Dawnych Wspomnień Czar - z kolekcji Jana Koczwary
Kwiaty bibułkowe były i są nadal w sferze szczególnych zainteresowań wielu kobiet. Tymczasem zauważmy, że w tej osobliwej rodzinie twórców kultywujących kwiatową tradycję znajdują się także panowie niepozbawieni dorobku i talentu. Zdarzyło się, że przed wieloma laty kwiatowej pasji poddało się na naszym terenie dwóch mężczyzn niepospolitego wigoru. W tej oto odsłonie wspominamy o jednym z nich. Lata 60. i 70. ubiegłego wieku to czas prosperity niezwykle skromnego i wyciszonego w swym usposobieniu mieszkańca Sieprawia – Piotra Durlatki (1914–1979). W istocie był to człowiek bezgranicznie kochający kwiaty, który potrafił się nimi zachwycać, a potem z dużą wprawą je odtwarzać. Tworzył rozmaite kompozycje. Były to głównie bukiety, girlandy i wianki, w których zdecydowanie dominowały kwiaty polne, a czerwone maki – w szczególności. W świecie bibułkowych ozdób i kwiatów pan Piotr czuł się najlepiej. Nie zaniedbywał żadnej okazji, by na bieżąco dawać dowody swego talentu uczestnicząc w wielu wystawach, przeglądach, pokazach i kiermaszach sztuki ludowej. Był m.in. uczestnikiem kilku edycji „Ekspozycji twórczości ludowej i amatorskiej powiatu myślenickiego” oraz kilku myślenickich wystaw pokonkursowych opatrzonych tuwimowskim tytułem – „Kwiaty Polskie”. Sukcesy rękodzielnicze pana Piotra sprawiały, że był wielokrotnie zapraszany do udziału w rozmaitych imprezach o charakterze regionalnym. Jego wytwory, a zarazem jego umiejętności podziwiali m.in. mieszkańcy Lipska, a także Bochni, Gorzowa – Przytocznej, Krakowa, Nowego Targu i oczywiście mieszkańcy Myślenic m.in. podczas imprez plenerowych z cyklu „Konfrontacje Ludowych Natchnień” organizowanych przed wieloma, wieloma laty w ramach popularnych onegdaj „Niedziel na Zarabiu”. Dodajmy na koniec, że Piotr Durlatka był też aktywnym członkiem funkcjonującego przy Powiatowym Domu Kultury Klubu Plastyków Amatorów i Twórców Ludowych.
