Dawnych Wspomnień Czar - z kolekcji Jana Koczwary

Dawnych Wspomnień Czar - z kolekcji Jana Koczwary

Tradycyjne garncarstwo z którego słynęła onegdaj cała okolica Skomielnej Białej pozostało tylko wspomnieniem. Odeszli - i t na zawsze - najwytrawniejsi spadkobiercy tajemnic glinianego rzemiosła, które kwitło i rozwijało się przez całe lata ubiegłego stulecia. Jednym z najbardziej znanych i doświadczonych garncarzy dawnych lat był niewątpliwie Józef Gacek (1920-1994) wyróżniający się nie tylko wyjątkową pracowitością, ale nade wszystko dużą pomysłowością wytwarzanych wyrobów. To właśnie na roli Piłatowej, na dwóch garncarskich kołach toczyło się przez kilka dziesięcioleci życie i mozolna praca niezmordowanego w tym fachu wytwórcy glinianych naczyń i wyrobów rozmaitej urody i rozmaitego przeznaczenia, m.in. donice, dzbanki, flakony oraz cieszące się duża popularnością wśród turystów lepione w glinie miniaturowe naczyńka - miseczki, kubki, dwojaki, a ponad to ozdobne świeczniki i popielniczki. Znając doskonale wszystkie tajniki sztuki garncarskiej i ceramicznej - procesy chemiczne i technologię wypalania glinianych form tzw. „czerpów” - mając także odpowiedni zmysł dekoracyjny Józef Gacek ozdabiał swoje wyroby - jak wielokrotnie powtarzał - „po dawnemu i po swojemu”. Dekorował je powszechnie stosowaną w garncarstwie polewą ze szlachetnej glinki zwaną angobą lub pobiałką. Wyroby pana Gacka schodziły nieomal na pniu i najczęściej podczas dni jarmarcznych m.in. w Nowym Targu, Rabce, Jordanowie i Mszanie Dolnej. Twórca był wielokrotnym uczestnikiem organizowanych przez okoliczne muzea i placówki kultury wystaw i konkursów uzyskując wysokie lokaty. W 1970 r. J. Gacek został przyjęty do grona członków myślenickiego Klubu Plastyków Amatorów i Twórców Ludowych. Dodajmy jeszcze, że śladami działalności rękodzielniczej pana Józefa podążał nadzwyczaj wiernie i z wielkim talentem jego syn Edward - ostatni reprezentant myślenickiego garncarstwa. Niestety wraz z jego śmiercią (2016) ta chlubna karta naszej tradycji i ludowego rzemiosła została definitywnie zamknięta.