Dawnych Wspomnień Czar - z kolekcji Jana Koczwary
Zaiste był to człowiek niezwykle zdolny i pracowity. Autentyczny przedstawiciel rodziny rzemieślników o twórczych aspiracjach. Władysław Gawlak /1904 - 1995/ pochodził z rodziny chłopskiej dla której głównym, codziennym zajęciem obok pracy na roli było kowalstwo. wypełniające potrzeby i oczekiwania miejscowych gospodarzy - rolników, przez kilkadziesiąt lat w mozolnym trudzie i zapale zajmował się kowalstwem użytkowym - podkuwał konie, wykonywał i naprawiał narzędzia Rolnicze - okuwał wozy i sanie, wyrabiał też rozmaite narzędzia gospodarcze m.in. łopaty, kopaczki, kilofy „Oj narobiłem się w swoim życiu...” Na brak roboty nigdy nie narzekałem” - powtarzał i to wielokrotnie. Z upływem lat zaczął udoskonalać swoje wyroby nadając im piętno artystycznej roboty. Przedmioty codziennego i gospodarczego użytku zaczął dodatkowo ozdabiać i upiększać udowadniając, że jest nie tylko wytrawnym rzemieślnikiem, ale także kowalem z duszą artysty.
W latach 60. i 70. ubiegłego stulecia spod młota tokarskiego kowala wyszły też oryginalne i bogate w zdobienia świeczniki, lichtarze, ozdobne kraty, zamki, skoble, zawiasy, metalowe popielniczki. Wł. Gawlak uczestniczył w tym czasie w wielu konkursach na zdobione wyroby kowalstwa ludowego i artystycznego sięgając regularnie po najwyższe laury i nagrody /Dobczyce, Lubczyce, Myślenice, Proszowice/. Nasz twórca był także wieloletnim członkiem Myślenickiego Klubu Twórczości Ludowej i Amatorskiej oraz Krakowskiego Stowarzyszenia Twórców Ludowych. W 1985 roku nasz pracowity kowal został uhonorowany zaszczytną nagrodą imienia Oskara Kolberga. Dowodem szczególnego uznania zasług Pana Władysława było niewątpliwie przyznanie mu emerytury twórczej, o zmniejszenie której zabiegał sam zainteresowany, twierdząc, że - „ była cholernie za wysoka...”.
