Dalin na piątkę

Dalin na piątkę

Poprawę było widać już dwa tygodnie temu w niezwykle pechowo przegranym meczu wyjazdowym z Beskidem Andrychów. Teraz zobaczyliśmy jak wygląda odmienione oblicze Dalinu i oby takie już zostało do końca sezonu, albo przynajmniej rundy.

Dalin w poprzednich 5 meczach poniósł 3 porażki i dwa razy remisował. Na komplet punktów myśleniczanie czekali do połowy września i wyjazdowej wygranej z Białką Tatrzańską (2:0). Na wygraną u siebie od meczu z Wieczystą II (2:1) pod koniec sierpnia. W spotkaniu z Limanovią, która akurat złapała ostatnio wiatr w żagle, podopieczni Przemysława Senderskiego zagrali tak, jakby chcieli zatrzeć wrażenie z całej kilkumeczowej bessy i odeprzeć na raz wszystkie zastrzeżenia, jakie mieliśmy do ich gry.

Krytykowaliśmy ich za brak skuteczności, to strzelili w 90 minut więcej goli niż w 6 poprzednich meczach. Mieliśmy zastrzeżenia, że strzelają w Dalinie tylko obrońcy i to po stałych fragmentach gry, to tym razem prawie cały dorobek bramkowy był autorstwa napastników lub ofensywnych pomocników. Kręciliśmy nosem, że myśleniczanie za rzadko strzelają na bramkę i próbują wjechać z piłką do siatki, to teraz wykręcili wskaźnik extended goals na poziomie zapewne powyżej 4 i dwie pierwsze bramki zdobyli pięknymi strzałami zza pola karnego po indywidualnych akcjach Michał Supla i Marka Ponomarenki.

Nie, Limanovia w tym meczu nie położyła przed Dalinem czerwonego dywanu. Goście walczyli bardzo ambitnie, a kilka razy skontrowali naprawdę groźnie i kto wie jak by ten mecz się zakończył, gdyby nie bardzo dobra dyspozycja Arkadiusza Krzyżanowskiego. Ale nie czepiajmy się, bo taki Dalin Myślenice to kupujemy od A do Z i każdy z zawodników wniósł jakąś wartość do końcowego sukcesu. Do rozegrania są jeszcze dwa mecze, oba wyjazdowe.

Na zakończenie rundy jesiennej Dalin wyjeżdża w sobotę do rezerw lidera I ligi, Bruk - Betu Niecieczy, zaś tydzień później zagra awansem mecz z rundy wiosennej a rywalem będzie Wolania. Po tym co zobaczyliśmy w sobotę o grę możemy być spokojni.

Dalin Myślenice - Limanovia Limanowa 5:1 (2:0)

1:0 – Supel (26), 2:0 – Ponomarenko (29), 3:0 – Supel (47), 3:1 -K. Palacz (74), 4:1 – Ślaski (75), 5:1 – Jędrzejowsk i (90 + 3)

Dalin: Krzyżanowski - Gunia, Jędrzejowski, Kowalski, Cienkosz – Myszogląd (65 Chochliński), Dara (53 Szifer), Supel, Rojek (77 Morgan) – Ślaski (80 Sobala), Ponomarenko (53 Zębala)

Limanovia: Pietrzak - K.Palacz (77 Zelek), Wójcik, M. Palacz, Witek, Kurczab, Matras (65 Gorczowski), Kurek (80 Rataj), Nowak, Mrożek (65 Jaworski), Jacak (46 Chlipała).

Żółte kartki: Dara - K. Palacz

Sędziował: Szymon Olchawa(Nowy Sącz)

 

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).