Marcelina Ryś pojedzie do Indii i przywiezie Mistrzostwo Świata?

Marcelina Ryś pojedzie do Indii i przywiezie Mistrzostwo Świata?

Marcelina Ryś jest multimedalistką Mistrzostw Polski, a wkrótce pojedzie na Mistrzostwa Świata. Jest jednak pewien problem, z którym musi się zmagać, a nie do końca zależy od niej - uprawia jeszcze dość niszową dyscyplinę, a konkretnie speed-ball. Co jest najtrudniejsze w łączeniu pracy zawodowej i wyczynowego sportu? Jak trenuje mistrzyni? Spieszymy z odpowiedzią, a nawet nie my tylko sama Marcelina.

Na mistrzostwach polski niedawno zdobyła aż sześć złotych medali, ale przed nią jeszcze większe wyzwanie – wyjazd na Mistrzostwa Świata do Indii, gdzie również celuje w najwyższe lokaty.

Jednak, aby osiągnąć coś tak wysoki poziom, trzeba było gdzieś zacząć. Jak rozpoczęła się przygoda Marceliny Ryś ze speed-ballem?

- Moja przygoda zaczęła się w 2017 roku, kiedy mój były trener przyjechał do szkoły w Porębie, żeby uczniom zaprezentować ten sport. Skończyłam wtedy grać w tenisa i stwierdziłam, że spróbuję. I tutaj i tutaj jest piłka i rakieta, więc może mi się uda! (śmiech) - powiedziała nam Mistrzyni Polski.

Po drodze na ogólnopolski szczyt trzeba przeskoczyć wiele przeszkód i mieć pożądane w konkretnym sporcie cechy, które czynią cię najlepszym.

- Żeby się dostać na ten najwyższy poziom trzeba mieć trochę szczęścia. Musi to także podeprzeć odrobina talentu. Najważniejszą rzeczą jest jednak dyscyplina i mocny “mental”. Trzeba wiedzieć, że pójście na trening, to obowiązek. Dużo osób się poddaje, bo ten sport wiąże się z ciężkimi treningami, a korzyści finansowych nie mam z tego żadnych. Jedynym wsparciem są dla mnie sponsorzy albo zrzutki internetowe – dodaje Marcelina Ryś.

Mistrzyni Polski całe wakacje trenowała swoją dyscyplinę trzy razy w tygodniu, a obecnie objętość zmniejszyła się do dwóch jednostek treningowych. Oprócz tego trenuje w domu oraz dwa razy w tygodniu uczęszcza na zajęcia motoryczne.

- Czuję dużą różnicę pomiędzy swoją formą, kiedy przychodzę na trening wypoczęta, a kiedy idę na niego po pracy. Wiele osób na tym etapie odpada, ponieważ po 10 godzinach realizacji zawodowej trzeba się zmusić do poświęcenia swojego wolnego czasu na intensywne ćwiczenia - podkreśla sportowczyni.

Jednak jako najtrudniejszy aspekt, z którym się zmaga Marcelina, jest presja, która jest nieodłącznym elementem bycia mistrzynią.

- Po pierwsze presja. Jestem Mistrzynią Polski, więc co roku walczę, aby ten tytuł obronić. Zawsze łatwiej jest startować z drugiego miejsca, bo wtedy nawet, jak ci nie wyjdzie, możesz się usprawiedliwić, że próbowałeś. Jeśli wszyscy mają cię za najlepszego, masz gorszy dzień i przegrasz, to zaczynają się pytania. W głowie cały czas rozgrywa się walka z samym sobą i ze swoją pewnością siebie - podkreśla.

W tym momencie jest przed Marceliną jeden cel - wygrać Mistrzostwo Świata. Największym przeciwnikiem dla reprezentacji Polski jest Egipt, czyli międzynarodowy potentat w speed-ballu.

- Co roku walczymy z Egiptem. W tym kraju uprawia się speed-ball od 50 lat i to oni są uznawani na arenie międzynarodowej za najlepszych. Raz nam udało się ich pokonać w 2022 roku i będziemy znów walczyć, aby ten sukces powtórzyć, ponieważ aktualnie jesteśmy wicemistrzami - podsumowała Marcelina Ryś.

W listopadzie całe Myślenice będą trzymać kciuki za Marcelinę, która będzie walczyć w Indiach o upragnione mistrzostwo. Wciąż w mediach społecznościowych naszych oraz sportowczyni prowadzona jest również zbiórka, która ma pokryć koszt wyjazdu na te zmagania.