Małgorzata Ewa Karsznia gra symfonię na wszystkie zmysły

Małgorzata Ewa Karsznia gra symfonię na wszystkie zmysły

Od piątku 23 stycznia w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Dobczycach można oglądać „Marokańską symfonię”, chociaż skoro mowa o symfonii to trafniej byłoby napisać, że nie tylko oglądać, ale i posłuchać.

Autorką cyklu 8 obrazów jest mieszkająca na co dzień w Gdańsku Małgorzata Ewa Karsznic, której obrazy zapewne kojarzy każdy, kto chociaż raz był obecny na „Za Chwycie Lata”, bo po prostu zapadają w pamięć.

Nie inaczej jest z tymi w Dobczycach. Oddziałują praktycznie na wszystkie zmysły i nie przez przypadek kurator wystawy Jerzy Fedirko wymienił w słowie wstępnym do ekspozycji słowo „synestezja”. Synestezja to zdolność (lub jak kto woli przypadłość), w której bodziec jednego zmysłu wywołuje wrażenie innego. Są ludzie, którzy widzą barwy liter lub cyfr albo „słyszą” kolory. Wśród muzyków synestezję mają (lub mieli) chociażby Stevie Wonder, Franciszek Liszt czy Mikołaj Rymski - Korsakow. „Marokańska symfonia” Małgorzaty Ewy Karszni pozwala na podobnie wielowymiarowe doznania. Te obrazy to utrwalone na płótnie w kolorze - zapachy, dźwięki i smaki. Nie tylko marokańskie zresztą, bo i podróż na półwysep Iberyjski był dla nich inspiracją.

Wystawę obejrzeć można do 20 lutego i powinien to uczynić każdy. Nie tylko koneser sztuki czy ktoś kto chce się doładować endorfinami w chłodny styczniowo- lutowy wieczór. Współorganizatorem wernisażu i wystawy (obok biblioteki) jest Myślenickie Stowarzyszenie Cooltura, dla którego był to również szczególny wieczór, ponieważ Galeria Okrągła posiada już odpowiedni osprzęt do zawieszania obrazów i scenę, na której każdą nową wystawę będzie można w godny sposób zainaugurować.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).