Ekshumacja Grobowca Targowskich (cz. 2)
Wczesnym porankiem 5 kwietnia jedziemy na cmentarz w Łętowni. Jest już przedstawicielka sanepidu z Suchej Beskidzkiej, jest zakład pogrzebowy z karawanem, są grabarze. Rozpoczyna się przeniesienie szczątków z otwartego grobowca. Dzięki temu, że trumny złożone zostały w betonowej komorze, pozostało na tyle, że można rozpoznać kto został pochowany. Po raz kolejny przekonuję się, że zapiski księdza Gagatnickiego były zgodne z rzeczywistością. Dwie trumny i szczątki zmarłych zostają złożone w nowej, specjalnie przygotowanej trumnie sosnowej, któa zostaje zabezpieczona i włożona do karawanu. Wóz pogrzebowy przewozi trumnę na cmentarz w Tokarni. Pod pomnikiem kapłańskim czeka już wykopany w ziemi grób, do którego zostaje złożona trumna ze szczątkami Bolesława, Juliusza i Bronisławy. Grabarze zasypują grób. Dziedzic Targowski powrócił na swoją ziemię.
Dalsze prace przebiegają sprawnie, przygotowanie fundamentu pod płytę, zaprojektowanie tablicy pamiątkowej, na której obok łacińskiego krzyża umieszczono półksiężyc nawiązujący do znaku w tarczy herbowej rodu Tarnawa. Pracami na tokarskim cmentarzu zajął się Piotr Hanuszek. Wydarzenie przechodzi do historii Tokarni. Przeniesiony i odnowiony grobowiec zostanie uroczyście poświęcony przez ks. dziekana Roberta Pietrzyka, proboszcza parafii pod wezwaniem Matki Bożej Śnieżnej w Tokarni w dniu 3 maja 2023 roku podczas obchodów Święta Konstytucji 3 maja.
Józef Bolesław Targowski, był działaczem społecznym i niepodległościowy. Prowadząc dwór i wychowując swoje dzieci wzorował się na swoim pobożnym ojcu Erazmie oraz na dziadku Janie Kantym, adiutancie Tadeusza Kościuszki. W 1880 roku ożenił się z Zofią ze Skowrońskich z Myślenic, pochodzącą z rodziny aptekarzy. Pierwszy ich syn Erazm umarł w roku 1896 mając zaledwie 7 lat. Drugi syn Mieczysław urodził się w 1891 roku, a córka Maria w roku 1893. Bolesław jako młody student został aresztowany w 1863 roku za pomaganie powstańcom styczniowym i wraz z Władysławem Kempnerem, późniejszym dziedzicem Łętowni, siedział w więzieniu w Krakowie i w Nowym Wiśniczu. Od tamtej pory przyjaźnił się też z pułkownikiem Bogumiłem Gałuszką, powstańcem z 1863 roku. W latach 70-tych XIX wieku Bolesław kierował budową gościńca Pcim – Jordanów. Chłopi odnosili się do niego z zaufaniem, rozsądzał spory, zwłaszcza graniczne. W 1878 roku został powołany na pisarza Gminy Wiecięrza. Obowiązki te wypełniał wzorowo przez dwa lata. Trzy siostry: Konstancja, Matylda i Wiktoria pomagały mu w gospodarstwie. Trzy zamężne siostry przyjeżdżały na wakacje letnie z dziećmi (Grodziccy, Brochoccy i Gagatniccy). Brochocka i Gagatnicka wcześnie owdowiały, więc Bolesław objął nad nimi i ich dziećmi opiekę. Na dwie coroczne uroczystości 5 sierpnia na odpust Matki Bożej Śnieżnej i 19 sierpnia na jego imieniny do Bolesława przyjeżdżała dalsza i bliższa rodzina, wielu miejscowych i znajomych z okolicy, oraz z Myślenic, Jordanowa i Krakowa. W latach 1907-1908 Bolesław przystąpił do budowy nowego dworu murowanego. Plany wykonał i główne kierownictwo objął krakowski architekt Franciszek Mączyński. W 1917 roku przekazał całe gospodarstwo synowi Mieczysławowi. Bolesław Targowski zmarł w Tokarni 21 marca 1928 roku, został pochowany w grobowcu rodzinnym na cmentarzu w Łętowni.
W historii tokarskiego cmentarza, pierwszego przeniesienia szczątków w rodzinne strony dokonano w 1976 roku staraniami ks. Jana Macha. Spokrewniony z Targowskimi ks. dr Antoni Gagatnicki odszedł w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, w tzw. białą niedzielę 18 kwietnia 1971 roku, a we wtorek 20 kwietnia odbył się pogrzeb. Jego ciało zostało złożone w grobowcu Kapituły Przemyskiej. Ks. Gagatnicki w testamencie nie zaznaczył, gdzie chce być pochowany, ale napisał że pragnie, aby pogrzeb był bardzo skromny. Za życia jednak dwukrotnie podczas swoich ostatnich pobytów w Tokarni zwierzał się księdzu Machowi, aby pochować go w rodzinnej miejscowości z której pochodziła jego matka Bronisława z domu Targowska. Z powodu braku odpowiedniego grobowca w Tokarni, ks. Jan Mach nabył od gminy parcelę i rozpoczął prace nad odpowiednim grobowcem kapłańskim. Prace trwały etapami przez pięć lat. Na pomniku umieszczono rzeźbę postać Chrystusa Zmartwychwstałego, naturalnej wielkości rzeźbę wykonaną przez Józefa Wronę. W niszach muru otaczającego pomnik, w formie Drogi Krzyżowej umieszczono tablice pamięci poległych, zmarłych i właścicieli Tokarni. Po ukończeniu Grobowca Kapłańskiego ks. Jan Mach pojechał do Przemyśla, gdzie oznajmił wolę zmarłego biskupowi Ignacemu Tokarczukowi i bp Bolesławowi Taborskiemu. Biskupi do prośby odnieśli się bardzo życzliwie i wyrazili zgodę na ekshumację. Jej datę ustalono na 9 listopada 1976 roku. Wskutek pomyłki kierownika zakładu pogrzebowego w Krakowie, samochód do przewozu zwłok nie wyjechał na czas. Ks. Jan i kościelny Józef Wrona czekali na niego całą noc u bram zakładu. Dopiero w godzinach popołudniowych dotarli do Przemyśla. Dopiero o godzinie 15.30 dokonano ekshumacji, podczas gdy wierni w Tokarni oczekiwali przyjazdu już od 16:00. W drodze księdzu Machowi udało się nadać telegram z wiadomością, że przyjazd się opóźni. Wieczorem odesłano dzieci do domów, a dorośli nadal trwali w oczekiwaniu i modlitwie na powrót szczątków rodaka. Delegacja dotarła około godziny 23. Ksiądz Mach, pewny że nie będzie miał kto wnieść trumny do kościoła, z zaskoczeniem i wzruszeniem ujrzał wielu czuwających wiernych. Pomimo późnej pory i nieprzespanej nocy odprawił jeszcze mszę świętą. Następnego dnia 10 listopada odprawiono uroczystą sumę żałobną celebrowaną przez biskupa Juliana Groblickiego z Krakowa i Bolesława Taborskiego z Przemyśla. Homilię żałobną wygłosił ks. Jan Jakubczyk przedstawiając życie śp. ks Antoniego. Kończąc wyraził pragnienie, by grób i postać ks. A. Gagatnickiego nie uległa zapomnieniu:
Oto teraz, kiedy spocznie na waszej ziemi pamiętajcie i o Nim, o Jego pięknej postaci. Módlcie się, może i za Niego, ale i przez Niego. To będzie najwspanialszy dowód wdzięczności, za tę odrobinę, jak On by to powiedział dobra, które zostawił na tej ziemi.
Wielkanoc to czas odnowy i oczyszczenia. Żywimy nadzieję, że ten czas nie był przypadkowy i szczątki ukochanego przez księdza Antoniego wuja Bolesława spoczęły obok niego w pobliżu grobowca kapłańskiego.
Dziedzic wrócił na swoje włości. – Kończy wójt Marek Kluska. - Cmentarz w Tokarni jest cmentarzem komunalnym, umiejscowionym na byłych ziemiach dziedzica. Niech to będzie symbol. Mamy Plac kpt. Mieczysława Targowskiego, a teraz będzie jeszcze grób i miejsce pamięci po zasłużonej dla Tokarni rodzinie Targowskich.
Bartłomiej Bart Dyrcz
