również fragment książki “Podróże po Beskidach, czyli opisanie części gór Karpackich, zawartych pomiędzy źródłami Wisły i Sanu” autorstwa Ludwika Zajsznera. Opisuje on w następujący sposób Myślenice: “Charakter długiej ulicy prowadzącej do gór ponad Rabą jest zupełnie odmienny od reszty miasta; kroje góralskie przeważają w niej zupełnie; domy po większej części z okrąglaków wystawione, odmienne są od domów na równinie”. Świadczy on również o tym, że oprócz strojów również architektura w XIX wieku była zbliżona do tej, którą można obserwować na Podhalu.

Podhalańskie akcenty znajdziemy również w gwarze, która do dziś przewija się szczególnie u starszych mieszkańców. W książce „Czarny Dunajec. Monografia etnograficzna”, autorstwa Józefa Kantora znajdujemy słownik gwarowy, który w wielu miejscach pokrywa się z tym, jak mówiło się w naszej gminie.

Na naszym terenie używa lub używało się takich gwarowych słów, jak: truś (w znaczeniu królik, zając), syćko (w znaczeniu wszystko, zawsze), siąpić (w znaczeniu drobny, długotrwały deszcz) czy pacierze (w znaczeniu korale, różaniec). Co więcej, według książki pod tytułem “Gramatyka Współczesnego Języka Polskiego” specyficzna wymowa, nazwana archaizmem podhalańskim sięga aż po Myślenice.

Z kolei według rozmów przeprowadzonych ze starszymi przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 w Myślenicach jeszcze w 2003 roku na tym terenie często występowały takie słowa jak: chałpa (drewniana chata, dom), kiejsik (kiedyś) czy łoscypek (oscypek).

Z całą pewnością Myślenice, jak wskazują liczne, mapy były terenem granicznym Górali. Z północy na tę okolicę silny wpływ miała kultura Krakowiaków, stąd tak trudno jest jednoznacznie określić pochodzenie etnograficzne regionu. Jednak dzięki licznym badaniom prowadzonych między innymi przez Oddział Górali Myślenickich Związku Podhalan w Polsce może w końcu wszyscy będziemy znać odpowiedź na tytułowe pytanie – czy wszyscy jesteśmy góralami?

Jakub Kurek Jakub Kurek Autor artykułu

Student, który szybko się uczy. Zainteresowany dziennikarstwem i sportem. Współpracownik Gazety od 2022 roku.