Maria Maślerz (1925- 2020) Była wśród nas...

Maria Maślerz (1925- 2020)
Była wśród nas...

Droginia...Niewielka wieś...Wioska jakich wiele...Mająca swoją topografię i dokładnie określoną urodę...Wieś, której historię- tę zwykłą i niepowszednią - tworzyli i nadal współtworzą jej mieszkańcy, zarówno młodzi, jak i sędziwi...To w tym miejscu- rodzinnie, a zarazem pracowicie- spędziła całe swoje doczesne życie śp. Maria Maślerz; artystka o statusie twórczyni ludowej; malarka wyjątkowej wrażliwości i kreatywności. Jej talent objawił się już w latach młodości.

Jak zanotowała w swoich wielce przejmujących wspomnieniach spisanych w 1978 roku ph. „Moje 15.lecie’” swoją przygodę ze sztuką rozpoczęła w czasach dramatycznie trudnych i złożonych... bo okupacyjnych i powojennych. To w tym szczególnym okresie ogarnęła ją autentyczna pasja tworzenia; wszechogarniająca chęć i potrzeba kreowania znakami sztuki obserwowanych na co dzień wielorakich atrybutów piękna, stanowiącego o urodzie otaczającej rzeczywistości, zarówno tej krajobrazowej, architektonicznej, jak i też „rzeczywistości” w natchnieniu wyobrażonej. Rezultaty owych zmagań i twórczych fascynacji okazały się wprost imponujące, trudne nawet do statystycznego oszacowania, albowiem artystka stworzyła przebogatą kolekcję obrazów i kompozycji o niezwykle urozmaiconej tematyce i zróżnicowanym przekazie. Z nabożnym dostojeństwem, kontemplując nad istotą życia i wiary w Boga, Maria Maślerz przez kilkadziesiąt lat oprowadzała nas po swoim wielce urokliwym ogrodzie sztuki, świata widzialnego i świata wyobrażonego. A czyniła to z wrodzoną sobie delikatnością, w głębokim też zafrasowaniu przedstawiając na swoich płótnach – a w istocie, na płytach pilśni- niespotykaną wręcz gamę jednoznacznie brzmiących znaków i symboli swojej wiary i pobożności, m.in.: obrazy pt. „Monstrancja”, „Bóg bogaty w miłosierdzie”, „Królowa Pokoju”, „Św. Wojciech”. W poczuciu estetyki i owej wzniosłości ku górze podejmowała rozległy wachlarz tematów religijnych, kreśląc z wielkim zamiłowaniem wizerunki Madonn i postaci świętych („Matka Boża”, „Matka Boska Częstochowska”, „Matka Boska Bolesna”, „Święty Józef i Maryja”, „Maryja z Dzieciątkiem Jezus”, „Boże Narodzenie” itd.

Szczególną zasługą M. Maślerz było to, że potrafiła zachować w swej malarskiej pamięci krajobrazy będące już tylko wspomnieniem...np. „Dom Nosanów”, „Droginia przed zalewem”, „Panorama nieistniejącej Drogini”, „Nieistniejący kościół”, „Nieistniejąca Szkoła Rolnicza”, „Kościół św. Wojciecha przed pożarem w 1908 roku”...przemijającym czasom i oddalającej się przeszłości, nasza twórczyni przeciwstawiała często to wszystko, co było nowe i inne, wtopione w całkowicie odmiennej, nowej przestrzeni i architekturze lokalnego krajobrazu. Ów pejzaż był i jest nadzwyczaj urozmaicony...Pełen uroku i kolorytu, w którym pojawiają się pachnące róże i tulipany, „Kwiaty jednej nocy”, łany zbóż, a nad ośnieżonymi polami i zagonami, pod sklepieniem błękitnego nieba unoszą się dostojnie i majestatycznie zastępy Aniołów wszelkiego Dobra i Piękna. Tchnące magią nostalgii i nastroju obrazy Marii Maślerz są bez wątpienia doskonale brzmiącą opowieścią autorki nie tylko o krajobrazach Drogini...Są także swoistą refleksją o zdarzeniach epokowego znaczenia. Wspomnijmy - choćby na prawach szczególnego wyboru - o serii niezwykle oryginalnych obrazów o Mikołaju Koperniku i jego epokowym dziele, które onegdaj uhonorowano najwyższymi nagrodami konkursowymi. Tak było w roku 1972, gdy M. Maślerz startowała w wystawie stanowiącej część programową tzw. „Turnieju Wiedzy o Mikołaju Koperniku”. Tak też było, gdy w roku 1983 uzyskała wielce prestiżową nagrodę w wojewódzkim konkursie plastycznym pt. „Nicolaus Copernicus” uświetniającym obchody 510. rocznicy urodzin wielkiego Polaka i astronoma. Wyróżnienie okazało się tym cenniejsze, że w owej rywalizacji artystycznej startowało dokładnie 35 malarzy z Krakowa i województwa, twórców legitymujących się znaczącym dorobkiem, o niekwestionowanej kondycji artystycznej. Jury konkursu obradujące wówczas pod kierunkiem historyka sztuki dr Ignacego Trybowskiego- prezesa Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie - nagrodziło cykl Jej obrazów zatytułowanych kolejno: „Mikołaj Kopernik w latach młodzieńczych”, „M. Kopernik przy obserwacji”, „M. Kopernik modląc się zdobywa wiedzę”, „Toruń” i „Frombork”. Maria Maślerz od zarania swojej działalności artystycznej wytrwale i z powodzeniem zaznaczała i utrwalała swoją pozycję w amatorskim ruchu plastycznym naszego regionu. W latach sześćdziesiątych ub. wieku uczestniczyła we wszystkich siedmiu edycjach „Ekspozycji twórczości ludowej i amatorskiej powiatu myślenickiego” (1963-1969).

W1967 r. jako jedna z pierwszych - przystąpiła do Myślenickiego Klubu Twórczości Ludowej i Amatorskiej przy Powiatowym Domu kultury działając nadzwyczaj aktywnie w Sekcji Malarstwa. Swoje malarskie światy demonstrowała z kolei pięciokrotnie na Rejonowych Przeglądach Twórczości Plastycznej Artystów Nieprofesjonalnych ph. „Praca i Piękno” (Myślenice 1982,1987,1992, 1997, 2002), za każdym razem zdobywając główne nagrody konkursowe. Ogromnym sukcesem naszej malarki było to, że w 1978 roku zadomowiła się ze swoją twórczością w szacownych murach i komnatach „Pałacu pod Baranami” uświetniając swoimi obrazami „Dni Myślenic w Krakowie”. Była też bohaterką jednej edycji myślenickiego „Salonu Plastyki Amatorskiej” (MDK 1981) oraz niezwykle udanego spotkania z młodzieżą Szkoły Podstawowej, właśnie w Drogini( 2000)...Świętując swoje urodzinowe 80. lecie w 2005 roku przedstawiła swoje malarskie światy w siedzibie Domu Katolickiego im. ks. prałata Józefa Bylicy w Myślenicach. Takowych prezentacji było o wiele więcej. W latach 60.tych ub. wieku Pani Maria 3. krotnie demonstrowała – w warunkach plenerowych – swoje obrazy olejne w ramach popularnych wówczas „Niedziel na Zarabiu”: 2.krotnie w ramach tzw. Galerii pod Chmurką (1974, 1976), a w 1993 roku podczas tradycyjnych Dożynek w Myślenicach.

Z twórczością naszej malarki zetknęli się też – przed wieloma laty- mieszkańcy Lipska i Bratysławy. Wielokrotnie zastanawiałem się, co sprawiło, że sztukę Pani Marii podziwiało i akceptowało tak wielu wyznawców piękna, a wśród nich tak wielu znakomitych specjalistów zajmujących się problematyką sztuki ludowej, sztuki samorodnej (m.in. prof. dr Roman Reinfuss, dr Ewa Fryś- Pietraszkowa, dr Włodzimierz Hodys, Anna Bogdanowicz i inni). Odpowiedź była zawsze zwyczajna i prosta. Głównym atutem twórczości plastycznej M.Maślerz było to, że wprost niewiarygodnie kochała swoją wieś, jej historię i tradycję, jej przyrodniczą rozmaitość. Była osobą głęboko wierzącą. A to sprawiało, że wątki religijne - Narodzenie, Cierpienie, Ukrzyżowanie i Zbawienie stanowiły wyjątkową dominantę jej twórczych prób i poszukiwań. Toteż nie dziwmy się, że tak kompetentnie i twórczo ubogacała owe bezkresne przestrzenie nieba i ziemi.

Maria Maślerz zmarła 10.01.2020 r. Wierzę, że pozostanie na długo w naszej, najgłębszej pamięci.

Jan Koczwara Jan Koczwara Autor artykułu

Pasjonat, kolekcjoner i baczny dokumentalista lokalnych - i nie tylko - wydarzeń społecznych, kulturalnych oraz artystycznych. Człowiek o fenomenalnym dorobku naukowym i artystycznym pełen skromności i kultury osobistej.