Koniec świata myślenickich Żydów

Koniec świata myślenickich Żydów
22.08.1942 - myślenicki Rynek Fot. Zdjęcia ze zbiorów Muzeum Niepodległości w Myślenicach

W pierwszych dniach września 1939 r. Niemcy łamiąc nieliczne gniazda oporu wycofujących się wojsk polskich, wkroczyli na tereny województwa krakowskiego. Rozpoczął się najbardziej tragiczny okres w dziejach ziemi myślenickiej i miasta. Masowe morderstwa, eksterminacja Żydów, ciągłe aresztowania i transporty na roboty do Niemiec stały się wydarzeniami dnia powszedniego.

Sytuacja w Myślenicach nie odbiegała w żaden sposób od sytuacji w kraju, jeśli chodzi o Żydów. Okres okupacji praktycznie cały czas wiązał się z rozlicznymi szykanami i co raz to nowymi formami poniżania obywateli żydowskich. „Na ulicach Myślenic można było spotkać sceny, jak niemieccy żołnierze scyzorykami obcinają Żydom brody, aby im sprawić większy ból. Aby jeszcze bardziej poniżyć Żydów w oczach mieszkańców miasta, zebrali ich z początkiem października na rynku i kazali im zamiatać ulice miasta bijąc ich dotkliwie za najmniejsze przewinienie”.

Od grudnia 1939 roku Żydzi musieli pozdrawiać każdego napotkanego na ulicy Niemca i obowiązkowo na lewym ramieniu nosić opaskę z białą gwiazdą Dawida. Mężczyznom zabroniono noszenia bród i pejsów. W mieście zamknięto wszystkie sklepy i warsztaty żydowskie, poza piekarnią i stolarnią Josefa Sztemera. W listopadzie 1939 został mianowany Judenrat, który dostarczał robotników do przymusowych prac, jak również był zobowiązany do wykonywania innych nakazów władz okupacyjnych. Zajmował się on również pomocą dla biednych i rozdzielał im zapomogi. W marcu 1941 przesiedlono do Myślenic Żydów z okolicznych wiosek, którzy nie trudnili się rolnictwem, było to około 100 osób. W grudniu 1941 Żydzi zostali zmuszeni przez Niemców do oddania wszystkich wyrobów futrzarskich. W domu Korna znaleziono futrzane pantofle, za co został aresztowany i zesłany do obozu zagłady. Na przełomie lipca i sierpnia 1942 okupant nałożył na Żydów wysoką kontrybucję. Judenratowi nie udało się zebrać żądanej sumy i Niemcy zadowolili się mniejszą. 22 sierpnia 1942 doszło do ostatecznego wygnania wszystkich myślenickich Żydów. Zostali oni wywiezieni do obozu przejściowego w Skawinie, a następnie pociągami do obozu zagłady, gdzie wszyscy zginęli.

22 sierpnia 1942 roku to data, która w sposób drastyczny oznacza koniec pewnej epoki w mieście. W tym to właśnie dniu doszło do wysiedlenia i zagłady myślenickich Żydów. Jak podają źródła historyczne, likwidacja myślenickiego getta odbyła się bezkrwawo, co jednak nie umniejsza rozmiarów tragedii. Tak wspominają to ówcześni mieszkańcy - świadkowie tamtych wydarzeń:

„Pamiętam jak ich zabierali, wywozili. Pamiętam były takie dziewczynki w moim wieku, była Sala, Basia, nieco starsze Peśka i Reśka to Laubentrachtówny. Myśmy ich bardzo lubili. Ja nawet dałem im kartkę z moim adresem, żeby do mnie napisały, …ale ta kartka nie wróciła”.

„Proszę pana jak myśmy z siostrą płakały, nasz dom na Kazimierza Wielkiego stał przy gościńcu, to przeważnie jeździły furmanki jak ich wywozili. Żal nam strasznie było”. Wspomina to również jedna z mieszkanek, której nieżyjąca już siostra bardzo przyjaźniła się z Żydówką, Bronią Fiszgrunt.

„W 1942 nastąpiła przez Niemców wywózka Żydów z Myślenic. Niedługo po wyjeździe w nieznane Józia otrzymała kartkę pocztową ze Skawiny i skreślone parę słów: „Jesteśmy na peronie, zaraz nas załadują do wagonów z wapnem. Czekamy na rozkaz: marsz do zamkniętych wagonów. Ja mam szansę się uratować, ale szkoda mi mamy”. To były ostatnie słowa przesłane do Józi. W latach 60-tych przyjechał z zagranicy ojciec Broni- starszy, siwy i smutny pan. Przyszedł do nas zapytać, co stało się z najbliższymi osobami. Przykre było to spotkanie, bo nie można było powiedzieć nic pocieszającego, zabrał zdjęcie Broni i odszedł ze smutkiem, to było okropne.”

Tak to w istocie było okropne, praktycznie w ciągu jednego dnia zniknęło nagle z miasta 1/3 mieszkańców. W sierpniu 2002 roku staraniem stowarzyszenia „Wspólnota Myślenicka” na Rynku odsłonięta została tablica upamiętniająca likwidacje myślenickiego getta i wywózkę Żydów. Nastąpiło to w sześćdziesiątą drugą rocznicę tego tragicznego wydarzenia.

Po likwidacji gminy żydowskiej w Myślenicach, w latach 1942-1945 rozpoczął się nowy etap relacji polsko - żydowskich. W okolicznych wsiach i lasach ci, którym udało się jakimś cudem uniknąć wyjazdu do obozu śmierci, podjęli walkę o przeżycie, walkę, która nie byłaby możliwa, gdyby nie pomoc polskich sąsiadów.

Przytoczone fragmenty wywiadów pochodzą ze zbiorów autora i zostały zebrane w latach 2005 - 2018.

 

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca.. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Od września 2019 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.