Gdy szumi, szumi woda…

Gdy szumi, szumi woda…

Nie ma chyba osoby, która nie lubiłaby wypoczynku nad wodą. Ale, aby ten wypoczynek był pełny, często potrzebujemy odpowiedniego, bezpiecznego i wygodnego sprzętu. Kajak, bo on będzie „bohaterem” dzisiejszego artykułu, to jeden z najczęściej wykorzystywanych sprzętów w czasie letniego wypoczynku, prawie każdy go zna i na nim pływał, ale zacznijmy od początku.

- Firma Rotomatic założona została w czerwcu 2014 roku, jako firma jednoosobowa. Nasze produkty wytwarzamy z tworzyw sztucznych - to jest nasza baza. Jeżeli chodzi o zużycie surowca i obroty firmy to dominującym produktem jest kajak. W produkcji znajdują się jeszcze profesjonalne pojemniki na piasek, donice podświetlane oraz zsypy do gruzu – wprowadza nas Wojciech Fraszczyński, założyciel i właściciel firmy Rotomatic.

Zazwyczaj korzystając już z gotowego produktu, rzadko zadajemy sobie pytanie jak on powstał, zwłaszcza, gdy dany produkt jest bardzo dobrze znany. Dokładnie tak sprawa wygląda w przypadku kajaka. Jak się jednak okazuje, jego powstanie nie jest wcale takie proste. Jak mówi właściciel firmy:

- Pomysł produkcji kajaków to tak naprawdę sprawa ambicji. Jest to forma bardzo trudna do zaprojektowania, wykonania i finalnie do dopracowania wszystkich detali. Posiadając już formę na sam kajak, wcale nie mamy gwarancji, że nam to wyjdzie.

Patrząc na polski rynek, pan Wojciech doszedł do wniosku, że produkcja kajaków byłaby zapełnieniem niszy i że właśnie ten produkt powinien się dobrze sprzedać. Do niedawna kajaki na rynku krajowym występowały prawie wyłącznie jako produkt z importu. Po tych analizach i przemyśleniach pan Wojciech przystąpił do działania.

- Obecnie produkujemy różne rodzaje kajaków, dosłownie w tych dniach poszerzyliśmy ofertę o kolejny model, jest to jednoosobowy kajak. Idąc dalej, do poprzednich modeli, oferujemy kajaki dwu i trzyosobowe. W kajakach tych można zamontować tak zwaną wstawkę dla dziecka, dzięki czemu kajak staje się naprawdę rodzinny. Na przykład w kajaku trzyosobowym z dwoma wstawkami może płynąć trójka dorosłych i dwoje dzieci – kontynuuje pan Wojciech Farszczyński.

Kajki produkowane przez Rotomatic są wyłącznie polietylenowe. Są one dużo bardziej trwałe, niż znane dotychczas na polskim rynku kajaki z włókna szklanego. Polietylenowe nie pękają, a co za tym idzie nie tracą szczelność, jeżeli się je szanuje, służą bardzo długo. Kajaki są bardzo bezpieczne i tu z pomocą przychodzi sama fizyka, ponieważ gęstość użytego tworzywa jest mniejsza od gęstości wody, więc kajak nawet zalany wodą nie zatonie. Mimo tego Rotomatic w swoich kajakach buduje dodatkowe komory wypornościowe, co dodatkowo wpływa na bezpieczeństwo użytkowników.

Kto jest klientem Rotomatica?

- My głównie produkujemy na wypożyczalnie. Nasz kajak nie jest produktem premium, jest to prosty kajak dla wypożyczalni, taki, aby było go trudno zepsuć. Łatwy w obsłudze, wygodny i przede wszystkim bezpieczny. Oczywiście zdarzają się również klienci indywidualni, ale jak podkreślam, rzadko – mówi producent kajaków.

Choć jak przyznaje później pan Wojciech, w planach ma produkcję kajaków freestailowych, przeznaczonych dla bardzo wąskiej grupy odbiorców, jednak na razie te plany owiane są mgłą tajemnicy. Koncepcja ta jest opracowywana z osobami, które używają kajaków do celów sportowych.

Czy kajak cieszy się w Polsce powodzeniem? Według Wojciecha Fraszczyńskiego, tak.

- W mojej ocenie tak. Jeżeli chodzi o wypożyczalnie, które są naszym głównym odbiorcom, to sprzedaż jest na poziomie zadawalającym. Wypożyczalni jest dużo i praktycznie w całym kraju. Nasz produkt sprzedaje się bardzo dobrze, zobaczymy jednak jak długo. Na przykład patrząc na rynek niemiecki widać wyraźnie, że on wysprzedaje się z kajaków, więc tam ta sytuacja jest inna. Niestety być może również i u nas kiedyś to nastąpi.

Oczywiści kajak ma również swoich konkurentów na wodzie. Obecnie do wodnej rekreacji wchodzi coraz więcej nowych sportów, ale również i na to firma Rotomatic stara się przygotować.

- My też staramy się wprowadzać wodne nowości. W tej chwili w fazie testów mamy tak zwanego supa. Sup to deska z wiosłem, na której możemy pływać w dowolny sposób. To jest w tej chwili nowa moda. Cały czas staramy się poszerzać swoją ofertę, niestety wiąże się to również z kosztami.

Firma z Myślenic jest w dużej mierze samowystarczalna, posiada swoje centrum obróbki, własną ślusarnię, gdzie wykonywane są różne formy i naprawiane maszyny służące do produkcji. Nowości projektowane są na najnowszych programach 3D.

Oczywiście każda firma, to także pracownicy, nie inaczej jest również w firmie Rotomatic, której załoga liczy siedem osób. Współpracownicy pana Wojciecha to osoby wysoko wykwalifikowane, pracujące w firmie od dawna. Wojciech Fraszczyński z dumą dodaje, że dba o dobrą atmosferę w pracy i chętnie słucha sugestii swoich pracowników, co pracownicy bardzo sobie cenią.

Na koniec pytanie, które paść musi. Czy Wojciech Fraszczyński właściciel firmy Rotomatic pływa na kajakach?

- Tak, oczywiście pływam, jeżeli tylko czas na to pozwoli. Mam nawet zdjęcia. Staram się sprawdzać też inne modele, zobaczyć co jest dobre, co jest złe, co moglibyśmy podpatrzyć i wykorzystać. Jak wżyciu, również i tutaj, nie ma idealnego kajaka, ale generalnie to świetny wypoczynek.

Kolejna firma, kolejny przedsiębiorca, który pasję łączy z pracą i to jest recepta na działalność. Do tego dochodzi sprawdzona załoga i ciężka praca - i to już jest przepis na sukces. No to odbijamy od brzegu i zapraszam na kajaki.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Dziennikarz, w latach 2019 i 2020 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.