„Fantastyczna Czwórka”

„Fantastyczna Czwórka”

Tydzień temu starałam się zwrócić Państwa uwagę na bariery komunikacyjne uniemożliwiające udzielenia efektywnego wsparcia osobie przychodzącej do nas ze swoim problemem.

Tymi barierami było udzielanie rad, ośmieszanie, chwalenie, analizowanie, odwracanie uwagi, ostrzeżenie, wydawanie poleceń, moralizowanie i ocenianie. Dzisiaj chciałabym natomiast opisać techniki słuchania, których stosowanie otwiera możliwość stworzenia odpowiednich warunków do znalezienia konstruktywnych rozwiązań doświadczanych trudności.

Pierwszą techniką jest bierne słuchanie, czyli milczenie. Bardzo często jest tak, że osoba przeżywająca jakiś problem sama go tak naprawdę nie rozumie, nie widzi jego znaczenia oraz jego przyczyn. Bierne słuchanie jest adekwatną metodą, by uniknąć sugerowania, że nie podoba nam się tok myślenia rozmówcy. Milcząc przekazujemy bezsłowny komunikat, że chcemy bliżej poznać ten problem, że akceptujemy sposób przeżywania drugiej osoby i że tak naprawdę to ona jest odpowiedzialna za znalezienie rozwiązania. Bierne słuchanie daje szansę człowiekowi na zagłębienie się w siebie i właśnie w sobie odnalezienie sił i zdolności do pokonania trudności. Zadając pytania i analizując dostajemy tylko odpowiedzi, gdy tak naprawdę najważniejsze jest to, co osoba sama ma do powiedzenia o danej sytuacji.

Powiedzmy sobie szczerze, że jednak nie zawsze samo milczenie jest najlepsze. Osoba przecież nie przychodzi do nas żeby tylko opowiadać, ale by znaleźć wsparcie. Kolejną techniką jest więc zaakcentowanie uwagi wyrażone poprzez “pomrukiwanie”. Są to wszelkie wypowiedzi słowne i bezsłowne przekazujące rozmówcy naszą uwagę tj. aha, uhm, łał, o rany, rozumiem. Wyrażać zainteresowanie możemy także poprzez pochylanie się w stronę drugiej osoby, potakiwanie, kręcenie głową. Tak naprawdę są to wszelkie czynności i ruchy ciała dające czytelny znak, że to, co ma do powiedzenia jest dla nas ważne, istotne i warte uwagi.

Pytania otwarte stanowią kolejną metodę wspierającą efektywną rozmowę. Czasami jest tak, że osoba potrzebuje dodatkowych zachęt, tzw. otwieraczy. Dzieje się tak np. dlatego, że czuje się zagubiona, niepewna tego, czego doświadcza. Może okazać się również, że wcześniejsze rozmowy nie przebiegły po jej myśli. Pytania otwarte nie sugerują odpowiedzi. Dają możliwość podejścia do danego tematu od różnych stron, pochylenia się nad nim z różnych punktów widzenia. Pytania zamknięte zaczynają się od słowa “Czy”. Pytaniami otwartymi są: “Interesuje mnie, co o tym sądzisz?; Opowiedziałbyś o tym coś więcej?; Zastanawia mnie skąd się to wzięło?” Takie pytania nie zawierają żadnych sądów, opinii o tym, co zostało wcześniej powiedziane. Nie zakładają odpowiedzi, lecz są pewnego rodzaju zaproszeniem do podjęcia dłuższej, głębszej rozmowy.

Na koniec zostawiałam, moim zdaniem, najbardziej efektywny sposób słuchania. Jest to słuchanie aktywne. Polega to niejako na odbiciu tego, co właśnie usłyszeliśmy od rozmówcy. Weźmy na przykład scenkę z poprzedniego tygodnia. Koleżanka mówi nam o tym, że chce się rozstać z mężem. Jak będzie wyglądać nasza odpowiedź?- „Jeśli dobrze zrozumiałam chcesz się rozstać z mężem.” Takie wyrażenie nie jest oceniające. Stanowi informację zwrotną. Dzięki niemu komunikujemy rozmówcy, co usłyszeliśmy, a on ma możliwość skorygowania naszych błędów w rozumieniu komunikatu lub potwierdzenia naszego rozumowania. Inny przykład. Mąż prowadzi samochód. Obok siedzi żona i upomina go, by zwolnił. Co odpowie mąż stosujący aktywne słuchanie? – „Rozumiem, że się boisz szybkiej jazdy/ Wygląda na to, że nie ufasz mi wystarczająco/ Nie lubisz jak szybko jeżdżę.” Aktywne słuchanie ma wiele zalet zarówno dla osoby z problemem jak i dla nas. Po pierwsze osoba czuje się zrozumiana, zaakceptowana ze swoimi emocjami i spostrzeżeniami. Takie wypowiedzi jasno pokazują, kto jest odpowiedzialny za rozwiązanie problemu. Umacniają przekonanie o własnej skuteczności i samodzielności. Z drugiej strony zostaje zdjęta odpowiedzialność z ramion rozmówcy, jako nieomylnego autorytetu i doradcy.

Nie musimy być perfekcyjnym doradcą i niezastąpionym mentorem. Nie musimy znać się na wszystkich kwestiach. Nie musimy analizować poszczególnych aspektów sprawy, żeby być dobrym przyjacielem, współmałżonkiem, rodzicem, pracownikiem. Najlepsze wsparcie, jakie możemy okazać to ciche uczestnictwo w trudnym doświadczeniu, to zrozumienie i całkowita akceptacja, to danie możliwości samodzielnego odkrycia najbardziej odpowiedniego dla danej osoby rozwiązania.