Każde życie jest ważne

Każde życie jest ważne

To już kilkanaście dni od ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie dopuszczalności aborcji eugenicznej. Na ulicach miast wciąż protestuje tysiące kobiet, nie wspominając już o dewastacji miejsc ważnych i świętych. O co tak naprawdę toczy się spór?

Po pierwsze należałoby zacząć od tego, co tak naprawdę orzekł Trybunał Konstytucyjny, ponieważ w tej kwestii panuje dezinformacja i rozsiewana jest nieprawda w środowiskach celebrytów i wszystkich zwolenników protestów.

22 października TK orzekł, że przepis zezwalający - na mocy tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. - na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Nie ma mowy o zakazie wykonywania aborcji w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia kobiety, w przypadku ciąży z czynu niedozwolonego m.in. gwałtu oraz o zakazie badań prenatalnych.

Trzeba to jasno podkreślić, gdyż o tych kwestiach mówią walczące na ulicach i w mediach społecznościowych kobiety. Trybunał orzekł jedynie o aborcji dzieci, które mają nieuleczalne wady genetyczne. Jest to tylko jeden element ograniczający wykonywanie aborcji.

Dlaczego to człowiek ma decydować, czy drugi człowiek ma prawo żyć i

godnie umrzeć? Św. Jan Paweł II w Encyklice Evangelium Vitae pisał: „Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne w każdej chwili swego istnienia, także w fazie początkowej, która poprzedza narodziny. Człowiek już w łonie matki należy do Boga, bo Ten, który wszystko przenika i zna, tworzy go i kształtuje swoimi rękoma, widzi go, gdy jest jeszcze małym, bezkształtnym embrionem, i potrafi w nim dostrzec dorosłego człowieka”.

Ks. Tomasz Białoń wikariusz z Sanktuarium Matki Bożej Myślenickiej podzielił się swoją krótką historią – Sam urodziłem się, bo rodzice nie odpowiedzieli pozytywnie na propozycję medyków - zbrodniarzy, żeby się mnie pozbyć. Może dlatego też bardziej czuję się zobowiązany być głosem tych, którzy sami bronić się nie mogą. Takie sugestie nigdy nie powinny padać z ust ani lekarzy ani nikogo, kto mieni się człowiekiem. „Aborcja bez ograniczeń”, takie hasła wypisują na murach protestujący ludzie. Jednak warto zadać sobie pytanie, a co z odpowiedzialnością za własne czyny? Czy tak trudno jest dorosnąć w dzisiejszym świecie, że trzeba sięgać po takie środki? Decyzja o aborcji zawsze pozostawia ślad w naszej pamięci i psychice.

Zdaniem Jacka Tylko, założyciela Akademii Profamilia, męża i ojca czwórki dzieci - Aborcja nie jest rozwiązaniem, ponieważ prowadzi donikąd. Jak każde zabójstwo powoduje tylko ból i cierpienie w szczególności istoty, która nie ma głosu, choć ma już swoje prawa. Aborcja nie sprawi, że kobieta uniknie bycia matką, sprawi natomiast, że będzie matką martwego dziecka. Ks. Tomasz w swoim krótkim, bo dopiero pięcioletnim kapłaństwie wielokrotnie spotkał się z historiami kobiet, które dokonały aborcji - Aborcja nie tylko pozbawiła życia dzieci, ale do szpiku zraniła, a czasem zupełnie zniszczyła kobiety. Już nieraz się nasłuchałem jak przez trzydzieści lat po aborcji kobieta idąc spać słyszała płacz dziecka, a rano budził ją ten sam płacz. Inna opowiadała, jak budziła się w nocy, widziała swoje dziecko pod kołami, kiedy jechała samochodem. O tym się nie mówi. Często są to osoby, które wcale nie były religijne, a do wiary doprowadziło ich pragnienie oczyszczenia serca przez Boga, bo wszystkie ludzkie środki okazały się zawodne.

Dzieci chore i niepełnosprawne to od lat temat dyskusji w środowiskach antyaborcyjnych. Wbrew pozorom nie są to ludzie gorszej kategorii.

Doskonale o tym wie Teresa Chłosta, założycielka myślenickiego OREW-u, która przez 27 lat pracy miała kontakt z dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie oraz ich rodzicami.- To my jesteśmy raczej niepełnosprawni i zapominamy o tym, że człowiek to brzmi dumnie. Niejednokrotnie w swojej pracy zastanawiałam się, kto tu jest gorszy. Nie są to na pewno osoby niepełnosprawne intelektualnie– dlaczego – dlatego, bo oni nie oceniają, nie zazdroszczą, nie okłamują itp. Oni kochają bezinteresownie, za każdy uśmiech, przytulenie, pochwałę. Rodzice przez lata walczyli z wykluczeniem społecznym swoich dzieci. Tak, że powołano Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Wiedzieli, że stowarzyszenie i jego misja daje możliwości bycia razem, działań na rzecz wyrównywania szans osób z niepełnosprawnością, tworzenia warunków przestrzegania wobec nich praw człowieka, aktywności w życiu społecznym oraz wzajemne wspieranie. Aby móc realizować cele stowarzyszenia, dać możliwości do edukacji dla dzieci powołano OREW (Ośrodek Rehabilitacyjno Edukacyjno Wychowawczy). Ks. Tomasz będąc w Chrzanowie na pierwszej parafii towarzyszył małżeństwu, które przeżywało problem choroby dziecka w okresie płodowym. Lekarze prowadzący sugerowali jedynie aborcję. – Oboje postanowili jednak, że dziecko się urodzi. Zmarło po kilku dniach. Ochrzcili go i godnie pochowali. Dziś po trzech latach mówią, że tego nie żałują: „Zrobiliśmy wszystko co mogliśmy”. Mają czyste i ręce i serce. To jest bardzo ważne w tak trudnych życiowych wydarzeniach. W tej traumie poradzili sobie dzięki czystemu sumieniu.

Teresa Chłosta miała możliwość poznać wielu rodziców, w szczególności matek dzieci niepełnosprawnych intelektualnie. - Otóż przez lata pracy w bardzo osobistych i szczerych babskich rozmowach z mamami naszych podopiecznych nigdy nie usłyszałam, aby dopuszczały myśli o dokonaniu aborcji. Dzieliły się bólem, szokiem, szczególnie, gdy o wadach dziecka były informowane po porodzie. Jak wspomniano wcześniej badania prenatalne nie są zabronione, są dostępne i jak zapowiedział premier Mateusz Morawiecki zostaną poszerzone, tak aby jak najwcześniej można było zbadać rozwój dziecka w łonie matki.

- Warto, aby wszyscy protestujący w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego zdawali sobie sprawę, że aborcje eugeniczne w Polsce najczęściej dotyczyły przypadków, które nie wykluczały długiego życia. Najczęstszą przesłanką aborcyjną był Zespół Downa (40% wszystkich przypadków), a dzieci zabijane są też m.in. z powodu Zespołu Turnera, rozszczepu kręgosłupa, czy braku kończyn. Skala aborcji eugenicznych to nieco ponad 1000 aborcji w 2019 roku, w większości jednak aborcje te dotyczyły podejrzenia niepełnosprawności, a nie wad letalnych- wskazał Jacek Tylko.

Przemarsze protestujących odbywają się w całej Polsce. Uczestnikami są głównie kobiety w różnym wieku, nawet nastolatki, które nie zawsze są świadome, jaki to ma cel.- Nie mogę godzić się z faktami otumaniania nas, a szczególnie młodych i bardzo młodych, którzy idąc nie wiedzą dobrze po co idą. Nie zastanawiają się nad skutkami aborcji, co będzie jeżeli zapragniesz w przyszłości dziecka i go możesz nie urodzić – bo miałaś „maleńki zabieg”. Idą, nie zastanawiają się komu zależy na destabilizacji naszego kraju i czy chodzi tu o Twoje dobro dziewczyno, kobieto- dodała Teresa Chłosta. Wiele kobiet mówi o zabraniu im prawa głosu o tym, że straciły wolność wyboru.

- Orzeczenie Trybunału w żaden sposób nie łamie prawa wolności człowieka, wręcz przeciwnie, poszerza grono tych, którym to prawo przysługuje. Wolność jest prawem każdego człowieka, niezależnie od tego w jakiej fazie rozwoju się znajduje, w jakim jest wieku, czy kondycji psychofizycznej. Wolność wyraża się w prawie dokonywania wyboru, podejmowania decyzji. Jednak wolność człowieka nie jest nieograniczona: kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego. Moja wolność nie może pozbawiać wolności innych ludzi, nie może nikogo zniewalać. W tych protestach widzimy walkę właśnie o to błędne pojęcie wolności - niczym nieskrępowanej samowoli, która jednak wiąże się z krzywdą najbardziej bezbronnych. Im już tego prawa się odmawia- tłumaczył ks. Tomasz Białoń. Liczne protesty na ulicach oraz zachowanie tychże osób nie wskazują na ich dobre zamiary. Jednak musimy pamiętać, że każdy ma prawo do manifestowania swoich poglądów i należnego szacunku. Wierzący w szczególności powinni nie dać się ponieść emocjom, dlatego ks. Tomasz zaapelował: Drodzy katolicy, którzy bronicie kościołów przy toczących się protestach! Brońcie Kościoła, ale z miłością w sercu, na rękach i na języku. Pamiętajcie: wulgaryzmy, agresja, przemoc - to porażka, nie zwycięstwo. To, co nam trzeba budzić to nie emocje, tylko sumienia.

Problem aborcji wiąże się nie tylko z pozbawieniem życia poczętego dziecka. Ks. Tomasz Białoń wskazuje nawet, że uderza ona w kobietę tak samo brutalnie jak w samo dziecko. -Pamiętam, jak rozmawiałem kiedyś z nawróconą „aktywistką praw kobiet. Dokonała aborcji dwa razy, potem ciągle to do niej wracało. Teraz mając ponad 50 lat mówi o sobie: „jestem śmieciem”. Gdyby urodziła chore dziecko, które wcześnie by umarło, może byłoby to dla niej trudne, ale dziś na pewno nie wystawiłaby sobie tak surowej samooceny.

Spór, jaki toczy się w obecnej chwili ma głębsze podłoże, bowiem chodzi o kwestie cywilizacyjne. Zachód już dawno przyjął prawo zezwalające na aborcje i tam nie ma ograniczeń, ale czy to jest zgodne z naturą człowieka? Czy raczej, mamy do czynienia z samounicestwieniem zagubionego społeczeństwa. W tym miejscu warto przytoczyć słowa naszego rodaka, św. Jana Pawła II – „cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej. Choćby nawet miała wielkie osiągnięcia gospodarcze, techniczne, artystyczne, naukowe”. Wszyscy, którzy stawiają za wzór Zachód i mówią o ciemnogrodzie w Polsce powinni się głęboko zastanowić. Komu bardziej zależy na przyszłości swojego narodu? Egoizm i wygoda często powodują, że życie ludzkie staje się mniej ważne. Tymczasem powinniśmy bronić ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci. – I niech nikt mi nie mówi, że nie ma w słowach księdza miłosierdzia, bo niewiele jest bestialstwa równego aborcji. Dla mnie kochać to przyjąć każdego - bez wyjątku- podsumował ks. Tomasz. Na koniec warto odwołać się do ponadczasowych słów św. Jana Pawła II -„Wiele razy powtarzam - i jestem tego pewny - że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali? Jedynym, który ma prawo odebrać życie, jest Ten, kto je stworzył. Nikt inny nie ma tego prawa: ani matka, ani ojciec, ani lekarz, żadna agencja, żadna konferencja i żaden rząd”.

 

Maria Gaczyńska Maria Gaczyńska Autor artykułu

Dziennikarka, interesuje się głównie sprawami społeczno-politycznymi miasta i regionu