Dzieci wróciły do nauki w domu

Dzieci wróciły do nauki w domu
Klasy I - III w szkole w Trzemeśni liczą w sumie ponad 100 uczniów. Przed powrotem do nauki zdalnej, każda z klas, ze względów bezpieczeństwa, uczyła się w sali na osobnym piętrze. Fot. archiwum SP w Trzemeśni

Gwałtowny wzrost liczby zachorowań na koronawirusa spowodował, że rząd podjął decyzję o przywróceniu nauki zdalnej dla klas I - III szkół podstawowych. Obostrzenia mają potrwać do 9 kwietnia.

Decyzja ta z pewnością nie ucieszyła dyrektorów szkół z naszej gminy. Już wcześniej zaznaczali oni, że nauka zdalna nie zastąpi tej stacjonarnej. - Nauczanie na odległość w klasach I - III jest trudniejsze niż w starszych klasach, mocno muszą się w nie angażować rodzice - mówił Andrzej Jasek, dyrektor Szkoły Podstawowej w Trzemeśni. - Praca zdalna z dziećmi z klas I - III jest trudna, zarówno dla nauczycieli, jak i rodziców - podkreślała Marzena Bylica, dyrektorka Zespołu Placówek Oświatowych w Borzęcie.

O korzyściach z nauki w szkole przekonywała również Ewa Leśniak, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 4 w Myślenicach. - Co prawda nie mieliśmy technicznych trudności z nauczaniem online, ale dzieci z młodszych klas bardzo potrzebują kontaktu z nauczycielem i rówieśnikami, by kształtować swoje umiejętności społeczne.

Przypomnijmy, że uczniowie klas I - III szkół podstawowych wrócili do nauki stacjonarnej po feriach, 18 stycznia. Teraz znów muszą ją przerwać. Kolejne decyzje dotyczące nauczania w czasie pandemii mają zapaść po Wielkanocy. Jak podczas ubiegłotygodniowej konferencji zaznaczył minister zdrowia Adam Niedzielski, jeśli uczniowie młodszych klas wrócą do szkoły, to najprawdopodobniej do kształcenia hybrydowego.

 

Anna Ostafin Anna Ostafin Autor artykułu

dziennikarka z pasją, ciekawa świata i ludzi, doświadczenie zdobywała w rozgłośni radiowej, portalach internetowych i wydawnictwach prasowych, absolwentka filologii polskiej (specjalność medialna).