Kontrowersyjna decyzja

Kontrowersyjna decyzja

Ogłoszony niedawno pomysł rozbudowy Zespołu Szkół im. Andrzeja Średniawskiego wzbudził niemałe kontrowersje. Dyskusja na ten temat rozgorzała na komisji edukacji powiatu, która odbyła się przed ostatnią sesją. Szczególnie sprawę tą podnosili radni klubu PiS Jan Bylica i Aleksandra Korpal, którzy nie tylko zastanawiali się nad celowością inwestycji, ale równocześnie podnosili, że starosta nie konsultował tej decyzji z radnymi.

Sprawa rozbudowy Zespołu Szkół im. Andrzeja Średniawskiego jest dyskusyjna m.in. dlatego, że niektóre szkoły średnie mają coraz większy problem z naborem uczniów i w perspektywie kilku lat może grozić im zamknięcie, ponadto na realizację czeka rozbudowa Zespołu Szkół Techniczno – Ekonomicznych, inwestycja, która została odłożona w czasie, gdyż nie udało się pozyskać na to zadanie środków. Tymczasem zarząd powiatu deklaruje, że będzie się starał o pozyskanie pieniędzy na rozbudowę Średniawskiego, gdyż planowana przebudowa budynku Zespołu Szkół im. Andrzeja Średniawskiego nie tylko poprawi wizerunek placówki, ale dostosuje budynek do współczesnych wymagań, co umożliwi rozwój tej szkoły średniej, która w tym roku uruchomiła nowy kierunek nauczania – technik programista. Koszt tej inwestycji szacowany jest na 3,5 mln do 4 mln zł.

- Decyzja zarządu dotycząca projektu rozbudowy Zespołu Szkół im. A Średniawskiego rodzi wiele pytań i wątpliwości. Myślę, że nie tylko moich, na które nie mieliśmy okazji uzyskać odpowiedzi. Po pierwsze, czy ta decyzja jest rzeczywiście korzystna dla głównego zainteresowanego, czyli ZS im. Średniawskiego? Moim zdaniem stanowi ona rodzaj protezy, która owszem jak każda proteza umożliwia, jakio takie funkcjonowanie, jednak nigdy nie spełni w stu procentach oczekiwań z niej korzystającego - komentuje tą decyzję radny Jan Bylica. -Ponadto chcę zauważyć, że wielu z nas dokonywało remontów starych obiektów budowlanych i ma świadomość, że ostateczne ich koszty przeważnie znacznie przewyższają wstępne założenia, a efekt jak już wspomniałem, nie zawsze spełnia nasze oczekiwania. W tym kontekście zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby pomyśleć o nowym budynku? Być może możliwa byłaby wymiana działek między starostwem a samorządem województwa małopolskiego? W tym rejonie powiat ma całkiem spore możliwości ofertowe. Wspomnieć należy także, że działka, na której leży “stary” budynek szkoły jest bardzo mała.

To nie jedyne zastrzeżenie do planowanej inwestycji, jakie podnosi radny Jan Bylica. Szczególnie razi go niekonsekwencja zarządu powiatu.

- Z pewnością może dziwić fakt, że kiedyś zarząd powiatu uznał, że istnieje potrzeba rozbudowy ZSTE w Myślenicach i potwierdził to, wykonując projekt, na co wydatkowano kilkaset tysięcy złotych z kasy powiatu, a następnie przystąpił do rozbudowy innej szkoły, to znaczy Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Myślenicach. Porzucając to wcześniejsze zamierzenie, przynajmniej jak twierdzi starosta czasowo. Mnie osobiście tego typu działania zarządu nie tylko dziwią, ale także głęboko rozczarowują, ponieważ ZSTE jest bodaj jedyną szkołą w powiecie pracującą do godziny 19.00, a to powoduje, że młodzież tej szkoły, przeważnie pochodząca spoza Myślenic ma mocno ograniczone możliwości uczestnictwa w pozaszkolnych zajęciach kulturalnych i sportowych. Nie kwestionuję oczywiście konieczności rozbudowy myślenickiego liceum, mając na uwadze przede wszystkim względy bezpieczeństwa młodzieży tej szkoły, ale jeżeli zarząd rozpoczął od projektu rozbudowy ZSTE, to oczekiwałbym jednak konsekwencji w działaniu zarządu. Tymczasem determinacja dotycząca jego realizacji mocno ostygła. Wobec czego, czy działanie zarządu polegające na rozpoczęciu kolejnego projektu, na razie bez gwarancji jego fizycznej realizacji nie jest zbyt ryzykowne? Możliwe jest przecież zamrożenie kolejnych, niemałych pieniędzy z kasy Powiatu na prace projektowe. Przypomnę także, że rozpoczynający się właśnie rok szkolny jest ostatnim w perspektywie przynajmniej dobrych kilku lat z tak dużym naborem młodzieży do szkół średnich, później jest w tym zakresie znacznie gorzej. Brak odpowiedzi na te ważne pytania dotyczące przyszłości oświaty w powiecie myślenickim i unikanie dyskusji, moim zdaniem może świadczyć o tym, że starosta i zarząd są przekonani o tym, że ich decyzje są jedynie słuszne i bezdyskusyjne. Zaś zdanie obecnej opozycji dotyczące strategii działań na rzecz oświaty w powiecie jest dla nich bez znaczenia, gdyż ich władza nigdy się nie skończy. Ja jednak przypomnę, że decyzje wyborców potrafią mocno zaskoczyć.

W czasie podpisania umowy na realizację projektu rozbudowy Zespołu Szkół im. Andrzeja Średniawskiego na pytanie dziennikarzy starosta zapewniał, że zarząd powiatu nie zamierza zamknąć żadnej obecnie funkcjonującej szkoły średniej. Jednak Józef Tomal przyznał, że Zespół Szkół w Lubniu boryka się z dużymi problemami, również w Zespole Szkół w Sułkowicach coraz mniej uczniów podejmuje naukę. Dlatego wydaje się, że już dziś radni powiatowi, wspólnie bez względu na przynależność partyjną, powinni zastanowić się nad przyszłością szkolnictwa średniego ziemi myślenickiej.

 

Witold Rozwadowski Witold Rozwadowski Autor artykułu

Prezes MARG Sp. z o.o. Redaktor naczelny. Przez wiele lat pracował w Urzędzie Miasta i Gminy w Myślenicach, Wcześniej w latach 1999-2003 pełnił funkcję redaktora naczelnego Gazety Myślenickiej. (SAMORZĄD)