Jak w latach 70. komponowałem muzykę przy pomocy komputera

Jak w latach 70. komponowałem muzykę przy pomocy komputera
Naukowiec AGH, absolwent myślenickiego LO Fot. Ryszard Tadeusiewicz

Dwa poprzednie moje felietony dotyczyły styku informatyki i muzyki. Opisałem w nich między innymi programy, jakie dziś można użyć do wspomagania pracy kompozytora. Ale pisząc o tym zapragnąłem podzielić się moimi własnymi doświadczeniami na temat komponowania muzyki za pomocą komputera w czasach, kiedy nie istniały jeszcze żadne narzędzia, które by mogły wspomagać takie działania.

Było to w połowie lat 70. W studenckim kole naukowym informatyków, które założyłem na AGH, wyróżniał się bardzo ambitny i uzdolniony student Aleksander Sodo. Odkryłem, że poza wykształceniem technicznym był on także absolwentem szkoły muzycznej i znakomicie grał na wiolonczeli. Opowiedział mi o książce Athanasiusa Kirchera, który stworzył metody mechanicznego komponowania muzyki (na bazie urządzenia o nazwie Arca Musarithmica), o publikacjach Johanna Philipa Kinbergera, który opisał sposób komponowania przy użyciu kości do gry, i o pracach Wolfganga Amadeusza Mozarta, który opracował metodę kompozycji na podstawie 16 rzutów dwiema kostkami do gry.

Inspirowani tymi przykładami podjęliśmy z panem Sodo próbę wykorzystania komputera jako systemu automatycznie komponującego muzykę. To była jego praca magisterska, a moja przygod...

Artykuł dostępny tylko dla abonentów - pozostało 65%

Kup cyfrowe wydanie

Uzyskaj dostęp do wszystkich treści strony www
Pobierz całą treśc gazety w formacie PDF
Czytaj gazetę wcześniej niż w kiosku

W prenumeracie od 1,45 zł