„Każdy z nas może zmieniać świat”
Z Mileną Podlodowską, absolwentką Szkoły Podstawowej nr 2 w Myślenicach, zdobywczynią drugiego miejsca w konkursie „Ośmiu Wspaniałych” na szczeblu gminnym rozmawia Anna Ostafin.
Dlaczego zaczęłaś pomagać innym?
Kiedy urodził się mój niepełnosprawny brat zaczęłam dostrzegać, że są osoby, które bardzo potrzebują pomocy, np. właśnie osoby niepełnosprawne, ale też biedne czy samotne. Postanowiłam zaangażować się w działalność charytatywną.
W jaki sposób?
Występuję w Teatrze Przy Drodze, który wspiera osoby potrzebujące poprzez organizację spektakli, podczas których ludzie dobrej woli mogą darować na ich rzecz datki. Jestem także członkinią Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych Gminy Myślenice, gdzie włączam się m.in. w organizację charytatywnych kiermaszów bożonarodzeniowych. Oczywiście, jako uczennica szkoły podstawowej, aktywnie działałam w szkolnym wolontariacie. Brałam udział w kiermaszach słodkości, z których dochód przeznaczany jest na pomoc potrzebującym, w zbiórkach przy kościele, świątecznych zbiórkach żywności.
Działalność w wolontariacie nie przeszkadza Ci w codziennych obowiązkach?
Nie, udaje mi się wszystko pogodzić. Dla chcącego nic trudnego.
Polecasz wolontariat swoim koleżankom i kolegom?
Tak, zdecydowanie. Ale podkreślam, że wolontariat jest dla osób, które chcą bezinteresownie pomagać, nie otrzymując za to żadnych materialnych nagród. Najważniejszą nagrodą jest bowiem to, że można po prostu sprawić komuś przyjemność, poprawić jego sytuację, zobaczyć uśmiech. Warto pomagać innym, dobro zawsze wraca. Każdy z nas może zmieniać świat na lepsze.
Jest jakaś osoba związana z Twoją charytatywną działalnością, którą szczególnie zachowałaś w pamięci?
Tak, do Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych Gminy Myślenice należy cudowna dziewczynka Natalka z zespołem Downa. Jest bardzo optymistyczną, cały czas uśmiechniętą osobą. Przebywanie w jej towarzystwie napawa wielką radością.
W konkursie „Ośmiu Wspaniałych” zajęłaś drugie miejsce. To duże wyróżnienie.
Bardzo się z niego cieszę, choć przyznam, że nie spodziewałam się tego, że akurat moja osoba zostanie dostrzeżona. Wydawało mi się, że są inni, którzy robią więcej niż ja, mają większe zasługi w wolontariacie. Ta nagroda jeszcze bardziej zmotywowała mnie do działania. Chciałabym przy okazji podziękować wszystkim osobom, które wspierają mnie w mojej charytatywnej aktywności m.in. rodzicom, nauczycielom i panu Zbyszkowi Kalecie z Teatru Przy Drodze.
Wciąż pewnie będziesz angażować się w pomoc innym?
Na pewno, nie wyobrażam sobie, bym mogła z niej zrezygnować. Skończyłam właśnie ósmą klasę i w szkole średniej również zamierzam brać udział w akcjach charytatywnych. Z ideą pomocy chciałabym związać swoją przyszłość. Myślę o tym, by zostać prawnikiem i rozwiązywać trudniejsze przypadki dotyczące wsparcia potrzebujących.
