Koronawiurus. Co czeka nas w sierpniu? A co we wrześniu?

Region 4 sierpnia 2020 Wydanie 29/2020
Koronawiurus. Co czeka nas
w sierpniu? A co we wrześniu?

Koniec lipca. Czas wakacji i beztroski dla dzieci i młodzieży. Wyczekiwanych w tym roku bardziej niż kiedykolwiek – po długich miesiącach zdalnej nauki, prób pogodzenia pracy zdalnej z nauką dzieci, niepewnością finansową spowodowaną zamknięciem wielu podmiotów gospodarczych.

Wszyscy z nadzieją czekaliśmy na to lato. Z nadzieją, że koronawirus „odpuści”, ale i z obawą co przyniesie tegoroczna jesień. Tymczasem, można by rzec – jesień powoli nadchodzi. Mimo, że to dopiero początek sierpnia. ledwie nieco odetchnęliśmy, turystyka ruszyła – a tymczasem, po chwilowej uldze – codzienne raporty niepokoją coraz bardziej. Rośnie. Znów liczba zakażeń rośnie. Najbardziej województwie śląskim i małopolskim. Ale – u nas jeszcze nie jest tak źle, przecież w innych powiatach jest gorzej, myślenicki jakoś się trzyma. Zakażenia w żłobku, przypadki w myślenickim szpitalu – na razie to pojedyncze przypadki, ale co przyniesie nam sierpień? A co wrzesień? każdy z nas chciałby by te wakacje trwały, by ilość przypadków nie rosła – a malała, ale aby tak się stało musimy zachować rozsądek. Obostrzeń – w porównaniu do tych, które miały miejsce w kwietniu, czy maju jest niewiele. Cóż z tego, skoro nawet ich coraz częściej nie przestrzegamy? Wchodzimy do sklepów bez maseczek, nie zachowujemy odległości od innych osób, a o obowiązku używania rękawiczek jednorazowych podczas zakupów, czy tankowania na stacjach benzynowych – nie pamięta już chyba nikt. Jesteśmy zmęczeni, zakazami, nakazami, a przede wszystkim: niepewnością. Bo nikt z nas nie wie, co przyniesie nam jutro. Czy szkoły i przedszkola zostaną otwarte we wrześniu? Czy kolejne ognisko nie pojawi się w naszym miejscu pracy? Nie wiemy. Ale mamy na to wpływ: zachowajmy rozsądek. Cieszmy się tym latem, ale nie zapominajmy o bezpieczeństwie: swoim, naszych bliskich, ale i napotkanych w przestrzeni publicznej osób: nie zbliżajmy się za bardzo, zakładajmy maseczki w zamkniętych pomieszczeniach – to tak niewiele.

Czy rząd przywróci obostrzenia? Jeśli wzrost zachorowań się utrzyma na takim poziomie – zapewne tak, póki co obowiązują nas złagodzone restrykcje, ale by miały one jakikolwiek sens musimy ich przestrzegać.

Marta Duszyk

 

Przypomnijmy:

- Nadal obowiązuje nas dystans społeczny, 25 lipca został on zmniejszony z 2 m do 1,5 m (2 metry obowiązywały od 1 kwietnia)

- W przestrzeni publicznej nadal należy zasłaniać nos i usta. Usta i nos należy zasłaniać również w przestrzeni otwartej, gdy nie ma się możliwości zachowania 1,5 metrów odległości od innych, a także w przestrzeni zamkniętej – np. w sklepach, w komunikacji zbiorowej.