Maciej Hołuj i mgFoto O rajdach i nie tylko

Maciej Hołuj i mgFoto
O rajdach i nie tylko

W udzielonym cztery lata temu wywiadzie na łamach naszej gazety Krzysztof Pindela powiedział: „Motosport jest dla mnie jak powietrze”. Szef automobilklubu polskiego w Wielkiej Brytanii Robert Solarski stwierdził z kolei, że motosport jest jak narkotyk i ciężko się z niego wyleczyć. Można zresztą podać niezliczoną ilość innych przykładów ludzi zaangażowanych w tę branżę sportową, podkreślających, że gdy się w nią wejdzie, to człowiek może zapomnieć o jedzeniu czy spaniu, a życie toczy się w rytmie od jednego rajdu (czy też wyścigu) do następnego.

W piątym odcinku „Otwartej Przysłony” Myślenickiej Grupy Fotograficznej wystąpił Maciej Hołuj i opowiedział o swoim „uzależnieniu” oraz zilustrował tę opowieść własnoręcznie wykonanymi fotografiami. Maciej był pilotem rajdowym na przełomie lat 80. i 90., który po zakończeniu kariery sportowej w 1993 od rajdów jednak nie odszedł, bo zaczął je fotografować. Jego zdjęcia mogli oglądać między innymi czytelnicy „Dziennika Polskiego” oraz tygodnika „Motor”.

W maju tego roku obszerny przegląd tego dorobku został zaprezentowany na debiutanckiej wystawie Maćka zatytułowanej „Jadą wozy kolorowe”. To, co zobaczyliśmy na „Otwartej przesłonie” było swoistym suplementem do majowej wystawy, bo każdy fotos był uzupełniony stosownym komentarzem, a ponieważ jej autor posiada również dar narracyjny, to słuchało się tych rajdowych opowieści z zapartym tchem. Maciej Hołuj sam siebie nie uważa za wybitnego fotoreportera rajdowego, ale fotografie zdają się mówić co innego. Udało mu się uchwycić nie tylko pędzących swoimi kolorowymi samochodami - Hołowczyca, Auriola, Ogiera, Kubicę, Kuliga, Kuzaja czy Kankkunena, ale również kawał rajdowej rzeczywistości, której nie dostrzegamy: trud mechaników, grymasy twarzy kierowców, gdy nie wiedzą, że są obserwowani albo całe zaplecze, o którym przeciętny kibic nie ma pojęcia. Jest to również podróż sentymentalna, bo przedział czasowy, w jakim działa Maciej Hołuj - fotoreporter sięga już prawie trzech dekad i w tym czasie zdążyło sie zmienić wszystko - samochody, kierowcy, kibice, trasy. W każdym ujęciu jednak jest to podróż, która sprawia wielką satysfakcję.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).