Dalin nie odpuścił. Remis naznaczony walką
Niezwykłych emocji dostarczył finisz rozgrywek IV Ligi Małopolskiej, a Texom i Dalin Myślenice odegrał w nim jedną z kluczowych ról.
Przypomnijmy - przed ostatnią kolejką liderowała w rozgrywkach Wieczysta II Kraków i wyprzedzała Beskid Andrychów, który miał tyle samo punktów co Krakowianie, ale gorszy bilans bramkowy. Tuż za nimi z dwupunktową stratą czaił się Orzeł Ryczów. Ten, kto w sobotę zakończyłby rozgrywki na pierwszym miejscu uzyskałby awans do III ligi, drugi w tabeli zespół zagrałby w dwustopniowych barażach o III ligę, zaś drużyna z trzeciej pozycji musiałaby obejść się smakiem.
Orzeł Ryczów bardzo długo nie mógł napocząć Puszczy II Niepołomice, ale gdy w 76 minucie uzyskał dwubramkowe prowadzenie, to z nadzieją zaczął spoglądać na wieści w Kalwarii i Andrychowa, bo porażka Wieczystej lub Beskidu windowała go na miejsce barażowe. Wieczysta zdawała się od 71 minuty swojego meczu (gdy strzeliła na 1:0) pewnie dzierżyć fotel aż do 88, gdy gospodarze wyrównali i ku rozpaczy Krakowian takim wynikiem mecz się zakończył. Pozostało im tylko trzymać kciuki za szczęśliwy wynik trwającego jeszcze wówczas meczu Beskidu z Dalinem. A tam działy się rzeczy, których nie powstydziłby się Alfred Hitchocok.
Do 56 minuty meczu wydawało się, że tylko rozmiary zwycięstwa Andrychowian są jakąś zagadką. Gospodarze prowadzili już 2:0, dwukrotnie również trafiali w poprzeczkę i raz w słupek i co najmniej dwa razy świetnie interweniował Szymon Tokarz. Dalin tę ofensywę przetrwał z najmniejszymi możliwymi stratami i przeszedł do kontry. A w zasadzie do stałych fragmentów gry, które zaczęły siać zamęt na polu karnym Beskidu. Jeden z nich zakończył się bramką Piotra Wójtowicza. Beskid nadal stwarzał sytuacje, ale w 84 minucie chyba najładniejszą akcję meczu przeprowadzili podopieczni Przemysława Senderskiego i Michał Ślaski precyzyjnym strzałem głową uzyskał swoją 19 bramkę w sezonie. Heroiczna postawa w obronie sprawiła, że Dalin wywalczył w Andrychowie jeden punkt i doprowadził do rozpaczy miejscowych piłkarzy i kibiców. Wywalczył, chociaż wcale nie musiał, bo niezależnie od wyniku meczu z Beskidem kończył sezon na piątym miejscu. Brawo za sportową walkę i postawę fair play.
Po ostatnim gwizdku w Andrychowie z awansu cieszyła się Wieczysta, z udziału w barażach trochę mniej cieszył się Beskid, zaś w roli „pierwszego przegranego” wystąpił Orzeł Ryczów. Wszystkie trzy zespoły zakończyły sezon z dorobkiem 73 punktów. Za tydzień natomiast podsumujemy sezon Dalinu Myślenice.
BESKID ANDRYCHÓW - DALIN MYŚLENICE 2:2(2:0)
Mizera 2', Hałat 40' - Wójtowicz 56', Ślaski 84'
BESKID: Wolanin - Nagi, Mizera, Kaczmarczyk, Wróblewski, Koim, Matysek (65 Ostafin), Klimczyński, Surówka, Kasiński, Hałat (79 Sarnecki).
DALIN: Tokarz - Gunia, Rachfalik (46 Markiewicz), Tomasik, Żądło - Myszogląd, Wójtowicz, Gorszkow (76 Leśniak), Cienkusz (17 Wolak) - Ślaski, Grzesik (79 Dudzik).
Żółte kartki: Kaczmarczyk - Tomasik, Gorszkow, Myszogląd, Wolak.
