Egzamin ósmoklasisty już za nami

Egzamin ósmoklasisty już za nami
- Organizacyjnie egzamin przeprowadziliśmy identycznie jak próbny, który w naszej szkole przebiegł bardzo dobrze, więc i z przebiegu tego głównego jesteśmy zadowoleni - mówi dyrektor ZPO w Drogini Jarosław Pietrzak. Fot. archiwum ZPO w Drogini

W ubiegłym tygodniu ósmoklasiści zdawali egzamin. We wtorek 25 maja z języka polskiego, w środę 26 maja z matematyki, a we czwartek 27 maja z języka obcego. Sprawdziliśmy jak egzamin przebiegł w szkołach naszej gminy.

W Zespole Placówek Oświatowych w Drogini egzamin zdawało 12 uczniów. To niewielka grupa, którą dodatkowo rozdzielono na trzy grupy, więc nie było problemu z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Wszystkie egzaminy odbyły się w salach lekcyjnych. - Organizacyjnie egzamin przeprowadziliśmy identycznie jak próbny, który w naszej szkole przebiegł bardzo dobrze, więc i z przebiegu tego głównego jesteśmy zadowoleni, nie było żadnych niespodziewanych sytuacji - mówi dyrektor Jarosław Pietrzak. Jedynym zaskoczeniem, jak podkreśla dyrektor, był poziom trudności egzaminów. Zdaniem uczniów szkoły w Bysinie, dość trudny był egzamin z języka polskiego. - Mieli pewne problemy z odpowiedzią na pytania do fragmentu „Pana Tadeusza” oraz tekstu filozoficznego, a także z pytaniami gramatycznymi - wymienia dyrektor. Większych trudności, wbrew temu na co nastawiali się uczniowie placówki, nie sprawiła im matematyka. Podobnie język angielski - poszedł im dobrze.

Bez niespodzianek

W Szkole Podstawowej w Trzemeśni do egzaminu ósmoklasisty przystąpiło 33 uczniów z dwóch klas ósmych. Język polski i matematyka przeprowadzone zostały na sali gimnastycznej, która pozwoliła zachować określony dystans między zdającymi. Język angielski uczniowie zdawali w klasach, zapewniających lepszą akustykę niż sala gimnastyczna, w mniejszych, kilkuosobowych grupach. - Główny egzamin to organizacyjne odwzorowanie tego próbnego, który w naszej szkole wypadł bardzo dobrze, więc obyło się bez niemiłych niespodzianek - mówi dyrektor Andrzej Jasek.

Jeśli chodzi o poziom trudności egzaminu, to jak relacjonuje dyrektor, z tego co mówili uczniowie wynika, że problemy sprawił im niespodziewanie język polski, nie matematyka. - Część uczniów była niezadowolona, że pojawił się fragment „Pana Tadeusza”, a szczególnie z pytań dotyczących całości lektury, nie tylko zaprezentowanego fragmentu. Problemy były też z zadaniem, w którym zdający musieli wybrać spośród obowiązkowych lektur tę, której bohater wykazał się taką odwagą cywilną, o jakiej wspomina w przytoczonym fragmencie Tadeusz Płużański. Zadanie wydawało się proste, ale nie do końca wychodziło im argumentowanie - opowiada dyrektor. Przystępne dla uczniów okazały się natomiast język angielski i wspomniana wcześniej matematyka.

Najprostszy język angielski

W Zespole Placówek Oświatowych w Borzęcie mamy 14 ósmoklasistów. Egzaminy z języka polskiego i matematyki odbyły się na sali gimnastycznej - duża przestrzeń i niewielka grupa pozwoliły na bezpieczne przeprowadzenie egzaminów. Natomiast egzamin z języka angielskiego, z racji lepszej akustyki, odbył się w salach lekcyjnych z podziałem zdających na dwie mniejsze grupy. - Próbny egzamin przeprowadzony w taki sam sposób się udał, więc teraz też wszystko było dobrze - mówi dyrektorka Marzena Bylica.

- Z moich rozmów z uczniami wnioskuję, że jako najprostszy ocenili język angielski. Trochę problemów mieli z językiem polskim - nie spodziewali się np. fragmentu „Pana Tadeusza”, a i sposób sformułowania poleceń stanowił duże wyzwanie. Jeśli chodzi o matematykę, to również są zdania, że nie była zbyt prosta.

Wyniki egzaminu ósmoklasisty poznamy 2 lipca.

Już wszyscy są w szkole

Przypomnijmy, że w miniony poniedziałek, 31 maja, do nauki w normalnym trybie powrócili uczniowie ósmych klas oraz pozostałych od czwartej. Wcześniej, od 17 maja, uczyli się hybrydowo. Przed nimi, 4 maja, do nauki stacjonarnej, po nauce hybrydowej, którą realizowały od 26 kwietnia, powróciły młodsze dzieci z klas I - III.

Jak czas, który pozostał do zakończenia roku szkolnego chcą wykorzystać dyrektorzy? - Będzie on okazją do spotkania uczniów i nauczycieli, odnowienia kontaktów i ponownego wdrożenia do lekcji w szkole. Oczywiście uczniowie wciąż będą zdobywać wiedzę, będą mogli nadrobić ewentualne zaległości wynikające ze zdalnej nauki, ale chcemy przede wszystkim zadbać o przywrócenie szkolnej przyjaznej atmosfery - mówi Jarosław Pietrzak. - To będzie czas na to, żeby poprawić ocenę, coś nadrobić, a przede wszystkim spotkać się ze sobą - zaznacza Andrzej Jasek. Podobne zdanie ma Marzena Bylica. - Czas, który pozostał do końca roku szkolnego w szkole w Borzęcie wykorzystany zostanie głównie na powtórki materiału oraz odnowienie szkolnych relacji - mówi.

 

Anna Ostafin Anna Ostafin Autor artykułu

dziennikarka z pasją, ciekawa świata i ludzi, doświadczenie zdobywała w rozgłośni radiowej, portalach internetowych i wydawnictwach prasowych, absolwentka filologii polskiej (specjalność medialna).