Kawałek Manhattanu w MOKiS
Jeśli chcecie poczuć pop-artowy klimat jakiejś nowojorskiej galerii z czasów Andy Warhola, to tej wystawy nie możecie odpuścić. Joanna Górnisiewicz w piątek 28 listopada w Galerii Sztuki Współczesnej (MOKiS) zaprosiła nas do swojego świata i zaprezentowała własne na ten świat spojrzenie, a w zasadzie spojrzenia – „Inne spojrzenia”.
Joanna, zwana również Ovcą (i tak podpisująca swoje obrazy) specjalizuje się w malarstwie olejnym i monotypii. Talentem artystycznym dysponowała pewnie od zawsze, ale na jego ujawnienie musieliśmy się trochę naczekać. Szkół artystycznych nie skończyła, ale w tym przypadku to gorzej świadczy o szkołach niż o artyście.
Ovca maluje od siedmiu lat i jak sama mówi proces twórczy potrafi ją pochłonąć tak dalece, że zapomina wtedy o całym świecie. W twórczości Joanny dominowała na początku abstrakcja i taki był również punkt wyjścia wielu obrazów „Innych spojrzeń”. Potem jednak doszły owe spojrzenia i na obrazach zaczęły się pojawiać fascynujące twarze. Czasami osób znanych ze świata muzyki, filmu czy ogólnie rzecz ujmując popkultury, a czasami osób, które możemy spotkać na ulicach Myślenic. Co najistotniejsze jest to sztuka, która rezonuje wśród odbiorców o czym świadczyła frekwencja na piątkowym wernisażu. Każde z „Innych spojrzeń” można zresztą zabrać ze sobą do domu, bo wszystkie obrazy są na sprzedaż i biorąc pod uwagę wrażenia artystyczne, za niezbyt wygórowaną cenę. Nie trzeba było długo czekać, żeby się przekonać, że chętnych na taką sztukę nie zabraknie - jeszcze nie skończył się wernisaż, a „David Lynch” znalazł nowego nabywcę. Wystawa będzie dostępna do stycznia, ale w tej sytuacji radzimy ją obejrzeć jak najszybciej, bo nie tylko „Lynch” kusi, żeby go mieć we własnym salonie.
