Historia myślenickiego sportu – Dalin Myślenice

Historia myślenickiego sportu – Dalin Myślenice
(1) Drużyna Dalinu z rundy wiosennej 1998 r. Stoją od lewej: Krzysztof Kmiecik (kierownik), Piotr Malina, Robert Nowak, Krystian Blak, Tomasz Szaporów, Mirosław Jaśkowiec, Grzegorz Wyroba, Tomasz Rudzki, Bogdan Fornalik, Sławomir Mistarz, Paweł Stokłosa, Wiesław Bańkosz (trener), siedzą od lewej: Adam Włodarczyk, Mariusz Dąbroś, Marek Brytan, Grzegorz Kurdziel, Robert Nawieśniak, Krzysztof Spyrka, Paweł Cygan, Tomasz Stoch.

Ten krótki przegląd historii Dalinu Myślenice nie rości sobie praw do bycia kanonicznym zestawem najważniejszych chwil w dziejach myślenickiego klubu. Dokonując takiego, a nie innego wyboru wydarzeń i fotografii z nimi związanych kierowaliśmy się swoim subiektywnym odczuciem.

Jaki był największy sukces w historii sekcji piłkarskiej Dalinu Myślenice? Jedni powiedzą, że wydarzył się latem 1981 roku, gdy w rozgrywkach Pucharu Polski Dalin (grający wówczas ledwie w A-klasie!) wyeliminował III ligową Garbarnię, II- ligową Uranię Ruda Śląska i zatrzymał się dopiero na Cracovii. Inni stwierdzą, że wiąże się on z pamiętnym rokiem 1984, gdy zespół Dalinu, wzmocniony krakowskim zaciągiem awansował do III ligi. Jeszcze inni powiedzą, że większym osiągnięciem był ponowny awans do III ligi w roku 1993, gdy zespół był praktycznie w 100 procentach oparty na wychowankach. Jeśli jednak podejdziemy do tego zagadnienia pragmatycznie i będziemy chcieli matematycznie policzyć, jakie najwyższe miejsce w hierarchii polskiej piłki zajął Dalin, to pozostają nam do rozpatrzenia dwa sezony w III lidze -1997/98 (gdy Dalin zajął 4 miejsce) i 2010/2011 (gdy uplasował się na 2 miejscu). Teoretycznie odpowiedź wydaje się prosta, ale tylko pozornie. Biorąc bowiem pod uwagę ilość zespołów w wyższych klasach rozgrywkowych okazuje się, że 4 miejsce z 1998 roku i 2 miejsce z 2011 na liście rankingowej wszystkich klubów w Polsce plasuje Dalin dokładnie w tym samym przedziale między 79 a 86 miejscem. Wybieramy jednak sezon 1998. Z kilku powodów. Po pierwsze zespół prowadzony przez Wiesława Bańkosza był uważany za outsidera całych rozgrywek, a po rundzie jesiennej zajmował nawet 2 miejsce. Po drugie wygrywał mecze z tak mocnymi rywalami jak Garbarnia, Sandecja, Stal Rzeszów czy Stal Sanok. Po trzecie wreszcie, podobnie jak w 1993 roku oparty był o zawodników, którzy w Dalinie się wychowali.

Wskazując najważniejszy moment w historii sekcji siatkówki można by pójść na łatwiznę i napisać o dwóch sezonach spędzonych przez nasze dziewczyny w najwyższej klasie rozgrywkowej w latach 2004-2006. Ale my na łatwiznę jednak nie pójdziemy i wskażemy na moment, gdy ten marsz ku sportowej chwale się zaczynał czyli w sezonie 1999-2000. Siatkarki Dalinu awansowały wtedy do II ligi (poprzedni awans miał miejsce 17 lat wcześniej) i był to sukces raczej niespodziewany. Nawet ludzie związani z Dalinem mówili, że przyszedł rok przed terminem. To był również początek pracy zwycięskiego triumwiratu sponsorów i działaczy – Jerzego Kasperczyka, Krzysztofa Murzyna oraz Jarosława Koska i początek kibicowskiego szaleństwa siatkarskiego w naszym mieście. Sezon 1999/2000 stanowił również symboliczny pomost między epoką Jana Bałuka (którego wychowanka Anna Kucharczyk-Kosek wróciła na koniec kariery i pomogła Dalinowi awansować), a nową erą symbolizowaną przez Jerzego Bicza i jego podopieczne, wśród których pojawiła się między innymi……córka Anny Kucharczyk-Kosek, 15 –letnia wówczas Karolina. A oprócz wspomnianego duetu rodzinnego do awansu przyczyniły się: Małgorzata Szumilas, Katarzyna Tondera, Dorota Włodarczyk, Teresa Sikora, Ewa Pardyak, Iwona Piechota, Małgorzata Węgrzyn i Renata Łatas. Swój udział w awansie miały także: Izabela Wojtas, Monika Matejczyk, Dorota Firek i Paulina Mastalska.

To zdjęcie (nr 2) to nie fotomontaż. Naprawdę tylu ludzi kiedyś chodziło na mecze. Fotografia pochodzi z 24 sierpnia 1983 roku. Grają reprezentacje olimpijskie Polski i Czechosłowacji (było kiedyś takie państwo), a na trybunach oficjalnie 5 tysięcy ludzi, nieoficjalnie zaś znacznie więcej. Rzut rożny wykonuje Adam Kensy (Pogoń Szczecin), a na boisku mogliśmy wtedy zobaczyć Henryka Miłoszewicza, Marka Leśniak, Marka Ostrowskiego, Josefa Chovanca czy Josefa Grigę. Później na stadionie Dalinu grała także kadra Antoniego Piechniczka, młodzieżówka Mieczysława Broniszewskiego czy olimpijczycy Janusza Wójcika i Pawła Janasa. Rozgrywano na tym stadionie również Mistrzostwa Świata w Trialu Motocyklowym. Przede wszystkim jednak grali piłkarze Dalinu i także na ich meczach były pełne trybuny.

Momenty największej chwały myślenickich zapasów wiążą się z tą czwórką zawodników (fot. 4). Drużyna zapaśników Dalinu w 1962 roku wygrała rozgrywki Ligi Krakowsko- Rzeszowskiej, a jej zawodnicy zdobywali medale na mistrzostwach Polski w latach 1962-65. Prowadzeni przez Jerzego Grzywińskiego atleci byli w 1963 roku bliscy wywalczenia awansu do pierwszej ligi, ale w finałowym meczu w nabitej do granic możliwości hali „Sokoła” ulegli arcymocnej Wisłoce Dębica 7:9. Punkty zdobywali wtedy Piotr Wodziczko, Marian Sandera, Wacław Orłowski i występujący w podwójnej roli trenera i zawodnika Jerzy Grzywiński. Dla niezwykle utalentowanego Wacława Orłowskiego to był start do wielkiej kariery, bo wkrótce pozyskała go Wisłoka Dębica, a potem pięciokrotnie zdobywał tytuł Mistrza Polski, brązowy medal Mistrzostw Świata w Bukareszcie (1966) i VI miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Meksyku (1968). Do dziś jest jedynym olimpijczykiem, który reprezentował wcześniej Dalin.

 

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).