Małgorzaty Jaśkowiec, radnej Rady Miejskiej w Myślenicach

Małgorzaty Jaśkowiec, radnej Rady Miejskiej w Myślenicach

- W ubiegłym tygodniu została Pani wybrana przewodniczącą komisji edukacji, kultury i sportu RM. Proszę czytelnikom Gazety opowiedzieć o sobie.

Witam serdecznie Pana i Czytelników. Na wstępie pragnę powiedzieć dwa zdania na temat mojego wykształcenia. W 1998 roku ukończyłam studia w Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego na wydziale Ochrony Zdrowia uzyskując tam tytuł magistra. W roku 2019 obroniłam dodatkowo pracę dyplomową z biologii na Krakowskim Instytucie Rozwoju Edukacji. Mam zatem nadzieję, że moja wiedza, szczególnie z zakresu edukacji, pomoże mi w piastowaniu nowej funkcji. Zawodowo pracuję w Orange Polska. Nie koncentruję się jednak wyłącznie na pracy zawodowej. Od kilku lat działam bowiem czynnie w Fundacji Orange, w ramach której zajmuję się między innymi edukacją na temat bezpieczeństwa w Internecie. Od wielu lat działam również na rzecz swojego środowiska lokalnego, najpierw w ramach Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich w Trzemeśni, a obecnie jako prezes Stowarzyszenia „Nasza Zasań”.

- Od lat działa Pani społecznie, proszę opowiedzieć nam o tej pracy, proszę też powiedzieć, co według Pani przynosi taka aktywność, dlaczego warto się angażować?

Początkowo moja działalność społeczna wynikała w zasadzie z potrzeby chwili. Kiedy z rodziną zamieszkaliśmy na Zasani, budowana była nowa szkoła podstawowa. Została ona oddana do użytku, kiedy mój syn zaczynał czwartą klasę. Szkoła od samego początku nie spełniała oczekiwań większości rodziców. Pomimo tego, że wielu osobom wyda się to niemożliwe, borykaliśmy się z tak przyziemnymi problemami jak brak boiska sportowego, a nawet zwykłego podwórka. Wokół szkoły nie było nawet zwykłego ogrodzenia. Zostałam wtedy wybrana przewodniczącą Rady Rodziców i wraz z innymi rodzicami rozpoczęłam batalię o godne warunki rozwoju dla naszych dzieci. Mimo naszych wysiłków nie udało się przekonać ówczesnych włodarzy gminy do budowy boiska sportowego. Zrealizowaliśmy za to wiele innych, potrzebnych rzeczy. Tak właśnie rozpoczęła się moja przygoda z pracą na rzecz społeczności lokalnej, która z roku na rok rozwija się i zatacza coraz szersze kręgi.

Moja praca społeczna nie ograniczała się tylko do działalności na rzecz dzieci. Pracuję też od lat na rzecz promocji kultury. W ubiegłym roku, już w trakcie pandemii, byłam promotorką twórczości krakowskiego poety Franciszka Klimka w Myślenickim Saloniku Poezji, a w tym roku biorę udział w przygotowaniu wystawy malarstwa Edwarda Dudy w Muzeum Niepodległości w Myślenicach. Wyjątkową częścią mojej pracy społecznej od kilku lat jest działalność na rzecz podopiecznych Domowego Hospicjum w Wiśniowej. Choć każda z opisanych działalności niesie za sobą nieco inne wartości, niewątpliwie ich cechą wspólną jest to, iż ubogacają mnie one wewnętrznie. Dają mi możliwość poznawania innych, wspaniałych ludzi, którzy nie są obojętni na los drugiego człowieka, a spotkania i rozmowy z nimi ukazują nowe spojrzenie na wiele spraw.

- Jakie ma Pani plany związane z pracą w komisji edukacji, kultury i sportu, jakie czekają na Panią wyzwania?

Pierwsze, takie przyziemne plany, to lepsza niż dotąd organizacja pracy komisji. Nie będę jednak zanudzać czytelników kwestiami technicznymi pracy komisji. Jeśli chodzi o plany, to moim wielkim marzeniem jest, aby wszystkie nasze szkoły, czy przedszkola były obiektami na miarę XXI wieku. Pragnę, aby w każdej szkole były pracownie tematyczne i nowoczesne materiały edukacyjne. Będę dążyć do tego, aby stan techniczny budynków był dobry i aby wszyscy uczniowie mieli dostęp do infrastruktury sportowej. Od pewnego czasu staram się przeforsować projekt, by dzieci od pierwszej klasy miały zajęcia z wychowania fizycznego z profesjonalnymi nauczycielami w-f. Bardzo ważny jest także rozwój infrastruktury sportowej ogólnodostępnej. W tym kontekście cieszą takie projekty jak budowa ścieżek rowerowych, czy wykorzystanie potencjału miejsca, poprzez założenie ostatniej zimy śladu dla biegaczy narciarskich na Zarabiu. Mam szczerą nadzieję, że wraz z członkami komisji podejmiemy działania wspierające burmistrza w zakresie poszerzania oferty zarówno sportowej jak i turystycznej dla naszych mieszkańców i odwiedzających naszą gminę gości. Pragnę, aby komisja zajęła się polepszeniem współpracy gminy Myślenice z organizacjami turystycznymi. Sprawdziła zaplecze turystyczne, możliwości finansowania i rozbudowy potrzebnej infrastruktury. Widzę w tym temacie ogromny potencjał. Na koniec jeszcze raz pragnę podziękować za zaufanie, jakim obdarzyli mnie radni wybierając mnie na tę funkcję. Postaram się udowodnić, że był to dobry wybór.

Witold Rozwadowski Witold Rozwadowski Autor artykułu

Prezes MARG Sp. z o.o. Redaktor naczelny. Przez wiele lat pracował w Urzędzie Miasta i Gminy w Myślenicach, Wcześniej w latach 1999-2003 pełnił funkcję redaktora naczelnego Gazety Myślenickiej. (SAMORZĄD)